Początek roku przyniósł wyraźne umocnienie polskiej waluty. Frank szwajcarski staniał o 22 grosze, a euro o 27 groszy. W pierwszych dniach nowego roku, gdy obroty na rynku międzybankowym były minimalne, na wartości zyskiwał jeszcze dolar i brytyjski funt, ale już od ostatniego poniedziałku także te waluty ostro tanieją. Dolar spadł w tym tygodniu o 15 gr, a funt o prawie 20 gr.

- W starym roku skończyło się rozliczanie słynnych opcji walutowych zawieranych przez polskie firmy. Teraz nie ma już przymusowych transakcji walutowych, które powodowały spadek wartości złotego - mówi Elwir Świętochowski z Rabobank Polska.

Jednak nadal obroty na rynku międzybankowym są zbyt wysokie.

Osuwanie rynku czy realna cena

- Nawet relatywnie niewielka kwota może przesunąć rynek i wpłynąć na kurs konkretnej waluty. Jednak nawet przy tak mało płynnym rynku nikt nie chciał już kupować walut po wyższych cenach, więc rynek od końca 2008 roku zaczął się powoli osuwać - twierdzi Adam Krauss, szef zespołu dilerów Polanku.

Nieco inaczej na obecną sytuację patrzy Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

- Ten wzrost wartości złotego to zwykłe odreagowanie grudniowych spadków. Mamy tylko powrót do realnych cen wynikających ze zmian kursu euro do dolara - uważa Janusz Jankowiak.

Według niego w I połowie roku złoty na pewno nie będzie zyskiwał już na wartości. Podobnego zdania jest Marek Rogalski z First International Trawers DM.

- Trudno znaleźć jednoznaczne przesłanki uzasadniające kontynuację tak gwałtownego umocnienia złotego w perspektywie kolejnych kilkunastu dni - mówi Marek Rogalski.

Możliwe dalsze umacnianie

W tej sprawie opinie analityków są jednak różne.

- Polska ciągle oferuje bardzo przyzwoite oprocentowanie papierów skarbowych, wyższe niż na dużych rynkach i na rynkach krajów rozwijających się, które można z nami porównać. Dlatego prognozuję, że złoty może się jeszcze do końca miesiąca nieco umocnić - twierdzi Adam Krauss.

- Nie ma powodu, by złotówka była słaba - dodaje Elwir Świętochowski.

Na początku roku agencja Bloomberg przeprowadziła wśród inwestorów na światowym rynku walutowym ankietę na temat atrakcyjności poszczególnych walut. Wynik tej ankiety dla złotego był bardzo optymistyczny.

- Złoty znalazł się wśród trzech walut na świecie, które zdaniem inwestorów będą w najbliższym roku najwięcej zyskiwały na wartości. Obok naszej waluty ma być to brazylijski real i indyjska rupia - mówi Marcin Mrowiec główny ekonomista Pekao.

Ważne wyniki eksportu

Ważnym czynnikiem wzmacniającym naszą walutę są też prognozy mówiące o tym, że Polsce uda się uniknąć recesji. Jednak z drugiej strony, w wyniku kryzysu, na pewno ucierpi polski eksport. Firmy eksportowe muszą wymienić uzyskane waluty na złotego. Jeśli dochody z eksportu będą mniejsze, to także popyt na polską walutę może się zmniejszyć.