"Nie ma innego wyjścia, nie jest najlepiej z płynnością budżetu, dochody są mniejsze i w związku z tym trzeba ciąć wydatki; póki co wydatki rzeczowe" - powiedział Kłopotek.

Jak powiedział dziś na konferencji prasowej premier Donald Tusk, rząd zakłada, że trzeba będzie znaleźć 17 mld zł oszczędności budżetowych.

Zdaniem Kłopotka, trzeba tych oszczędności poszukać. Ważne jest, aby ochronić najuboższych i nie ciąć wydatków inwestycyjnych, bo - jak ocenił - to mogłoby jeszcze pogorszyć sytuację.

"Ważne, by nie szukać oszczędności w KRUS-ie i ZUS-ie"

"Ważne, by nie szukać oszczędności w KRUS-ie i ZUS-ie" - zaznaczył. Jak dodał, istotne jest także, by renty i emerytury były zabezpieczone. "Myślę, że premier uspokoił administrację publiczną tym, że jak na razie nie ma potrzeby obniżać pensji" - mówił Kłopotek. W jego ocenie, to byłaby ostateczność.

"Zobaczymy co ten rok przyniesie w następnych miesiącach, ale jak sądzę w połowie roku być może trzeba będzie dokonać nowelizacji budżetu" - ocenił.

Podkreślił, że podziela zdanie rządu i ministra finansów w kwestii niezwiększania deficytu budżetowego. Ale - jak dodał - jeśli sytuacja będzie się pogarszać, to "gdzieś tam na horyzoncie musimy to ewentualnie brać pod uwagę". Jednak zastrzegł, że w jego ocenie zwiększenie deficytu jest ostatecznością.

Pytany o zapowiedź rządu odnośnie poręczeń kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw, odparł, że idzie ona w dobrym kierunku. "Zamiast ładować w system finansowy, bankowy, który i tak nie chce udzielać kredytów, to może dajmy gwarancje kredytowe małym i średnim przedsiębiorcom" - mówił.

"Rząd musi dokonać korekty w budżecie"

Janusz Piechociński (PSL), odnosząc się do zapowiedzi rządu, powiedział: "rząd musi dokonać korekty w budżecie, ale za wcześnie jest jeszcze na jednoznaczną deklarację do oceny tych faktów".

Podzielił zdanie swojego partyjnego kolegi, że ważne jest, by nie spowalniać procesów inwestycyjnych, gdyż są one istotne dla gospodarki, przemysłu.

Pytany o redukcję środków finansowych dla poszczególnych ministerstw odpowiedział, że musi być ona bardzo przemyślana.

Podkreślił, że na razie mamy tylko zapowiedź działań rządu, a dobrze by było, aby do każdego z nich mieć uzasadnienie.

W jego ocenie "rzeczą fundamentalną" jest w tej chwili korzystanie z możliwości, którą dała UE, czyli zaliczki dla beneficjentów środków unijnych. "To jest kwestia poważnych decyzji, która musi dzisiaj być podjęta" - mówił.

Zwrócił uwagę, że dobrze by było, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie zostali zapoznani ze szczegółami działań interwencyjnych.