Finansowanie zakupu działki

Według Kazimierza Kirejczyka w tym roku banki, które będą finansowały inwestycje deweloperskie, położą dużo większy nacisk na poziom środków własnych dewelopera oraz poziom przedsprzedaży mieszkań.

Brak przedsprzedaży przeniesie się na wymóg większego poziomu equity kredytobiorcy. Oznacza to, że możliwości finansowania zakupu gruntu przy wykorzystaniu środków z kredytu bankowego będą znikome, jeśli w ogóle możliwe. W najlepszej sytuacji będą firmy, które posiadają banki ziemi pozwalające na budowę nowych domów bez konieczności zakupu nowych gruntów.

- Deweloperzy będą jednak szukać sposobów rozwiązania tego problemu. Także nasza firma przygotowała dla osób zainteresowanych nowym lokum sposób na ominięcie pułapki kredytowej polegającej na wysokim wkładzie własnym - mówi Robert Andrzej Micał, prezes zarządu Unidevelopment.

Również Tomasz Jaczewski, prezes ETJ Nieruchomości, zwraca uwagę, że firmy będą musiały dbać o swoich klientów oferując im nie tylko produkt najwyższej jakości, ale także o bezpieczeństwo inwestycji. Dodatkowo eksperci zwracają uwagę, że banki będą musiały przygotować specjalną ofertę dla rodzin zainteresowanych poprawą warunków mieszkaniowych, zdolnych do wniesienia dużego wkładu własnego pod warunkiem zapewnienia możliwości zbycia dotychczas posiadanego mieszkania. To będzie jednym z powodów, dla którego banki wcześniej czy później będą musiały udzielać kredytów mieszkaniowych.

Według Pawła Majtkowskiego z Expandera już obecnie zdobycie kredytu nie jest tak trudne, jak się wielu osobom wydaje. Dodatkowo po kilku miesiącach zaostrzania polityki kredytowej są pierwsze przypadku jej luzowania.

- Kredyt w złotych można otrzymać bez większych problemów nawet na całą wartość kupowanej nieruchomości - mówi Paweł Majtkowski.

Popyt na mniejsze i tańsze

W najbliższych miesiącach można się spodziewać kolejnych obniżek stóp procentowych w Polsce, a co za tym idzie mocnego spadku oprocentowania takich kredytów. Co więcej, coraz więcej osób kupujących mniejsze i tańsze mieszkania oraz spełniających warunki zawarte w ustawie (tylko rodziny lub osoby samotnie wychowujące dzieci, bez własnego mieszkania) będzie mogło skorzystać także z kredytów w złotych z dopłatą z budżetu państwa. Taki kredyt przez pierwsze osiem lat jest tańszy nawet od kredytu we frankach szwajcarskich.

- Jeśli ktoś może z takiego kredytu skorzystać, to warto, bo jest to najtańszy obecnie kredyt na rynku bez ryzyka kursowego - zauważa Paweł Majtkowski.

Wszystko to razem powoduje, że osoby kupujące mieszkania w czasie największego kryzysu zyskają. Natomiast ci, którzy tego nie zrobią, będą szukać winnych daleko od siebie.