Jaka jest kondycja polskiej bankowości?

Nie jest źle, ale wiele można poprawić, na przykład usługi przez internet. Powinniśmy poszerzyć ich zakres i zwiększyć bezpieczeństwo. Zauważmy, że dwa prawdziwe banki internetowe powstały w Polsce ponad 10 lat temu, kiedy nie było smartfonów, a dostęp do internetu był bardzo ograniczony. Przez ten czas wiele się zmieniło. Czas, aby banki zaoferowały coś nowego.

Czy powstaną więc nowe innowacyjne rozwiązania?

Powstaną, a Alior Bank na pewno nie będzie tylko czekał na rozwój wypadków. Polskie banki były dotąd blisko czołówki europejskich innowatorów. Teraz odstajemy od naszych sąsiadów, co nie jest powodem do dumy.

Alior Bank wydzieli ramię internetowe czy tylko poszerzy dotychczasową ofertę?

Myślę, że w każdym banku trwają prace na temat nowego pozycjonowania bankowości internetowej. Są dwie drogi rozwoju. Pierwsza to osobne ramię internetowe skierowane do wybranej grupy klientów. Lepsza wydaje się druga droga, czyli pełna integracja usług bankowych i próba odpowiedzi na pytanie, po co klienci mają przychodzić do oddziałów i co im podczas tego osobistego kontaktu zaoferować.

Wielu użytkowników internetu wykorzystuje go tylko do podstawowych celów, takich jak sprawdzenie poczty. Może nie są gotowi do bardziej zaawansowanych usług, takich jak bankowość?

Bankowość powinna znać swoje miejsce w szeregu. Nie jest więc dla mnie zaskoczeniem, że najpierw upowszechniło się korzystanie z serwisu YouTube. Dopiero kolejnym krokiem będzie chęć zobaczenia doradcy bankowego na ekranie monitora.

Trudno sobie wyobrazić wzięcie kredytu hipotecznego przez internet, przy którym to przecież bankowcy żądają dziesiątków zaświadczeń.

Część usług na pewno pozostanie domeną bankowości tradycyjnej. Po kredyt hipoteczny, kredyt dla firm czy zaawansowane produkty inwestycyjne jeszcze przez wiele lat będziemy szli do oddziałów. Internet nie zastąpi całkowicie bankowości tradycyjnej. Jednak kredyty hipoteczne to nie wszystko, tym produktem jest zainteresowany tylko 1 na 4500 klientów. Znaczna większość z nich chce robić przelewy, opłacać rachunki.

Czy sytuacja gospodarcza w Grecji i Portugalii odbije się na kondycji polskich banków, tak jak to się dzieje z bankami zachodnioeuropejskimi?

Grecki dług jest obecny w bankach zachodnioeuropejskich, ale w polskich go nie ma, a zwłaszcza w Aliorze. Nie inwestujemy bowiem w papiery komercyjne czy spekulacyjne. Straty banków zachodnioeuropejskich mogą być na tyle duże, że będzie potrzebne dokapitalizowanie tych instytucji.

Jaka to może być skala?

Dane mówią o dziesiątkach miliardów euro. Jednak procentowo nie jest to wiele. Nawet dług Grecji nie jest w stanie znacznie poruszyć europejską bankowością. Poszczególne banki mogą mieć w swoich portfelach ponad 10 proc. udziału w zagrożonych aktywach.

Właściciele Alior Banku mają rodowód polsko-włosko-francuski. Czy to powiązanie z Europą Zachodnią nie jest dla państwa groźne?

Znacznie większy wpływ na sytuację Aliora, jego klientów i całej polskiej bankowości ma nasz dług publiczny.

MFW twierdzi, że nie uda się Polsce zbić deficytu poniżej 3 proc. PKB. Może polski rząd będzie musiał podwyższyć podatki lub wprowadzić podatek bankowy?

Jako przedstawiciel sektora nie powinienem się wypowiadać na temat podatku bankowego. Jeśli jedynym celem miałoby być ratowanie budżetu, to znam inne, bardziej dochodowe branże, wystarczy spojrzeć na rankingi największych polskich firm. Natomiast można rozmawiać na temat podatku bankowego, którego celem byłoby np. podniesie gwarancji depozytów.

Jak się zachowują klienci Alior Banku? Oszczędzają, inwestują, kupują na kredyt?

Firmy zaczynają inwestować, minęła stagnacja znana z ubiegłego roku. Klienci indywidualni natomiast ostrożnie sięgają po kredyty. Trudno ocenić, czy jest to związane z warunkami makroekonomicznymi, utrzymującym się bezrobociem czy zaostrzeniem warunków przez regulatorów rynku. Zmniejsza się popyt na karty kredytowe i kredyty ratalne. Nie widzimy natomiast spadku zainteresowania kredytami hipotecznymi.

Czy piętą achillesową polskiej bankowości jest niewystarczająca suma długoterminowych oszczędności?

W wielu krajach nie ma woli inwestowania długoterminowego przez klientów indywidualnych. Rolą banków jest pobieranie krótkoterminowych depozytów i ich pakowanie w długoterminowe papiery wartościowe mające zbyt na rynkach międzybankowych.

Czy na koniec roku Alior Bank pochwali się 100 mln zł zysku?

Tak będzie.