Nadmierny formalizm, zbyt sztywne regulacje i coraz więcej kombinatorów. To tylko kilka powodów, dla których prawie 40 proc. wniosków nie kończy się oddłużeniem.
Do 2014 r. upadłość konsumencka w Polsce była fikcją. Spełnienie przesłanek do jej ogłoszenia było w zasadzie niemożliwe. Ten stan zmienił się po 31 grudnia 2014 r. w wyniku nowelizacji prawa upadłościowego (Dz.U. z 2014 r. poz. 1306). Nie ma tygodnia, by media nie informowały o tym, ile upadłości ogłoszono, kto najczęściej się oddłuża i jakie korzyści dla wszystkich z tego wynikają.
Mało kto jednak zwraca uwagę na inne liczby. A rzut oka wystarczy, by dostrzec, że wiele składanych przez konsumentów wniosków wcale nie kończy się po ich myśli. Są oddalane po merytorycznym rozpoznaniu bądź zwracane. Dlaczego?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.