Organizatorzy International Family Business Summit (IFBS) lubią powtarzać, że w firmach rodzinnych najtwardszym inwestorem nie jest ani bank, ani fundusz, lecz historia nazwiska na szyldzie. To nazwisko wyznacza horyzont czasowy – mierzony nie w latach, ale w pokoleniach. Z tego wynika charakterystyczny dla uczestników tego wydarzenia sposób myślenia o biznesie: nie jak o „aktywie do zbycia”, lecz jak o funduszu wieczystym rodziny, który ma zasilać kolejne generacje, a nie być przez nie skonsumowanym.
– Ta inicjatywa powstała z miłości do rodziny – zaznacza współtwórca IFBS Adam Mokrysz, prezes i architekt globalnego sukcesu polskiej marki rodzinnej, Grupy Mokate. – Nasze forum to miejsce, w którym polskie firmy rodzinne znajdą nie tylko wiedzę, lecz także siłę do rozwoju i partnerów biznesowych z całego świata – dodaje.
Jędrzej Wittchen – polski przedsiębiorca, który zbudował od podstaw rozpoznawalną na całym świecie firmę rodzinną – ujmuje to wprost: „W firmie rodzinnej tak naprawdę raportujemy nie do giełdy, ale do własnego nazwiska. International Family Business Summit jest miejscem, w którym uczymy się, jak tego nazwiska nie nadwyrężyć, tylko je wzmocnić”.
To spojrzenie dobrze oddaje ideę wydarzenia: przenieść rozmowę z poziomu bieżących problemów operacyjnych na poziom długofalowej odpowiedzialności za reputację budowaną przez dekady.
Koniec samotności
Firmy rodzinne w Polsce stanowią ok. 70 proc. przedsiębiorstw, generując 40-50 proc. PKB i dając pracę ponad 3 mln osób. To oznacza, że decyzje podejmowane przez właścicieli tych firm – w sprawie sukcesji, inwestycji, ekspansji czy wejścia na giełdę – mają realny wpływ na stabilność gospodarki, lokalne rynki pracy i zdolność kraju do reagowania na kryzysy.
Według raportu Mariański Group i PKO BP do 2030 r. proces sukcesji czeka ok. 80 tys. polskich firm rodzinnych, co czyni z tej kwestii jedno z najważniejszych wyzwań rozwojowych dla całego kraju. To największa fala transferów pokoleniowych w historii Polski, która zadecyduje o trwałości i konkurencyjności całej gospodarki.
– Dlatego rodziny i ich firmy coraz częściej oczekują od nas usług wykraczających poza standardowe finanse. Wskazują na przykład na potrzebę wsparcia właśnie w procesach sukcesyjnych – relacjonuje Zbigniew Kluza, dyrektor Centrum Bankowości Prywatnej PKO BP.
Zbigniew Grycan, ikona polskiego biznesu rodzinnego, zwraca uwagę, że o sukcesji najlepiej rozmawia się w gronie przedsiębiorców, których ten temat również dotyczy. – International Family Business Summit daje nam coś, czego od dawna w Polsce brakowało – możliwość skonfrontowania nie tylko własnych pomysłów i obaw z doświadczeniem innych rodzin. To konferencja dla tych, którzy naprawdę chcą przygotować firmę na czasy, kiedy nas już nie będzie – podkreśla.
Właśnie ten aspekt – łączenie twardych danych z osobistymi historiami – sprawia, że International Family Business Summit nie jest postrzegany jako branżowe spotkanie, lecz jako forum kształtujące przyszłą odporność całej gospodarki.
Przestrzeń do rozmowy
Uczestniczący w wydarzeniu doświadczeni przedsiębiorcy, którzy sami przeszli drogę od niewielkiej rodzinnej działalności do dużych struktur biznesowych, bardzo jasno formułują rolę IFBS. Opowiadają o nim jako o miejscu, w którym historie rodzinne zamieniają się w konkretne narzędzia zarządcze – od ładu właścicielskiego do strategii sukcesji.
Sobiesław Zasada – legenda polskiego sportu i biznesu – patrzy na International Family Business Summit jak na naturalną przestrzeń do rozmowy o odpowiedzialnym przekazywaniu sterów. „Sukcesję trzeba traktować jak najważniejszy projekt w życiu firmy, a nie jak reakcję na kryzys. Tu widzę, że można o tym rozmawiać zawczasu, na chłodno, korzystając z doświadczeń tych, którzy już ten proces przeszli” – podkreśla.
Z jego perspektywy IFBS pełni rolę „symulatora”: miejsca, w którym właściciele mogą bezpiecznie przetestować różne scenariusze – od oddania zarządzania wnukom do wprowadzenia zewnętrznych menedżerów – zanim podejmą nieodwracalne decyzje w realnym biznesie. Dla rodzin stojących przed pierwszą w historii firmy zmianą pokoleniową to często jedyna przestrzeń, w której słyszą, że dobrze przygotowana sukcesja może nie być końcem epoki założyciela, ale początkiem nowej fazy wzrostu.
Rodzinny szczyt
Podczas International Family Business Summit obok dyskusji o fundacjach rodzinnych, strukturach właścicielskich czy podatkach równie ważne są rozmowy poświęcone przywództwu, komunikacji międzypokoleniowej i budowaniu organizacji, która utrzyma tożsamość mimo szybkiej ekspansji, cyfryzacji i globalizacji.
W tym kontekście sporo emocji wywołało wystąpienie gościa specjalnego, który jako pierwszy na świecie zjechał na nartach z Mount Everestu, wcześniej zdobywszy go bez dodatkowego tlenu. Andrzej Bargiel, mówiąc o wielogodzinnym wysiłku w strefie śmierci, zwrócił się do przedsiębiorców wprost: „Każda rodzina ma swój Everest. Dla jednych to pierwszy kryzys finansowy, dla innych decyzja o wejściu na giełdę, dla kolejnych – moment, kiedy trzeba powiedzieć «Oddaję ster». Różnica polega na tym, że wy wspinacie się z całym dorobkiem pokoleń w plecaku”.
Czyli z jednej strony presja transformacji technologicznej, zmiany regulacyjne i geopolityczna niepewność. Z drugiej – ciężar historii, który nie pozwala podjąć pochopnych decyzji.
Biznesowe metafory Andrzeja Bargiela spowodowały, że International Family Business Summit stał się dla uczestników odpowiednikiem obozu bazowego – miejscem, w którym można złapać oddech, porównać strategie i dopiero potem ruszyć po „swój” szczyt.
Globalna perspektywa
Istotnym aspektem konferencji jest obecność międzynarodowych gości – w tym przedstawicieli globalnych firm rodzinnych, które rozwinęły się z lokalnych producentów do globalnych graczy. Podobnie jak Ferrero – jedna z największych rodzinnych firm cukierniczych na świecie, działająca obecnie w ponad 100 krajach i prowadzona przez trzecie pokolenie rodziny.
Enrico Bottero, dyrektor generalny Ferrero Polska, podkreśla, że „siła rodzinnego biznesu tkwi w jego zdolności łączenia dotychczasowych doświadczeń z myśleniem przyszłości i innowacjami”. „Mamy doświadczenie zdobyte dzięki temu, co robiliśmy w przeszłości, ale jednocześnie jesteśmy otwarci na to, co przyniesie przyszłość. Dziś dużo mówimy o sztucznej inteligencji – ważne jest, by podążać za tymi trendami, nie tracąc przy tym własnej tożsamości” – powiedział, podkreślając, że to właśnie te rodzinne korzenie pozwalają Ferrero podejmować odważne decyzje inwestycyjne bez naruszania integralności kultury organizacyjnej.
Bottero zauważa również, że „duch rodziny” Ferrero wyraża się w codziennym szacunku dla pracowników i społeczności, w których działają zakłady: „Jedną z rzeczy, z których jesteśmy najbardziej dumni, jest to, że sercem naszej firmy jest trwała wizja, która sprawia, że myślimy o naszych pracownikach i konsumentach w dekadach, a nie na kwartałach”.
Dla polskich firm rodzinnych obecność takiego partnera na Międzynarodowym Szczycie Biznesu Rodzinnego jest dowodem, że rodzina nie ogranicza globalnych aspiracji – wręcz przeciwnie, może stać się ważnym elementem narracji inwestorów i marki.
Współtwórcy wartości
W tym kontekście przez wielu przedsiębiorców chętnie przywoływane są słowa Warrena Buffetta o dziedziczeniu: „Zamożny rodzic powinien zostawić dzieciom tyle, by mogły coś zbudować, ale nie tyle, by nie musiały robić nic”.
Dla rodzin biznesowych zdanie to jest czymś więcej niż bon motem. Stawia pytanie o to, jak zaprojektować struktury własności, system wynagrodzeń, role rodzinne i ścieżki kariery, by kolejne pokolenia nie były tylko beneficjentami, lecz współtwórcami wartości.
International Family Business Summit jest jednym z niewielu miejsc, w których to pytanie można stawiać otwarcie – w gronie ludzi, którzy mierzą się z tą samą odpowiedzialnością, choć skala ich firm jest różna. To forum, na którym nestorzy uczą się oddawać stery bez utraty twarzy, a sukcesorzy uczą się, jak zasłużyć na zaufanie, którego nie da się automatycznie odziedziczyć.
Jeśli więc w Twojej firmie nazwisko właścicieli wciąż widnieje w dokumentach, a w notesach pojawiają się hasła: „sukcesja”, „rodzina” czy „wyjście na rynki zagraniczne”, kolejna edycja International Family Business Summit powinna być najważniejszym punktem w kalendarzu.
Organizator