Publikowanie ogłoszeń dotyczących postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych w Monitorze Sądowym i Gospodarczym niczemu nie służy. Naraża ludzi jedynie na niepotrzebne koszty. Do takich wniosków doszło Ministerstwo Sprawiedliwości. W efekcie zbędne jego zdaniem obowiązki zlikwiduje. A niemal wszystko, co związane z upadłością, obywatel załatwi za pomocą myszki, a nie sterty papierów i długopisu.
Reklama



Zmiany wejdą w życie w ramach ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych, której kluczowe postanowienia zaczną obowiązywać w połowie 2018 r. Jednym z jej elementów jest stworzenie superbazy danych o dłużnikach. Drugim – wykorzystanie powszechnego dostępu do komputerów i internetu, by obniżyć koszty postępowań oraz wszelkie sprawy przyspieszyć. W jaki sposób?
Kluczowe rozwiązanie to wprowadzenie obowiązku składania w postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych przedsiębiorców wniosków oraz dokumentów drogą elektroniczną. Umożliwi to automatyczne przetwarzanie danych przez system w celu ich dalszego wykorzystywania.

Reklama
„Między innymi w celu automatycznego przeniesienia danych z wniosku złożonego drogą elektroniczną do repertoriów oraz wzorców postanowień sądu i sędziego-komisarza tworzonych w danej sprawie” – zachwala pomysł resort w uzasadnieniu projektu.
Osoby fizyczne, które nie radzą sobie z obsługą komputerów i systemów teleinformatycznych, nadal będą mogły korzystać z analogowej wersji kontaktu z sądem. Wierzyciele alimentacyjni oraz dłużnicy będący konsumentami będą mieli możliwość składania wniosków nie tylko drogą papierową, lecz także ustnie w biurze podawczym każdego sądu.
Zasadą stanie się dokonywanie elektronicznych doręczeń. Ministerstwo dostrzegło bowiem, że najwięcej czasu w sprawach upadłościowych zajmuje nie realna praca nad sprawą, lecz obieg korespondencji. Urzędnicy szacują, że liczba dokumentów wysyłanych uczestnikom postępowań w formie papierowej zmniejszy się o 99 proc. Tylko to przyniesie ponad 10 mln zł oszczędności w budżecie rocznie. Skróci się też – zdaniem MS o 80 proc. – czas od wydania orzeczenia do jego wysyłki oraz wyeliminowane zostaną wszelkie opóźnienia w doręczaniu korespondencji.
Ministerstwo Sprawiedliwości wierzy, że przyspieszenie technicznych aspektów postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych przełoży się na namacalne efekty. Skoro bowiem przedsiębiorcy od dawna twierdzą, że najważniejszy dla zachowania firmy jest czas, a największym wrogiem biznesu jest długie oczekiwanie na orzeczenie sądu – realnym efektem nowych przepisów powinno być uratowanie chociaż części przedsiębiorstw przed bankructwem. A co się z tym wiąże, zachowanie wielu miejsc pracy.
Eksperci jednomyślnie chwalą plany resortu. Ale są dwie wątpliwości. Po pierwsze, pisma wnoszone przez system teleinformatyczny będą musiały być składane na formularzach. Kluczowe więc jest, aby były one czytelne. Z tym dotąd bywało różnie. Po drugie, niektórzy prawnicy postulują, by zachować także dla przedsiębiorców możliwość składania dokumentów w formie papierowej. Nie brakuje bowiem osób, które prowadzą biznes, a nie korzystają na co dzień z komputerów.
Etap legislacyjny
Projekt przekazany do konsultacji