Do końca tygodnia powinniśmy zatwierdzić nowy cennik TP zawierający obniżkę cen rozmów do sieci komórkowych - mówi GP Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Jeśli tak się stanie, to już od 1 lutego ceny rozmów z sieci TP na komórki mogą stanieć. TP proponuje termin 1 marca. Uzasadnia go koniecznością zmian w systemach informatycznych.

Obniżka cen rozmów z sieci TP na komórki to efekt ścięcia przez regulatora stawek za kończenie połączeń w sieciach komórkowych (tzw. MTR). Od stycznia MTR wynoszą 21,62 gr za minutę, a od 1 lipca mają spaść do 16,77 gr/min. Skali obniżki cen detalicznych Anna Streżyńska nie ujawniła. Gdyby cenę obniżono tylko o tyle, o ile staniały MTR, to minuta rozmowy w podstawowych taryfach powinna kosztować 42 gr, a nie 57 gr, jak dziś.

Operatorzy komórkowi zastosowali się do decyzji regulatora o obniżce stawek MTR, ale zaskarżyli ją do sądu. Na dodatek w aneksach do umów z innymi operatorami zaznaczają, że jeśli wygrają, to ich partnerzy będą musieli im dopłacić różnicę. Część operatorów waha się, czy podpisać aneksy. Inni - jak np. TP czy P4 - wystąpili do regulatora, by wydał im decyzję zastępującą umowę.

- Nasze decyzje wydajemy z najwyższą starannością, na jaką nas stać. Moim zdaniem ta decyzja jest bardzo dobrze przygotowana, bo jest oparta na przedstawionych nam przez operatorów komórkowych kosztach, a nie jak do tej pory zagranicznych benchmarkach - mówi prezes UKE.