Polska jest jednym z największych producentów szkła na świecie. Według danych Związku Pracodawców Polskie Szkło rocznie w ponad 100 przedsiębiorstwach wytwarzamy go około trzech milionów ton
Reklama

Większość wyrobów z polskich fabryk stanowi szkło budowlane i opakowaniowe (butelki, słoiki, znicze). Szklanym zagłębiem jest Podkarpacie, gdzie ta branża rozwijała się od XVIII w. Powstawały liczne huty i przyfabryczne osady. Do dziś w województwie jest ponad 20 miejscowości, które w nazwie mają słowo huta lub hucisko. W przeważającej większości były to huty szkła, choć tylko jedna miejscowość nazywa się Szklary.

Szybki rozwój hutnictwa szkła nastąpił w dwudziestoleciu międzywojennym. Wtedy to powstały słynne zakłady w Krośnie (produkcję uruchomiono w 1924 r.), nieco mniejsze w pobliskim Jaśle. W czasach PRL zjednoczyły się one pod nazwą Krośnieńskie Huty Szkła Krosno. Wyroby tej fabryki, w większości seryjne produkty szkła użytkowego, ale też naczynia i przedmioty ręcznie zdobione czy dzieła artystyczne, znalazły uznanie na całym świecie. Większość produkcji eksportowano. W Polsce trudno było je kupić. Zakład znalazł się w pierwszej piątce spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, gdy ta powstała w 1991 r. Niestety. W 2006 r. firma ogłosiła upadłość. Po 10 latach firmę wykupiła od syndyka spółka Krosno Glass. Należy do funduszu inwestycyjnego Coast2Coast, który ma siedzibę w RPA.

Krosno reklamuje się dziś jako Miasto Szkła. Przy unijnym dofinansowaniu utworzono przy rynku Centrum Dziedzictwa Szkła, miejsce poświęcone historii i współczesności sztuki szklarskiej. Obecnie, oprócz Krośnieńskich Hut Szkła Krosno SA, w mieście i jego okolicy funkcjonuje kilkanaście hut, zakładów wytwórczych i pracowni artystycznych, Jednym z nich jest huta Sabina w Rymanowie.

Szkło artystyczne to niewielka część krajowej produkcji – według statystyk – zaledwie 150 tys. ton, ale wydaje się, że przeliczanie sztuki na wagę mija się z celem. Unikalne, niepowtarzalne przedmioty powstają najczęściej w małych, prywatnych hutach.

Reklama

– Takich zakładów jest teraz zaledwie garstka – twierdzi Sabina Uliasz, współwłaściciel i dyrektor naczelny Huty Szkła Artystycznego „Sabina” z Rymanowa, z którą rozmawialiśmy w Krośnie podczas spotkania z cyklu „Dzień dobry Biznes”. Region ten już od blisko stu lat jest dużym w skali kraju zagłębiem szklarskim. – Są oczywiście Krośnieńskie Huty Szkła, które w ostatnich latach były w upadłości i niedawno zostały wykupione przez inwestora. Ale to już kapitał zagraniczny. Jest kilka małych hut - opowiada Sabina Uliasz. – Było ich więcej, ale w trakcie kryzysu gospodarczego w latach 2008–2009, ze względu na ogromne koszty prowadzenia tego typu działalności, większość z nich upadła. My przetrwaliśmy ten okres i myślę, że wypełniamy teraz lukę, znaleźliśmy niszę, w której jesteśmy w stanie wykorzystać swój potencjał. W małym rodzinnym biznesie, nad którym się czuwa przez cały czas, można sobie łatwiej poradzić z niektórymi problemami – tłumaczy dyrektor.

Wyzwania? Nie jest też łatwo o pracowników artystów. – Uczyłem wszystkich pracowników od podstaw, nie zatrudniłem ani jednego hutnika. To po to, żeby osiągnąć zamierzony cel, stworzyć szkło, jakiego w Polsce się nigdy nie produkowało – mówi założyciel „Sabiny” Henryk Rysz. – A teraz mam okazję uczyć amerykańskich studentów. Zapraszają mnie na wykłady, przyjeżdżają tu na kursy. Nasze wyroby znajdują się w wielu galeriach na świecie, bo tam cenią szkło.

Nasze huty szkła artystycznego mają znakomitą markę w świecie. Większość ich produkcji sprzedawana jest za granicą. Na eksport trafia też dominująca część – ok. 80 proc. wyrobów „Sabiny” – do Stanów Zjednoczonych, Chin, Arabii Saudyjskiej, RPA, Holandii, Anglii. – Wystawiamy się na targach Ambiente we Frankfurcie, w tym roku wybieramy się do Dubaju, chcemy znaleźć tam partnera, który będzie pośredniczył w sprzedaży – podkreśla Sabina Uliasz.

– Planujemy otworzyć sklep internetowy – mówi jej mąż Wojciech Uliasz, odpowiedzialny w firmie za dział sprzedaży.

Plany ekspansji w sieci to powód, dla którego państwo Uliasz znaleźli się na szkoleniu „Dzień dobry Biznes”. – Ważne są dla nas poruszane tu zagadnienia dotyczące eksportu, reklamy i promocji oraz profesjonalnego PR.

Cykl bezpłatnych szkoleń „Dzień dobry Biznes” zorganizowany został przez PKO Bank Polski, przy współpracy z Polskim Towarzystwem Gospodarczym. DGP jest patronem medialnym. W ramach obecnej edycji spotkań przedstawiciele firm poznają zasady skutecznej reklamy w internecie oraz nowości w przepisach prawa. Wszystkie szczegóły dostępne na stronie www.dziendobrybiznes.pl.

Rodzinne przedsiębiorstwo

Hutę Szkła Artystycznego „Sabina” sp. z o.o. w Rymanowie założył w 1996 r. Henryk Rysz, który po 24 latach pracy porzucił posadę w Krośnieńskich Hutach Szkła, by szukać własnej drogi. Jest projektantem większości wzorów, nadal pracuje aktywnie przy piecu.Huta jest przedsiębiorstwem rodzinnym. Z czasem do ojca dołączył do syn Rafał, już także uznany artysta, a córka Sabina (jej imię nadał założyciel hucie), z wykształcenia ekonomistka, zajmuje się finansami firmy. Firma zatrudnia 32 pracowników.W ofercie przedsiębiorstwa znajdują się wyłącznie przedmioty artystyczne, m.in.: figurki zwierząt, wazony i patery, świeczniki, przyciski do papieru, lampy elektryczne, stoły i ławy, rzeźby ogrodowe.