Wbrew zapowiedziom największe firmy energetyczne, czyli PGE i Tauron, nie rozpoczęły negocjacji w sprawie zakupu cen węgla na 2009 rok. Pod naciskiem odbiorców energii i regulatora PGE i Tauron obiecywały w grudniu, że obniżą ceny energii dla przemysłu, pod warunkiem że swoją cenę obniżą też kopalnie. Energetycy zapowiedzieli renegocjacje tych cen. W ten sposób zepchnęli na górnictwo odpowiedzialność za wysokie, przekraczające 40 proc., podwyżki cen prądu dla przedsiębiorstw. Jednak do tej pory o renegocjacje cen nie wystąpili.

- Ze strony energetyki zawodowej nie mamy żadnych oficjalnych próśb o renegocjacje cen węgla w dostawach na 2009 rok - mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej (KW), największej polskiej firmy górniczej.

KW planuje, że w tym rok sprzeda energetyce około 23 mln ton węgla, czyli o ponad 2 mln ton więcej niż w 2008 roku.

- Zaledwie kilka dni temu podpisaliśmy umowy z energetyką i nie będziemy komentować spekulacji o zmianie cen - mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która wydobywa około 4,5 mln ton węgla energetycznego rocznie.

Wszystko wskazuje na to, że nie będzie obniżek cen węgla w dostawach na 2009 rok, a tym samym obniżek cen energii. Energetycy twierdzą, że to resort gospodarki naciskał, aby zawarli z kopalniami kontrakty na węgiel po wyższych cenach - aby wspomóc górnictwo.

- Wzrost cen węgla wyreżyserował resort gospodarki. Były stamtąd telefony do grup energetycznych. Dopiero po podpisaniu przez KW kontraktów z największymi elektrowniami pojawiły się deklaracje energetyki o renegocjacjach cen węgla, tylko dla zamydlenia oczu przedsiębiorstwom - mówi przedstawiciel firmy energetycznej proszący o zachowanie anonimowości.

Rzeczywiście, energetycy zaczęli mówić o obniżce cen węgla dwa dni po ogłoszeniu przez Kompanię Węglową podpisania kontraktów na 2009 rok z największymi odbiorcami - Południowym Koncernem Energetycznym, Polską Grupą Energetyczną i Electricite de France.

Ministerstwo Gospodarki zaprzecza, że brało udział w ustalaniu cen węgla.

- Ministerstwo Gospodarki nie uczestniczyło w negocjacjach kontraktów na dostawy węgla, uznając, że jest to sprawa spółek - mówi Zbigniew Kajdanowski z biura prasowego ministerstwa.