Jak poinformował dziennikarzy w Szczecinie prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciech Dąbrowski, podpisał on postanowienie o wszczęciu postępowania kompensacyjnego.

To konsekwencja wejścia w życie tzw. specustawy stoczniowej.

Prezes, który spotkał się w Szczecinie ze stoczniowcami, przedstawił także powołanego przez niego nadzorcę kompensacji, którym został Roman Nojszewski, prezes Polskiego Centrum Operacji Kapitałowych, spółki zależnej od ARP.

Jak wyjaśnił Dąbrowski, zadaniem nadzorcy będzie m.in. przygotowanie opisu majątku stoczni, ustalenie składników podlegających sprzedaży, oszacowanie ich wartości oraz ustalenie koniecznych działań mających na celu ochronę praw pracowniczych.

"Nadzorca ma również przygotować listę wierzycieli i zorganizować ich wstępne zgromadzenie, na którym zostanie wybrany zarządca kompensacji" - dodał. Rolą zarządcy będzie m.in. organizacja przetargów.

Zgromadzenie wierzycieli SSN planowane jest na 21 stycznia br., a dzień wcześniej Stoczni Gdynia S.A.

"Czasu jest bardzo mało, więc przygotowaliśmy szczegółowy harmonogram działań. Musimy wszystkie czynności wykonywać bez żadnych opóźnień, jednocześnie ten krótki czas daje szansę na sprzedaż majątku przedsiębiorstwa, które jest w toku prowadzenia działalności gospodarczej, co może w mojej ocenie przyczynić się do łatwiejszego znalezienia inwestora" - powiedział Dąbrowski.

Sam Nojszewski zapowiedział zaś, że będzie ściśle współpracować z zarządami obu stoczni i nadzorować ich działalność, a także dbać, by mienie stoczni było dostatecznie zabezpieczone przed zniszczeniem czy kradzieżą.

"Od momentu złożenia wniosku o wszczęcie postępowania kompensacyjnego pracownicy zachowują prawo do dotychczasowego wynagrodzenia, stocznia wstrzymuje spłatę zobowiązań, a majątku stoczni nie będzie można obciążyć hipoteką czy prawem zastawu" - poinformowała rzeczniczka prasowa ARP Roma Sarzyńska-Przeciechowska.

Zapowiedziała też, że w najbliższy poniedziałek zostanie wydana broszura informująca pracowników stoczni o przebiegu procesu kompensacji stoczni i jego wpływie na sytuację osób w nich zatrudnionych.

Komentując spotkanie stoczniowców z przedstawicielami ARP i nadzorcą, Krzysztof Fidura ze stoczniowej "Solidarności" powiedział dziennikarzom, że pracownicy zakładu nadal nie znają szczegółowych planów wobec stoczni. A to dla nas jest najważniejsze - podkreślił. "Dzisiejsze spotkanie nie wyjaśniło niczego i nie poprawiło nastrojów" - dodał.

Tzw. specustawa stoczniowa przewiduje sprzedaż majątku stoczni Gdynia i Szczecin w otwartym, nieograniczonym przetargu. Przepisy nie gwarantują produkcji statków w sprzedanych stoczniach. Zakładają, że sprzedaż majątku stoczni musi mieć charakter bezwarunkowy, a ogłoszenie o przetargu nie może zawierać ograniczeń, na rzecz których podmiotów aktywa stoczni mogą być sprzedawane.

W pierwszej kolejności mają być spłacani wierzyciele posiadający zabezpieczenia na majątku stoczni, a w dalszej będą spłacane zaległe podatki.

Ustawa obejmuje programem ochronnym stoczniowców zatrudnionych w zakładach w Gdyni i Szczecinie do 31 października 2008 roku.

Tworzenie specjalnej ustawy jest związane z decyzją Komisji Europejskiej, która uznała, że pomoc udzielona stoczniom w Gdyni i Szczecinie jest nielegalna i dała polskiemu rządowi czas do czerwca 2009 roku na wyprzedaż ich majątku. Ma to pozwolić na kontynuowanie ich działalności i zachowanie miejsc pracy.