statystyki

Prowizja del credere ważna tylko z ekstra wynagrodzeniem

autor: Michał Culepa21.02.2018, 07:17; Aktualizacja: 21.02.2018, 10:13

Paweł K. był zatrudniony w spółce D. na podstawie umowy agencyjnej. Pośredniczył w zawieraniu z klientami umów leasingu, za co otrzymywał wynagrodzenie prowizyjne. W jego własnej umowie znajdowała się klauzula, zgodnie z którą spółka miała prawo żądać od niego zwrotu całej prowizji w razie spóźniania się przez leasingobiorcę ze spłatą rat o ponad 60 dni.

Możliwość zastosowania tzw. prowizji del credere przewiduje art. 7617 par. 1 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym w umowie agencyjnej można zastrzec, że agent za odrębnym wynagrodzeniem odpowiada za wykonanie zobowiązania przez klienta. Po klauzulę tę spółka sięgnęła, gdy okazało się, że kilku klientów zalega z płatnościami za leasing. Po audycie ustalono, że agent powinien zwrócić spółce ponad 282 tys. zł wypłaconych prowizji. Spółka D. skierowała do sądu nakaz zapłaty, ale Paweł K. odwołał się od niego. Sprawa trafiła więc na zwykłą drogę sądową. I tu okazało się, że klauzula umowna znacznie odbiegała od wymogów ustawowych, nie przewidziano bowiem odrębnego niż prowizja wynagrodzenia. W efekcie spółka po kolei przegrała sprawę we wszystkich instancjach. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku kończącego sprawę przypomniał, że prowizja del credere ma być tak skonstruowana, że za dodatkowym wynagrodzeniem agent przejmuje odpowiedzialność za klienta i w razie nierzetelnego wykonywania umowy musi wprawdzie zwrócić prowizję, ale ma zarazem do niesolidnego klienta roszczenie o zapłatę utraconej prowizji.

– Tu zaś skonstruowano umowę tak, że powód otrzymuje wszystkie korzyści, jest zabezpieczony przed szkodą, a cała odpowiedzialność za wykonanie umowy spada na agenta, który przejmuje ją bez jakiegokolwiek wynagrodzenia, które mu się ustawowo należy. W efekcie agent, mimo wykonanej usługi, może być pozbawiony jakiegokolwiek wynagrodzenia. Takie postanowienia są niedopuszczalne. Świadczenie nieodpłatnych usług przez agenta jest sprzeczne z naturą umowy agencyjnej – oceniła sędzia Monika Koba. 

ORZECZNICTWO


Pozostało jeszcze 5% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane