Konkurs na częstotliwości na pierwszym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej rozpocznie się w styczniu - zapowiadał przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski.

Formalnie potrzebna jest do tego akceptacja warunków prezesa UKE. Anna Streżyńska, jak dowiedziała się GP, w czwartek odesłała do KRRiTV dokument z warunkami konkursu bez podpisu.

- Warunki, które były wcześniej ustalone i miały znaleźć się w ogłoszeniu, wypadły z wersji, którą dostaliśmy. Nie mogłam tego podpisać. Odesłałam dokument z uzupełnieniami Krajowej Radzie - mówi Anna Streżyńska i dodaje, że przewodniczący Rady uznał, że w UKE napisano nowy dokument.

Strony uzgodniły, że będą rozmawiać o dokumencie. W wersji przesłanej przez KRRiTV brakuje kilku zapisów, najważniejsze dotyczą częstotliwości i procesu uruchamiania telewizji. Prezes UKE podkreśla, że zniknęły postanowienia o tym, że nadawcy po otrzymaniu częstotliwości cyfrowych zrzekną się analogowych, a także co stanie się, gdy jeden z nadawców zrezygnuje.

- W takiej sytuacji wolne częstotliwości powinny zostać przekazane pozostałym - tłumaczy prezes UKE.

Anna Streżyńska dodaje też, że w wersji, która trafiła do UKE, jest mowa o tym, że w I etapie cyfryzacji nadawanie włączone będzie w czterech miejscach.

- Wymusili to na Radzie nadawcy i Emitel. Dwa brakujące miejsca to Rzeszów i Wisła. Emitel chce zacząć tu nadawanie dopiero na koniec marca 2010 r. W tych dwóch miastach nadajniki też są już gotowe, trzeba je tylko nastawić - mówi Streżyńska.

Według projektu KRRiTV, naziemna telewizja cyfrowa ma ruszyć we wrześniu. Pierwszy multipleks ma zostać uruchomiony w Warszawie, Poznaniu, Zielonej Górze i Żaganiu.

O miejsce na pierwszym multipleksie, na którym znajdzie się siedem kanałów, będą się mogli ubiegać obecni nadawcy analogowi. O losach trzech kanałów zdecyduje operator multipleksu, trzy zostaną rozdane w konkursie KRRiT, a jeden będzie przeznaczony dla telewizji lokalnych wyłonionych również w konkursie Rady. Na trzecim multipleksie (początkowo będzie obejmował jedynie 20 proc. kraju) mają się znaleźć kanały TVP. Wtedy uwolnią miejsce na pierwszym multipleksie.

Według planu Krajowej Rady konkurs na drugi multipleks ma zostać ogłoszony w miesiąc po konkursie na pierwszy. Anna Streżyńska powiedziała nam, że obawia się o losy przetargu na drugi multipleks.

- KRRiTV nie prowadzi procesu dobrze, tak jak powinien być prowadzony, aby konkurencja weszła na rynek. Rada skupiła się na pierwszym multipleksie - twierdzi.

- Jeśli KRRiTV nie będzie prowadzić działań w sprawie drugiego multipleksu, trzeba pomyśleć o rozwiązaniach zastępczych, jak przetarg na rozpowszechnianie, gdzie już KRRiTV nie ma takich prerogatyw jak przy konkursie na rozprowadzanie, który chce ogłosić w sprawie pierwszego multipleksu. W przetargu UKE jest wiodące - mówi Anna Streżyńska.