- Inspektor pracy uznał, że sklep Biedronki był otwarty nielegalnie. Protokół po rozpoznaniu zastrzeżeń został już podpisany - powiedział Dziennik.pl, Waldemar Adametz z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy. Sprawa dotyczy Biedronki w Świeciu, w województwie kujawsko-pomorskim, która była otwarta w niehandlową niedzielę. Ostatecznie tę kwestię rozstrzygnie sąd. Za złamanie zakazu może grozić kara do 100 tys. złotych.

Zakaz handlu w niedzielę wzbudzał spore kontrowersje. Szczególnie, że w ustawie przewidziano liczne wyjątki, które pozwalały ten zakaz omijać. Z jednego z nich – możliwości prowadzenia placówki handlowej na dworcu korzysta Biedronka. To pozwoliło jej otworzyć w pierwszą niedzielę z zakazem handlu pięć placówek (m.in. na dworcu Warszawa Centralna), a w kolejną niedzielę – 18 marca - aż siedem sklepów.

Jeden z nich – zlokalizowany w Świeciu, w województwie kujawsko-pomorskim wzbudzał jednak poważne podejrzenia Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy, który przed świętami wielkanocnymi skontrolował placówkę. Sklep co prawda znajduje się w budynku dawnego dworca, widnieje na nim nadal napis „dworzec
autobusowy”, ale stoi – co należy podkreślić - obok dworca autobusowego. W środku nie ma kas biletowych, poczekalni czy dyspozytorni. Wiaty, gdzie pasażerowie mogą czekać na swój autobus również są położone na zewnątrz.