Perspektywa wprowadzenia mechanizmu podzielonej płatności czy rozszerzenia przekazywania danych w ramach systemu JPK o rachunki bankowe budzi obawy nie tylko wśród przedsiębiorców, ale także w sektorze bankowym.
Reklama

Banki boją się o kolejne zmiany w podatkach, przez które zapewnienie płynności finansowej czy odbudowa zaufania klientów może być trudniejszym zadaniem niż dotychczas.

Bankowe skutki split payment

Ostatnie miesiące przyniosły szereg obaw przed planem wprowadzenia mechanizmu podzielonej płatności tj. Split payment. Perspektywa wprowadzenia noweli VAT wydaje się jednak coraz bliższa. Jeśli posłowie przyjmą projekt, od 1 kwietnia 2018 roku każdy podatnik posiadać będzie obowiązkowy rachunek VAT prowadzony nieodpłatnie przez bank, w którym posiada konto rozliczeniowe. Płatność za nabyty towar lub usługę dokonywana byłaby w taki sposób, że zapłata odpowiadająca wartości sprzedaży netto będzie odprowadzana na rachunek bankowy dostawcy. Pozostała zapłata z kolei odpowiadająca kwocie podatku VAT trafiałaby na specjalne konto dostawcy – rachunek VAT. Eksperci są zgodni co do możliwego scenariusza konsekwencji wprowadzenia split payment.

- Projektowany przez Ministerstwo Finansów rachunek VAT nie będzie ani klasycznym rachunkiem bieżącym przedsiębiorcy, gdyż nie będzie on mieć prawa do swobodnego dysponowania zgromadzonymi na nim środkami, ani też rachunkiem powierniczym. Będziemy mieć zatem olbrzymią trudność w uzupełnianiu w drodze analogii luk, jakie już teraz zgłaszane są do opublikowanego projektu ustawy. Ten zawiera wiele błędów i niedomówień. Nie bardzo wiadomo, czy Bank będzie uprawniony do prowadzenia dla jednego podatnika więcej niż jednego rachunku VAT-owskiego – komentuje mec. Katarzyna Polańska z Kancelarii Radców Prawnych w Rzeszowie.

Reklama

Przedsiębiorcy znajdą sposób, by samodzielnie rozliczyć VAT. Dlaczego? Resort finansów nie zaprzecza, że wprowadzenie regulacji może ograniczyć płynność finansową w „niektórych” przedsiębiorstwach. To jednak nie wszystko. Jak prognozuje Tomasz Wagner menedżer w Zespole Podatków Pośrednich w Dziale Doradztwa Podatkowego EY, oliwy do ognia mogą dolać banki, na które z góry ustawodawca chce nałożyć ciężar obligatoryjnego założenia i utrzymania rachunku VAT. – Można domniemywać, że banki będą chciały rekompensować straty za prowadzenie rachunków VAT nieodpłatnie. Przedsiębiorcy mogą się spodziewać podwyższenia opłat za prowadzenie już istniejących rachunków lub wprowadzenia innych dodatkowych opłat, na przykład za przelewy z rachunku VAT – mówi ekspert z EY. Wątpliwości jest jednak więcej.

- Ustawa nie wprowadza żadnych procedur, jakie Bank mógłby zastosować w przypadku błędnych transakcji (reklamacje, korekty faktur, podwójne płatności), nie ustalono także, w jaki sposób Bank ma realizować Postanowienia Naczelników urzędu skarbowego, którzy będą zezwalać na przeznaczenie środków zgromadzonych na rachunkach VAT-owskich na cele inne niż wskazane w ustawie. Bank nie ma bowiem realnych możliwości na weryfikację, w jaki sposób wykorzystane będą środki udostępnione w ten sposób podatnikowi – mówi mec. Katarzyna Polańska.

Należy podkreślić, iż prowadzenie rachunków VAT-owskich będzie kolejnym w ostatnich miesiącach obowiązkiem banków i spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, które wprowadził obecny rząd.

500 plus a obowiązki banku

Wprowadzenie czołowego projektu PiS pociągnęło za sobą zmiany w szeregu innych ustaw. Program 500 plus wpłynął na zmiany w Prawie bankowym, na mocy którego banki zobligowane zostały do prowadzenia rachunków bankowych m.in na potrzeby przekazywania comiesięcznych świadczeń w ramach Programu 500 plus. Zgodnie z art.52 znowelizowanej ustawy, otwarcie i prowadzenie rachunku rodzinnego oraz wypłaty z tego rachunku w banku, w którym rachunek jest prowadzony, są wolne od jakichkolwiek opłat i prowizji. Bank nie pobiera opłat i prowizji za wydanie instrumentu płatniczego do rachunku rodzinnego, jego miesięczne utrzymanie oraz wypłaty z wykorzystaniem tego instrumentu przy użyciu bankomatów tego banku.

Wyłączny koszt utworzenia takiego rachunku i jego obsługi ponosi zatem bank. Zastrzeżono, że na rachunek rodzinny mogą być wpłacane wyłącznie środki pieniężne pochodzące ze świadczeń niepodlegających egzekucji - Banki zobligowane zostały zatem do dodatkowej kontroli wykorzystania rachunku bądź zapewnienia odpowiednich instrumentów pozwalających na weryfikację źródeł wpływów. Wpłaty na rachunek rodzinny mogą być dokonywane wyłącznie z rachunków bankowych jednostek wypłacających świadczenia niepodlegające egzekucji. Jak eksperci oceniają tę zmianę? Według mec. Katarzyny Polańskiej, pomimo kosztów, wyodrębnienie takiego rachunku jest dobrym pomysłem. - Rachunek rodzinny umożliwia klientom banku swobodny dostęp do wypłacanych na rachunek świadczeń, nawet w sytuacji, w której prowadzone jest przeciwko nim postępowanie egzekucyjne. To dobre rozwiązanie - eliminuje bowiem ryzyko zajęcia przez organy egzekucyjne świadczeń rodzinnych, dodatków rodzinnych i pielęgnacyjnych czy porodowych. W dalszym ciągu nie uregulowano jednak kompleksowo kwestii zajęcia rachunków oszczędnościowo - rozliczeniowych prowadzonych przez różne banki, także pomimo dokonanej nowelizacji, w dalszym ciągu wiele przywilejów egzekucyjnych może być nadużywanych – dodaje.

Bank doniesie skarbówce o nierzetelnych podatnikach

To nie koniec wyzwań dla banków. Niewykluczone, że podmioty te będą przekazywały skarbówce informacje o dobowych wyciągach z rachunków bankowych podatników. Mowa o informacji JPK_WB i obowiązku przekazywania Krajowej Administracji Skarbowej informacji o transakcjach w ramach działalności gospodarczej w formie jednolitych plików kontrolnych. Choć nowela Ordynacji podatkowej, która 1 września miała wejść w życie, stanęła w martwym punkcie, to resort finansów nie rezygnuje z pomysłu wprowadzenia nowych obowiązków dla banków i przedsiębiorców. Jak informuje Ministerstwo Finansów, prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa podzielone zostały na dwie części. Część dotycząca wyciągów z rachunków bankowych została wydzielona do odrębnego projektu. W samej ustawie budżetowej na 2018 rok zapowiedziano dalszą rozbudowę systemu JPK. Zgodnie z pierwotnym projektem, zmiana ta miała dotknąć 80 tys. podatków objętych systemem JPK i 625 banków krajowych. Oszacowano też, że szybka reakcja urzędników, którym bank przekaże informacje z wyciągów bankowych firm, pozwoli udaremnić wyłudzenia podatku, co – jak czytamy w uzasadnieniu – może przełożyć się na ponad 11 mld złotych więcej w budżecie z tytułu podatku od towarów i usług. Ustawodawca zastrzega też, że wydatki związane z wprowadzanymi regulacjami będą finansowane w ramach limitu wydatków przewidzianego corocznie w ustawie budżetowej, bez konieczności wyasygnowania środków ponad limit dysponenta.

- Proponowane rozwiązania budzą jednak sporo wątpliwości . Dotychczasowe przepisy upoważniają bank do ujawnienia tajemnicy bankowej jedynie w ściśle określonych przypadkach - każdy wniosek o przekazanie objętych ochroną danych jest zawsze należycie weryfikowany. Proponowane zmiany przepisów, które miały obowiązywać od września tego roku, nakładały na banki obowiązek przekazywania informacji o wszystkich transakcjach na rachunkach bankowych dużych i średnich przedsiębiorców, zawierających tak szczegółowe dane, jak numer rachunku i dane nadawcy i odbiorcy, datę i czas obciążenia rachunku, kwotę, walutę, tytuł i opis zlecenia oraz salda. Abstrahując od samych kosztów takiego rozwiązania, bez wątpienia podważać ono będzie zaufanie klientów do banków, które udostępniać będą bardzo szeroki zakres danych dotyczących nie tylko przedsiębiorców, ale i ich klientów – dodaje Katarzyna Polańska z Kancelarii Radców Prawnych w Rzeszowie.

Obok wątpliwości prawnych, które powinny zostać rozstrzygnięte na etapie procedowania wymieniowych ustaw, warto zastanowić się nad ekonomiczną stroną wprowadzanych rozwiązań. Obowiązek nieodpłatnego prowadzenia rachunków rodzinnych, planowany obowiązek wydzielenia oprocentowanych rachunków VAT-owskich oraz obowiązek pośrednictwa w rozliczeniach z fiskusem musi kosztować. Choć skutkiem wprowadzenia tylko mechanizmu podzielonej płatności ma być dodatkowe 82 mld złotych w budżecie w perspektywie kolejnej dekady, to zmiana ta odbije się na płynności finansowej przedsiębiorców i przysporzy bankom dodatkowych kosztów, które w ostateczności mogą być scedowane na klientów.