Nowy cennik TP to efekt obniżenia stawek hurtowych, tzw. MTR (ang. Mobile Termination Rates), które są podstawą do rozliczeń pomiędzy operatorami w przypadku rozmów między różnymi sieciami. Operator telefoniczny osoby odbierającej połączenie obciąża kosztami operatora sieci, z której połączenie było wykonane.

Dotychczasowy harmonogram obniżania stawek MTR został ustalony w kwietniu 2007 roku na trzy lata. W tym czasie spadły one z 65 groszy do 33,87 groszy po ostatniej obniżce w maju 2008 r. Zgodnie z decyzjami UKE z października 2008 roku operatorzy komórkowi zostali zobowiązani do ich stopniowego obniżenia do poziomu 21,62 groszy w styczniu 2009 r. i do poziomu 16,77 groszy w lipcu 2009 r.

Jak poinformował Mariusz Loch z biura prasowego Grupy TP, propozycja marcowego terminu wdrożenia nowych stawek połączeń z telefonów stacjonarnych na komórkowe wynika z konieczności dokonania odpowiednich zmian w systemach TP.

"Rozmowy z UKE na temat wysokości stawek rozpoczęły się już w listopadzie. Dokonanie faktycznych zmian stawek detalicznych rozpoczyna się jednak dopiero po akceptacji prezesa UKE - której jeszcze nie ma - i w sytuacji, gdy pojawia się nowy poziom stawek za zakończenie połączeń w sieci komórkowej. Przeprowadzenie tego procesu nie jest możliwe z dnia na dzień" - wyjaśnił.

Loch nie chciał jednak podać, o ile stanieją rozmowy z telefonów stacjonarnych TP do sieci komórkowych.

"Ceny powinny spaść przynajmniej o tyle, o ile spadły stawki MTR, czyli ok. 12 groszy"

Jak powiedział dziś wiceprezes UKE Krzysztof Dyl, harmonogram obniżenia stawek MTR był już znany TP wcześniej i spółka mogła się do tych zmian przygotować. Podkreślił, że UKE nie widzi przeszkód, żeby nowe ceny obowiązywały od lutego. "Uważamy, że oni (TP) są gotowi przeprowadzić zmiany w systemach" - powiedział.

Dodał, że ceny powinny spaść przynajmniej o tyle, o ile spadły stawki MTR, czyli ok. 12 groszy, "ale jeszcze można rozmawiać o spadku marży". Zaznaczył, że UKE ma instrumenty, które mogą zobowiązać TP do wprowadzenia nowego cennika od lutego.