Zapewniła, że ilość przesyłanego przez Ukrainę do Polski rosyjskiego gazu ciągle wzrasta.

Gaz-System nie był jednak w stanie podać dokładnych informacji na temat ilości i ciśnienia gazu. Mają być one znane dopiero jutro.

Po dwóch tygodniach przerwy rosyjski gaz zaczął docierać przez Ukrainę do państw UE

Po dwóch tygodniach przerwy rosyjski gaz zaczął wczoraj docierać przez Ukrainę do państw Unii Europejskiej.

Gazprom odkręcił kurki o godz. 10.00 czasu moskiewskiego (8.00 czasu polskiego); wkrótce potem ukraińscy operatorzy potwierdzili, że dostali gaz, a o godzinie 12.00 o otrzymaniu paliwa informowała Słowacja, później zaś Węgry.

Gazowe potrzeby Unii Europejskiej zostaną zaspokojone dopiero po trzech - czterech dniach regularnych dostaw rosyjskiego gazu - ocenił wczoraj w Brukseli przedstawiciel czeskiego przewodnictwa w UE.

"Unia wyciągnie wnioski na przyszłość z kryzysu gazowego"

Wyrażając zadowolenie ze wznowienia dostaw rosyjskiego gazu do UE, przewodniczący Komisji Europejskiej (KE) Jose Manuel Barroso zapowiedział wczoraj, że Unia wyciągnie wnioski na przyszłość z kryzysu gazowego, a postawy Rosji i Ukrainy "nigdy nie zapomni".

1 stycznia Gazprom wstrzymał dostawy gazu na Ukrainę, uzasadniając to brakiem kontraktu na 2009 rok i długami Naftohazu za paliwo dostarczone w 2008 roku. 7 stycznia rosyjski koncern przerwał tranzyt gazu przez terytorium Ukrainy do innych krajów Europy, co z kolei uzasadnił bezprawnym przejmowaniem tego surowca przez stronę ukraińską i wyłączeniem przez nią rurociągów, którymi transportowane było rosyjskie paliwo.

Ukraina zaprzeczyła, by kradła gaz przeznaczony dla innych odbiorców europejskich, a odpowiedzialnością za przerwanie tranzytu rosyjskiego paliwa obarczyła Gazprom.

W 2009 roku Gazprom udzielił Naftohazowi 20-procentowego rabatu

W poniedziałek w Moskwie podpisano porozumienie o dostawach rosyjskiego gazu na Ukrainę i jego tranzycie przez ukraińskie terytorium do Europy w latach 2009 - 2019.

Umowy przewidują, iż oba kraje z dniem 1 stycznia 2009 roku przechodzą na "rynkową, europejską formułę cen" za dostawy rosyjskiego gazu na Ukrainę i jego tranzyt przez ukraińskie terytorium do Europy.

W 2009 roku Gazprom udzielił Naftohazowi 20-procentowego rabatu. W zamian strona ukraińska zgodziła się na utrzymanie w tym roku preferencyjnej stawki z 2008 roku za przesył rosyjskiego gazu przez Ukrainę (1,7 USD za przetransportowanie 1000 metrów sześciennych na odległość 100 km).

Z dostaw paliwa na Ukrainę wyeliminowane zostały struktury pośredniczące, w tym spółka RosUkrEnergo.