Unijne rozporządzenie spowodowało wzrost o kilkanaście procent liczby komunikatów podawanych do publicznej wiadomości przez spółki giełdowe. Zgodnie z wytycznymi MAR zakres podawanych informacji jest bardzo szeroki
Dziennik Gazeta Prawna
Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
CYKL: MAR

Reklama
Przed wejściem w życie rozporządzenia MAR obowiązki informacyjne emitentów papierów wartościowych notowanych na rynku regulowanym, związane z ich bieżącą działalnością, opisywało rozporządzenie ministra finansów z 2009 r. W przypadku spółek, których instrumenty finansowe wprowadzone były do obrotu na rynkach alternatywnych, takich jak NewConnect czy Catalyst, podstawą polityki informacyjnej były regulaminy tych rynków. Cechą wspólną obydwu rodzajów regulacji było to, że dość precyzyjnie definiowały zdarzenia, o których spółki powinny zawiadamiać opinię publiczną, wysyłając oficjalne komunikaty. Obowiązujące od 3 lipca unijne rozporządzenie to zmieniło – o istotnych zdarzeniach dotyczących działalności biznesowej, które mogą mieć wpływ na kurs ich akcji, obligacji, spółki muszą informować na podstawie definicji informacji poufnej zawartej w MAR. Katalog takich zdarzeń jest otwarty – za każdym razem spółka musi więc podjąć decyzję, czy dane wydarzenie może być dla inwestorów ważne i tym samym trzeba o nim poinformować opinię publiczną. Wprawdzie definicja informacji poufnej funkcjonowała w krajowych regulacjach już wcześniej, ale istniejący równolegle katalog konkretnych zdarzeń część emitentów traktowała jako swoisty dekalog, zwalniając się z obowiązku analizowania innych aspektów działalności biznesowej, które mogłyby mieć wpływ na notowania akcji. W teorii obowiązek komunikowania się z rynkiem w oparciu o informację poufną – choć według nieco uproszczonej jej definicji – miały także firmy notowane na rynkach alternatywnych.
– Korzystanie po 3 lipca 2016 r. z katalogu informacji bieżących gospodarczych zawartego w rozporządzeniu ministra finansów w sprawie informacji bieżących i okresowych będzie błędem emitenta. Przekazywanie raportów dotyczących informacji poufnych po tej dacie oparte będzie wyłącznie na definicji informacji poufnej określonej w art. 7 rozporządzenia MAR – ostrzega na swojej stronie internetowej Komisja Nadzoru Finansowego.
– MAR to nie rewolucja w polityce informacyjnej spółek giełdowych, bo wcześniej obowiązujące krajowe regulacje obowiązki firm w tym zakresie definiowały bardzo podobnie. Niemniej odnoszę wrażenie, że po wejściu rozporządzenia spółki podają nieco więcej informacji o swojej działalności biznesowej – mówi Sebastian Huczek, wiceprezes INC, najaktywniejszego na rynku autoryzowanego doradcy pod względem liczby wprowadzanych spółek na rynek NewConnect.
Dlaczego informacji poufnych może być nieco więcej? Po pierwsze, wprowadzenie nowych regulacji skłoniło spółki do przyjrzenia się swojej polityce informacyjnej i nadania jej wyższego niż wcześniej priorytetu. Powód? Z wejściem w życie rozporządzenia wiążą się nawet kilkudziesięciokrotnie wyższe niż wcześniej maksymalne wysokości kar, które będzie mogła nakładać Komisja Nadzoru Finansowego. Po drugie, rozporządzenie ministra finansów wyznaczało konkretne progi, których przekroczenie skutkowało obowiązkiem informacyjnym. W MAR takich progów nie ma.
Na przykład 9 listopada Korporacja KGL poinformowała o zakupie linii do termoformowania o wartości niespełna 3 mln zł. Rozporządzenie ministra finansów mówiło, że tego typu umowa jest istotna i trzeba o niej informować, jeśli opiewa na kwotę wyższą niż 10 proc. kapitałów własnych emitenta. Kapitał własny zajmującej się dystrybucją tworzyw sztucznych firmy to 92 mln zł. „Zamówienie uznane zostało za istotne z uwagi na możliwy znaczący wpływ na przychody w przyszłych okresach i stanowi element realizacji strategii rozwoju” – napisała firma.
Zwiększona liczba informacji poufnych to także efekt wątpliwego czasem kwalifikowania przez spółki niektórych zdarzeń jako takie, które mają charakter cenotwórczy. Na przykład 10 listopada Interferie, spółka zajmująca się usługami turystycznymi, za informację poufną uznała wybór jednego z członków rady nadzorczej na stanowisko jej wiceprzewodniczącego oraz powołanie dwóch innych członków rady w skład komitetu audytu. Inaczej podobne zdarzenie zakwalifikowały Lotos czy Getin Noble Bank, informując inwestorów 14 grudnia o zmianach w zarządzie. Obydwie spółki powołały się na rozporządzenie ministra finansów.
Wprawdzie o zdarzeniach gospodarczych spółki informują w oparciu o definicję informacji poufnej zawartą w MAR, ale jednocześnie wydarzenia korporacyjne – takie jak zmiany w zarządzie czy radzie nadzorczej, zwołanie walnego zgromadzenia, wypłata dywidendy itd. – raportują w dalszym ciągu w oparciu o rozporządzenie ministra finansów (w przypadku spółek notowanych na rynku regulowanym) lub w oparciu o regulamin rynku (w przypadku firm, których instrumenty finansowe notowane są na NewConnect lub Catalyst).
Inny przykład tego rodzaju błędu – spółka mPay podała do wiadomości jako informację poufną wyznaczenie przez GPW pierwszego notowania akcji, które spółka sprzedała inwestorom w ofercie publicznej.
Wydarzenia, które spółki uznają za znaczące, mogą też być zależne od ich bieżącej sytuacji i postrzegania firmy przez inwestorów. Na przykład świadczący usługi kurierskie i paczkomatowe Integer, którego akcje od kilku miesięcy traciły na wartości, za ważną z punktu widzenia kursu swoich akcji i obligacji uznał informację o zapłacie osiem dni przed terminem odsetek posiadaczom wyemitowanych przez spółkę papierów dłużnych.
Inny przykładem skorzystania z elastyczności MAR była informacja Indykpolu z 6 grudnia, w której firma ostrzegała inwestorów, że wykrycie ogniska ptasiej grypy w powiecie gorzowskim spowoduje ograniczenie w eksporcie mięsa drobiowego na niektóre rynki, co może mieć niekorzystny wpływ na wyniki finansowe spółki. Jednocześnie, ze względu na trudny do określenia okres, w jakim wystąpić mogą ograniczenia, Indykpol nie był w stanie oszacować strat, które może ponieść. Obserwując zachowanie kursu akcji, który praktycznie się nie zmienił po podaniu informacji, inwestorzy nie uznali jej za istotną. Zapewne dlatego, że rynek chiński wskazany przez spółkę jako ten, na którym sprzedaż produktów Indykpolu będzie utrudniona, nie jest dla firmy na razie ważny.
Niektóre firmy za informacje poufne uznają planowane dopiero działania. Przykład: „Zarząd Rawlplug informuje o zamiarze założenia spółki handlowej na terenie Republiki Singapuru. Podstawową działalnością spółki będzie sprzedaż towarów oraz produktów Grupy Kapitałowej Rawlplug na terenie Singapuru oraz Azji”.
Firmy muszą uważać, bo MAR za nieprawidłową politykę informacyjną uznaje także taką, w której spółka zasypuje inwestorów zbyt dużą liczbą wiadomości o mało znaczących zdarzeniach.
– Jeśli tylko firma ogranicza się do samych faktów, to nie widziałbym niczego złego w podawaniu nawet informacji, które wydają się mało znaczące. Jeśli natomiast tego rodzaju informacje spółka będzie wzbogacać komentarzami, które mogą sugerować na przykład, że kontrakt został już podpisany i wpłynie korzystnie na wyniki finansowe, choć w rzeczywistości tak nie jest, to może mieć z tego tytułu kłopoty – ocenia Maciej Wróblewski, prawnik z firmy Deloitte Legal.
– Zaobserwowaliśmy zwiększenie ogólnej liczby publikowanych informacji poufnych. Nie jest ono jednak duże. Wynika przede wszystkim z faktu, iż obowiązek ten został rozciągnięty na 400 spółek z rynku NewConnect. Zatem podanie miarodajnej statystyki dotyczącej liczby raportów publikowanych przed rozpoczęciem stosowania rozporządzenia MAR i po rozpoczęciu jest bardzo utrudnione – informuje Jacek Barszczewski, rzecznik prasowy KNF.
Wejście w życie MAR nie tylko otworzyło katalog zdarzeń, o których spółki powinny informować inwestorów, lecz zmieniło także termin publikacji stosownych komunikatów. Krajowe regulacje nakazywały podanie do wiadomości informacji poufnej niezwłocznie, ale najpóźniej w ciągu 24 godzin. MAR jest jednoznaczny – obowiązek informacyjny powstaje niezwłocznie. Jak spółki wypełniają to zalecenie w praktyce, pokazuje przykład produkującego maszyny górnicze Kopeksu. 29 lipca o godz. 15 spółka poinformowała, że zarząd jednej z firm zależnych podjął decyzję o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości. Dwie godziny później Kopex podał do publicznej wiadomości, że wniosek został złożony.
Inwestorzy mogą oczekiwać, że spółki częściej niż wcześniej korzystały z prawa do opóźniania podania informacji poufnej – emitent może przejściowo utajnić niektóre zdarzenia, jeśli poinformowanie o nich natychmiast mogłoby szkodzić interesom firmy. Takie rozwiązanie umożliwiały już krajowe regulacje, ale rozporządzenie MAR upraszcza skorzystanie z tego mechanizmu.
– Emitenci nie mają oporów przed opóźnianiem informacji poufnych. Od wejścia w życie MAR mieliśmy ponad 50 takich opóźnień, zastosowanych również przez spółki z rynku NewConnect – mówi Barszczewski.
Komisja zaobserwowała także zwiększoną o kilkanaście procent liczbę notyfikacji transakcji instrumentami finansowymi, dokonywanych przez osoby mające dostęp do informacji poufnych. W tym wypadku dane po wejściu w życie MAR i sprzed rozporządzenia są porównywalne, bo obowiązek informowania KNF o tego typu transakcjach dotyczy tej samej grupy spółek i tego samego grona osób. To wydaje się potwierdzać tezę, że po wejściu w życie MAR zarządzający spółkami menedżerowie bardziej przykładają się do wypełniania obowiązków informacyjnych.
PARTNER