Chociaż według zapisów umownych od połowy grudnia do połowy marca wykonawcy mogą wstrzymać roboty, to część z nich udało się kontynuować mimo silniejszych mrozów. Trwały m.in. przygotowania do drążenia kolejnego odcinka tunelu trasy S19 na południe od Rzeszowa i budowa najwyższej w Polsce estakady kilkanaście kilometrów dalej. Zima zatrzymała jednak prace wykończeniowe, co wyraźnie opóźniło oddanie niektórych odcinków. Chodzi głównie o autostradę A2 z Siedlec do Białej Podlaskiej i fragment S1 na Śląsku – z Bierunia do Oświęcimia. Obie drogi miały być udostępnione kierowcom na przełomie lat 2025 i 2026. Zabrakło tam zaledwie kilkunastu dni z dodatnimi temperaturami i bez większych opadów, w trakcie których można by wykonać oznakowanie poziomowe czy dokończyć montaż barier i ekranów akustycznych. Po tym, jak śnieżna i mroźna zima odpuściła, będzie można sfinalizować te roboty.
Które odcinki dróg zostaną otwarte?
Według drogowców wczesną wiosną zostanie oddany niemal 60-kilometrowy odcinek autostrady A2 z Siedlec do Białej Podlaskiej. Czas dojazdu z tego 55-tysięcznego miasta do Warszawy powinien się skrócić o ok. 20 minut.
Mocno wyczekiwany jest też kolejny odcinek trasy S1. Według przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad fragment od Oświęcimia do Bierunia wraz z zachodnią częścią obwodnicy tego ostatniego miasta powinien być otwarty w marcu. Ruch będzie tam puszczony na zasadzie przejezdności. Do jesieni wzdłuż trasy będą jeszcze prowadzone prace wykończeniowe. Nowy odcinek nieco skróci przejazd od strony Katowic, Łodzi czy Warszawy do Bielska-Białej. Dojazd do tego miasta stanie się w pełni komfortowy w połowie 2027 r., kiedy skończy się budowa ostatniego, brakującego odcinka trasy S1 – z Mysłowic do Bierunia.
W najbliższych miesiącach można się spodziewać zakończenia prac na innych ważnych trasach. Przełomem będzie otwarcie ostatniego odcinka drogi S6 na Pomorzu – ze Słupska do miejscowości Boże Pole, o łącznej długości ok. 60 km. – Planujemy go otworzyć przed wakacjami – informuje Mateusz Brożyna z gdańskiego oddziału GDDKiA. Wtedy nieprzerwaną drogą ekspresową będzie można już pojechać z Trójmiasta do Szczecina. Podróż samochodem z Gdańska do stolicy Pomorza Zachodniego powinna zająć ok. 3 godz. 30 min.
Obwodnica Krakowa jeszcze poczeka
Przesuwa się zaś termin otwarcia ostatniego odcinka trasy S7 na wschodnich obrzeżach Krakowa. Domykający od zachodu obwodnicę miasta fragment miał być gotowy w 2024 r., ale inwestycję przedłużyła głównie konieczność przeprojektowania węzła Mistrzejowice, zlokalizowanego przy wjeździe do Krakowa od strony Warszawy. Nie uda się też dotrzymać ostatnio deklarowanego terminu – wyznaczanego na czerwiec tego roku. Według Anny Bałdygi z krakowskiego oddziału GDDKiA odcinek ten zostanie otwarty po wakacjach. Wtedy Kraków będzie drugim po Łodzi dużym miastem w Polsce z pełną obwodnicą. Droga nie tylko ułatwi życie Krakowiakom, lecz także pozwoli wygodniej mijać miasto – np. w drodze z Warszawy w Tatry.
W wakacje GDDKiA chce zaś otworzyć ważny odcinek położony na północ od Warszawy. Chodzi o niemal 20-kilometrową obwodnicę Pułtuska w ciągu drogi 61. Powinna usprawnić przejazd na Mazury. W tym roku drogowcy zamierzają zaś oddać jeszcze trzy odcinki trasy S19 na Podlasiu i fragment S11 z Bobolic do Szczecinka na Pomorzu Zachodnim. ©℗