Nie można zrobić reformy finansów jednym ruchem, ona musi być realizowana stopniowo. Ale nawet to, co proponuje Zyta Gilowska, może naruszyć władzę polityków i tym samym może być trudne do przeprowadzenia.
• Co powinno być celem i skutkiem reformy finansów publicznych?
- Jeśli myślimy o obniżeniu obciążeń podatkowych przedsiębiorców i pracowników, to powinniśmy myśleć o zmniejszeniu zakresu sektora finansów publicznych. Przecież nie wszystkie usługi świadczone dla ludności muszą być utrzymywane tak jak do tej pory z budżetu. Chodzi mi np. o służbę zdrowia czy oświatę, ale też o badania wody czy żywności. Częściowo można uzależnić jednostki wykonujące te zadania od wyników własnej pracy, nawet gdyby państwo wspierało częściowo ich działalność. To pozwoliłoby na ograniczenie wydatków, które można przeznaczyć albo na zmniejszenie podatków, albo na projekty inwestycyjne czy wydatki naukowo-rozwojowe. Trzeba też zastanowić się nad zmianą funkcji państwa, ale tu potrzeba społecznego przyzwolenia, jak w sprawie częściowej odpłatności za edukację lub usługi medyczne. Tu wkraczamy dodatkowo w problem rozwarstwienia społecznego i część ludzi mogłaby nie udźwignąć nowych wydatków w swoich budżetach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.