Minęły czasy, kiedy państwo zapewniało obywatelom solidną emeryturę. Dzisiejsi 20-30-latkowie muszą sami zatroszczyć się o środki na starość, bowiem kwota zapewniana przez państwo raczej nie wystarczy na utrzymanie dotychczasowego standardu życia. Dwa obowiązkowe filary systemu emerytalnego, czyli ZUS oraz OFE, zapewniają świadczenia w wysokości od 30 do 70 proc. naszych ostatnich zarobków. Dodatkowe odkładanie pieniędzy jest zatem konieczne. Okazuje się jednak, że Polacy nie oszczędzają na starość. Zaledwie 32 proc. pracujących odkłada środki na ten cel, a z tego tylko około połowa robi to regularnie. To bardzo słaby wynik, plasujący nas w końcówce zestawienia dla 25 krajów przygotowanego przez Grupę Aviva. Najlepiej prezentują się w nim Stany Zjednoczone, gdzie aż połowa pracujących oszczędza systematycznie, a kolejne 14 proc. odkłada pojawiające się nadwyżki.

To, ile powinniśmy oszczędzać, uzależnione jest od naszych potrzeb. Musimy jednak pamiętać o jednej rzeczy. Ogromnie istotny jest każdy dodatkowy rok oszczędzania, każdy dodatkowy punkt procentowy stopy zwrotu oraz reinwestycja zysków. Rozpoczęcie oszczędzania w wieku 35 lat zamiast 25 lat powoduje, że nasza składka miesięczna musi być o połowę wyższa. Z kolei średnioroczna stopa zwrotu na poziomie 5 proc. może kazać nam odkładać miesięcznie znacznie więcej niż przy stopie zwrotu wynoszącej 6 proc.

Kluczową sprawą jest zatem wybór odpowiedniej kategorii lokat. Niestety depozyty bankowe oraz krótkoterminowe papiery skarbowe okazują się mało atrakcyjne. Ich realne średnioroczne oprocentowanie to około 1-3 proc. Przy takiej oczekiwanej stopie zwrotu nasze składki na emeryturę muszą być nawet dwukrotnie wyższe niż przy realnej stopie na poziomie 7 proc. Może zatem wybrać obligacje długoterminowe. Historia pokazuje jednak, że w długim okresie osiągane przez nie stopy zwrotu były bardzo zmienne, przez co trudno przewidywać ten rynek. Okazuje się, że już przy dziesięcioletnim okresie zdecydowanie najlepszą formą inwestycji są akcje. Średnioroczna realna długoterminowa stopa zwrotu z tych instrumentów wynosi około 7 proc., czyli zdecydowanie więcej niż w przypadku depozytów bankowych i krótkoterminowych obligacji. Dodatkowo w długim okresie stopy zwrotu z akcji charakteryzują się wyjątkową powtarzalnością. Podobny wynik osiągały w całej historii, ale również w różnych krajach.

Wniosek jest prosty. Oszczędzajmy na emeryturę, a co więcej, inwestujmy na emeryturę!