Londyński spadek: Staramy się objąć udziały Brytyjczyków w banku inwestycyjnym Unii Europejskiej

autor: Bartek Godusławski, Grzegorz Osiecki18.12.2017, 07:39; Aktualizacja: 18.12.2017, 08:04
Wejście w buty Brytyjczyków dałoby nam na stałe stanowisko wiceprezesa.

Wejście w buty Brytyjczyków dałoby nam na stałe stanowisko wiceprezesa.źródło: ShutterStock

Kraje unijnej „27” zdecydowały już o przeprowadzce z Londynu do Paryża Europejskiego Nadzoru Bankowego (EBA), a do Amsterdamu Europejskiej Agencji Leków (EMA). Wkrótce okaże się, co z udziałami Brytyjczyków w Europejskim Banku Inwestycyjnym (EBI). To potężny wehikuł finansowy, którego udziałowcami są wszystkie kraje UE. Jego rola w ostatnich latach mocno wzrosła, gdy spoczęła na nim realizacja tzw. planu Junckera, który ma odbudować po kryzysie unijne inwestycje. Bank jest od lat jednym z kluczowych pożyczkodawców Polski – w ostatniej dekadzie dostaliśmy stamtąd ponad 48 mld euro.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane