To efekt tego, że w ostatnich latach firmy kupowały dla swoich pracowników coraz lepsze samochody, bo był to dodatkowy bonus dla pracowników, o których do niedawna trzeba było konkurować. Dotyczy to szczególnie aut dla średniej i wyższej kadry menedżerskiej. Tego typu auta najbardziej też dotykają spadki wartości. To efekt tego, że w tym roku nowe samochody taniały najbardziej, a to od razu wpływało na cenę aut używanych. Do tego trzeba dodać import aut, szczególnie opłacalny w przypadku aut z USA, skąd (ze względu na stałe koszty transportu) sprowadzano raczej samochody lepszej klasy. Z drugiej strony w tym segmencie aut można znaleźć auta o stosunkowo małym przebiegu i dobrze utrzymane. Nie zawsze szefowie i menedżerowie tak intensywnie wykorzystują służbowe auta, jak np. szeregowi pracownicy zajmujący się sprzedażą. Oznacza to, że osoby poszukujące samochodu wyższej klasy, ale 2-, 3-letniego mogą wyłowić tam ciekawe oferty za połowę ceny auta nowego. Na przykład VW Passat z dwulitrowym silnikiem diesla w wersji Highline, który w salonie kosztuje 100-120 tys. zł, jedna z firm sprzedawała za 63 tys. zł. Przy czym było to auto trzyletnie, z przebiegiem 70 tys. km, a podobne sprzedawane było rok temu za około 71 tys. zł.

SZERSZA PERSPEKTYWA - RYNEK

Trzeci kwartał dla firm leasingowych i wynajmu był bardzo trudny. W III kwartale wartość leasingowanych samochodów osobowych spadła prawie o 4 proc. Jeszcze gorsze wskaźniki firmy zanotowały w przypadku aut użytkowych (-10,7 proc.) i ciężarowych (-27,1 proc.). Pierwsze półrocze było znacznie lepsze i tylko dzięki temu firmy zanotowały po trzech kwartałach łącznie 17,2-proc. wzrost wartości leasingowanych aut osobowych i 5-proc. wzrost w segmencie aut użytkowych. Spadek o 8,8 proc. dotkną tylko segment samochodów ciężarowych.

Problemy mają też firmy zajmujące się wynajmem. Z danych firmy Flota Monitor wynika, że od początku roku firmom z branży przybyło 2464 klientów, ale w III kwartale tylko 222. Po trzech kwartałach z usług zarządzania flotą korzystało 11 134 firmy, czyli 32,8 proc. więcej niż przed rokiem, ale w dwóch pierwszych kwartałach wzrost ten wynosił odpowiednio 81,2 i 77,7 proc.