Założenie firmy zajmującej się sprzedażą i naprawą jednośladów nie różni się od rejestracji każdego innego przedsiębiorstwa. Nim jednak wystartujemy z naszym biznesem, trzeba wynająć dobrze położony lokal. Koszt takiego najmu waha się w zależności od wielkości i lokalizacji od 1 tys. do nawet 4 tys. zł. Warsztat trzeba wyposażyć.

- Koszt wyposażenia serwisu waha się od 15 tys. zł, gdy kupujemy tanie chińskie urządzenia, które na pewno po kilku miesiącach trzeba wymienić, do 150 tys., gdy kupujemy markowe narzędzia, które posłużą wiele lat - mówi Marek Kowalski, który prowadzi serwis i sklep motoryzacyjny pod Oleśnicą w woj. dolnośląskim.

Każda legalnie działająca firma musi rozliczać się z fiskusem, więc musi także prowadzić księgowość. Najprościej powierzyć to zewnętrznej firmie. Ceny takich usług są różne w różnych regionach kraju i zależą także od skali prowadzonej działalności. Trzeba założyć, że prowadząc serwis motocyklowy i sklep, miesięcznie może to nas kosztować 300-400 zł. By prowadzić serwis, trzeba też podpisać umowę z wyspecjalizowaną firmą o odbiorze złomu, akumulatorów i opon. Jeśli nie jesteśmy w stanie kupić separatora, a chcemy od początku zajmować się także wymianą oleju, to musimy też podpisać umowę o odbiorze przepracowanego oleju.

- Startowałem 10 lat temu i było dużo prościej spełnić wszystkie wymagania i wejść na rynek. Przepisy unijne wprowadziły bardzo duże obostrzenia dotyczące ochrony środowiska - przyznaje Marek Kowalski.

Serwis i sklep

Serwis przysklepowy może być najlepszym atutem firmy, która zajmuje się sprzedażą jednośladów i nie ma najlepszej lokalizacji. Klienci wolą nawet kupić skuter dalej od miejsca zamieszkania, by mieć gwarancje, że w razie potrzeby ktoś kompetentny zajmie się naprawą ich pojazdu. Na sprzedaży skutera zarabia się zwykle od 600 do 1000 zł. Jeśli zadowolony klient wróci do firmy, by przed sezonem zrobić przegląd, wymienić filtry, olej i klocki hamulcowe, to cały ten asortyment towarów powinien być też dostępny w serwisie.

- Bez dobrego serwisu firma nieleżąca przy głównej drodze nie ma racji bytu - mówi Marek Kowalski.

Właściciel warsztatu zarabia nie tylko na wykonanej usłudze serwisowej, ale też korzysta z rabatu, jaki może uzyskać u dostawcy towaru. Czasem może on sięgać 30-40 procent, więc dochody ze sprzedaży akcesoriów motoryzacyjnych mogą być porównywalne z dochodami z wykonanej usługi serwisowej. Aby zwiększyć sprzedaż nowych skuterów, trzeba się liczyć z koniecznością prowadzenia komisu motocyklowego.

- Komis nie daje dużych dochodów, bo klienci pozostawiają używany sprzęt zwykle w rozliczeniu za kupowany nowy pojazd. Naprawiam i sprzedaję motor lub skuter z minimalnym zyskiem. Czasem nawet po kosztach - przyznaje właściciel warsztatu.

Aby jednak rozpocząć sprzedaż nowych skuterów lub coraz popularniejszych quadów, trzeba na początek zamówić od trzech do nawet ośmiu pojazdów i za wszystko zapłacić gotówką. Dopiero po latach współpracy producenci lub importerzy decydują się dowieźć pojazd do sprzedawcy i czekać na pieniądze. Zakładając firmę, na taki układ nie można liczyć.

Drogie motory nie sprzedają się

- Tak jak spadła w Polsce sprzedaż luksusowych samochodów, tak samo można się spodziewać spadku sprzedaży luksusowych motocykli - twierdzi Roman Kantorski z Polskiej Izby Motoryzacji.

Nie spodziewa się on natomiast spadku sprzedaży mniejszych motorów i skuterów. Coraz dłużej w Polsce trwa sezon motocyklowy i w miastach są coraz większe korki, więc według Kantorskiego popyt na skutery nie powinien się zmniejszyć. Charakterystyczne, że poza dużymi miastami, w zasadzie nie handluje się nowymi motocyklami. Są one znacznie droższe i stosunkowo niewiele osób stać na wydatek kilkunastu - kilkudziesięciu tysięcy złotych za jednoślad. Inaczej wygląda sytuacja ze skuterami. Ceny ich sprzedaży zaczynają się od 2 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że można je kupić na kredyt są rzeczywiście dostępne dla każdego. Sprzedaż na kredyt, to oczywiście możliwość dodatkowego zarobku dla prowadzącego serwis i sklep motocyklowy.

Działalność sezonowa

Naprawa i sprzedaż jednośladów to działalność sezonowa, jednak czasem zdarzają się osoby, które na gwiazdkę, w prezencie kupują komuś skuter. Generalnie jednak w okresie zimowym jest zastój. Niektórzy, szczególnie w Polsce południowej, zajmują się w tym czasie sprzedażą skuterów śnieżnych.

- W tym sezonie sprzedałem ich już 25. Kupili je właściciele wypożyczalni i osoby, które mają sporo pieniędzy, dom w górach i brakowało im już tylko skutera śnieżnego - twierdzi pan Marek.

Okres zimowy to jednak tradycyjnie czas, w którym właściciele serwisów poświęcają na różnego rodzaju szkolenia. Są organizowane przez dostawców sprzętu. Zwykle są one za darmo, bo producentom zależy na tym, by ich towary były dobrze instalowane i obsługiwane. Uzyskanie zgody na prowadzenie serwisu firmowego nie kosztuje zwykle nic i dość łatwo uzyskać taki certyfikat.

Tylko sklep

Są firmy, które nie zajmują się serwisem, tylko wyłącznie sprzedażą motocykli, quadów i skuterów. Warunkiem funkcjonowania takiego przedsiębiorstwa jest jednak doskonała lokalizacja. Punkt sprzedaży musi być w mieście i najlepiej przy jakiejś głównej drodze wylotowej. Zdaniem wszystkich specjalistów w tej chwili jest dużo trudniej wejść na rynek i wymagania są dużo większe. Aby wyposażyć serwis w profesjonalny, niezawodny sprzęt, trzeba wydać nawet 150 tys. zł. Różnice cen podstawowych urządzeń w serwisie są bardzo duże. Można więc kupić komplet kluczy nasadowych za 300 zł, ale można też kupić, podobnie wyglądający za kwotę kilkakrotnie większą. Tak jest z większością urządzeń. Jeśli chcemy przez długie lata pracować bez awarii, trzeba się liczyć z dużymi wydatkami. Jeśli nie mamy tylu pieniędzy, to trzeba wkalkulować w ryzyko działalności przestoje związane z koniecznością wymiany sprzętu.

- Wyposażenie warsztatu w tańsze urządzenia może kosztować ok. 15 tys. zł, ale w długim okresie nie opłaca się - twierdzi pan Marek.

Komputery w warsztacie

Od 2003 roku w Polsce zaczęły obowiązywać unijne normy dotyczące czystości spalin motocyklowych. W tej chwili juz wszystkie nowe pojazdy muszą być wyposażone w bezpośredni wtrysk paliwa. W tej sytuacji niezbędny staje się też komputer do diagnostyki. Łącznie z oprogramowaniem kosztuje on nawet 15 tys. zł. Profesjonalny komputer do synchronizacji gaźników to wydatek kolejnych 5 tys. zł. Czas ustawiania silnika motocyklowego na słuch odchodzi już do przeszłości.

Zyski tylko w sezonie

Zajmując się tylko naprawą motocykli, przy dobrej lokalizacji i bez zatrudniania pracowników można miesięcznie zarobić ok. 3-4 tys. zł. Oczywiście dotyczy to sezonu, czyli średnio 8 miesięcy w roku. Jeśli będziemy w stanie więcej zainwestować i obok serwisu uruchomimy też sklep ze skuterami i akcesoriami motocyklowymi, to nasze zyski mogą wzrosnąć nawet do 10-15 tys. zł miesięcznie. Nawet jeśli w tym roku sprzedaż jednośladów wyraźnie spadnie, to dochody z serwisu wydają się dość solidną podstawą, która pozwoli przetrzymać spowolnienie gospodarcze.

SKĄD WZIĄĆ PIENIĄDZE NA ZAŁOŻENIE SERWISU I SKLEPU MOTOCYKLOWEGO

dotacja dla bezrobotnego na założenie firmy z urzędu pracy (wzrosła w tym roku do prawie 30 tys. zł)

• karta kredytowa z banku dla osoby rozpoczynającej działalność gospodarczą z limitem ok. 2-3 tys. zł

• kredyt w banku (trudno dostępny)

• leasing (zwykle droższy od kredytu bankowego, ale łatwiej go uzyskać)

• dotacja do 40 tys. zł z unijnego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (Działanie 6.2)