W rok po zapowiedzi stworzenia pakietu ustaw ułatwiających życie przedsiębiorcom została już tylko ostatnia prosta

Jedna z największych ustaw obecnej kadencji – Prawo przedsiębiorców, stanowiące kręgosłup całego pakietu – musi zostać już tylko zaakceptowana przez rząd, by trafić do laski marszałkowskiej. „Prawo przedsiębiorców będzie głównym aktem prawnym określającym warunki prowadzenia biznesu w Polsce. Zastąpi obowiązującą od 2004 r. ustawę o swobodzie działalności gospodarczej” – zapowiada Ministerstwo Rozwoju.



W ustawie znajdzie się katalog zasad, które urzędnicy będą musieli brać pod uwagę przy rozpatrywaniu spraw przedsiębiorców. Najważniejsze z nich to wyraźne zapisy, że „co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone”, „domniemanie uczciwości przedsiębiorcy” czy „przyjazna interpretacja przepisów”.



Część przedsiębiorców obawia się jednak, czy za pomocą ustawy da się zmienić mentalność urzędników. Resort rozwoju przyznaje, że samymi przepisami się tego nie osiągnie. Dlatego równolegle procedowana jest inna ustawa – o rzeczniku małych i średnich przedsiębiorców. Ustawowe kryteria wyboru mają zagwarantować, że będzie to fachowiec, którego umocowanie – będzie w zasadzie nieodwoływalny przez czas swej kadencji – pozwolą mu zachować niezależność od polityków i stać na straży przestrzegania praw przysługujących osobom prowadzącym biznes. W razie jakichkolwiek problemów, rzecznik będzie mógł wnioskować do konkretnych urzędów o przedstawienie wyjaśnień. Ci zaś nie będą mogli tego wniosku zbagatelizować. Ustawa określi bowiem termin na udzielenie odpowiedzi.



Prawo przedsiębiorców to jednak również szereg punktowych zmian, które powinny ułatwić prowadzenie biznesu. Przykłady? Zniesiony zostanie obowiązek posługiwania się przez przedsiębiorców numerem REGON w relacjach z urzędami. Przedsiębiorca będzie musiał korzystać wyłącznie z numeru NIP. Uelastyczniona zostanie instytucja zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy będą wreszcie mogli określić z góry dowolny okres, w którym nie planują prowadzić biznesu. Ze zmiany tej powinni się ucieszyć przede wszystkim ci, którzy prowadzą działalność sezonową.



Minister rozwoju Mateusz Morawiecki przekonuje, że w końcu trzeba także docenić czas przedsiębiorców. Nie może być tak, że muszą się oni zaznajamiać codziennie z setkami nowych przepisów, a załatwienie jakiejkolwiek sprawy w urzędzie zajmuje długie godziny. Przedsiębiorca ma formalności załatwiać szybko, tak by w pozostałym czasie pracy mógł rozwijać swą działalność.



– Chcę, aby w każdym urzędzie, obok instrukcji korzystania z gaśnicy lub nad biurkami urzędników, wisiała kartka z naczelnymi zasadami Konstytucji biznesu. Tak, by wszyscy o nich pamiętali – mówił Mateusz Morawiecki niemal rok temu, podczas Kongresu 590, na którym zapowiedział stworzenie nowych ustaw.



Podczas najbliższej edycji Kongresu 590 będzie mógł powiedzieć, że obietnica sprzed roku została w większości zrealizowana. Ustawy zostały przygotowane. Pierwsza ustawa z pakietu Konstytucji biznesu została już przyjęta przez parlament, podpisana przez Prezydenta i obowiązuje od września. Są to przepisy umożliwiające prostsze korzystanie z funduszy Unijnych. Ich beneficjentami będą przede wszystkim małe i średnie firmy. Wśród najważniejszych zmian wymienić można m.in. stworzenie instytucji rzecznika funduszy europejskich (który dba o interesy beneficjentów), wprowadzenie konkursów w rundach (kto nie zdąży złożyć wniosku, będzie mógł to zrobić w kolejnej rundzie), ochrona dóbr intelektualnych wnioskodawców (dokumenty aplikacyjne nie będą udostępniane w trakcie konkursu) oraz zawsze wyczekiwane przez przedsiębiorców zmniejszenie biurokracji, czyli ograniczenie liczby dokumentów, które trzeba składać wraz z wnioskiem o dofinansowanie.