• Czy niższe zyski towarzystw z inwestowania powierzonych składek mogą spowodować wzrost cen polis?

- W ubezpieczeniach na życie nie należy się tego spodziewać. W ubezpieczeniach majątkowych sprawa jest otwarta. Przy czym, nawet jeśli ceny by wzrosły, to będą one różnicowane w zależności od ryzyka. Tam, gdzie będzie ono wyższe, trzeba będzie płacić więcej. Będzie to widoczne szczególnie w ubezpieczeniach komunikacyjnych, gdzie różnica cen dla kierowców, którzy powodują dużo wypadków i tych, którzy jeżdżą ostrożnie, będzie się zwiększać. Szczególnie dotyczy to takich rynków jak Polska, w których ubezpieczenia dopiero się rozwijają.

• Dlaczego więc Aviva wycofała się na rynku brytyjskim z systemu, w którym wylicza się składki za każdy przejechany kilometr (pay-as-you-drive), który chyba najbardziej uzależnia składki od ryzyka?

- Wycofaliśmy się z tego projektu ze względu na brak wystarczającego zainteresowania klientów. Wierzymy jednak, że przyjdzie czas, kiedy wrócimy do tego pomysłu. Mamy tu podobną sytuację, jak z rozwojem internetu u progu XXI wieku. Wielu osobom wydawało się wtedy, że nadszedł już czas na szerokie biznesowe wykorzystanie internetu i zainwestowali w to dużo pieniędzy, ale klienci wciąż nie byli przekonani do nowego narzędzia. Dziś widzimy, jak bardzo sytuacja się zmieniła. Podobnie będzie z systemem pay-as-you-drive, który zacznie się rozwijać za parę lat.

• Jaką rolę w Europie mogą odgrywać ubezpieczenia direct?

- Kanał direct jest ważny w sprzedaży prostych produktów i obsługi tych sprzedawanych tradycyjną drogą. Dobrze jest łączyć różne kanały sprzedaży i obsługi klienta. Tam, gdzie jest potrzebna porada, np. dotycząca wyboru polisy na życie, niezbędny będzie agent. Ale już do administrowania polisą, sprawdzania wartości jednostek wystarczy kontakt internetowy czy telefoniczny. Może to też działać w drugą stronę: przez internet lub telefon można inicjować kontakt, ale po to, żeby agent mógł dotrzeć do klienta. W Polsce około 50 proc. klientów Commercial Union Direct na różne sposoby korzysta z internetu jako medium do kontaktu z nami.

• Czy to sprawi, że np. wyodrębnicie spółkę, która będzie koordynowała prace wszystkich projektów direct?

- Nie przewidujemy takiego kroku, choć korzystanie z tej samej platformy w różnych krajach ma wiele zalet płynących z ekonomiki skali. Oczywiście z uwzględnieniem specyfiki rynków, np. przy konstrukcji produktów. Wybraliśmy Polskę, żeby pełniła rolę takiego ośrodka ubezpieczeń direct, z którego doświadczeń i rozwiązań będziemy korzystać przy wdrożeniach podobnych projektów w innych krajach tego regionu. Myślimy na przykład o tych krajach Europy Środkowej i Wschodniej, w których rynek ubezpieczeń komunikacyjnych rośnie i będzie rósł najbardziej dynamicznie.

• Wszyscy spodziewają się, że polisy na życie będą coraz popularniejszym sposobem na zapewnienie sobie bezpieczeństwa emerytalnego.

- My również spodziewamy się wzrostu zainteresowania inwestowaniem w formie ubezpieczeń na życie ze strony Europejczyków. Szacujemy, że na dojrzałych rynkach wartość składek w tym segmencie rynku będzie rosła w tempie porównywalnym z dynamiką PKB. W Polsce i krajach regionu składki będą natomiast rosły dwa, trzy razy szybciej niż PKB przez najbliższe 10-15 lat. Ten rynek musi się rozwijać w takim tempie, żeby osiągnąć poziom pozostałych krajów UE.

• Czy problemy finansowe niektórych banków nie spowodują, że Aviva będzie chciała kupić jakiś bank?

- Nie, preferujemy umowy o współpracy z bankami, bo to rzeczywiście interesujący kanał dystrybucji. Poza tym mimo że wiele mówi się o problemach niektórych banków na świecie, to na razie nie widzę żadnego, który byłby do kupienia.

• Aviva nie jest agresywnym graczem na rynku przejęć w naszym regionie, czy nie jesteście nim zainteresowani?

- Ten region bardzo nas interesuje i ma coraz większe znaczenie w naszych przychodach. Jesteśmy już - obok Polski - w Czechach, na Węgrzech, w Rumunii i na Litwie. Stawiamy też pierwsze kroki w Turcji i w Rosji. W odniesieniu do innych rynków na razie nie podjęliśmy żadnych decyzji.

• ANDREA MONETA

od lipca tego roku jest członkiem zarządu Aviva odpowiedzialnym za Europę. Wcześniej pracował m.in. w UniCredit i Europejskim Banku Centralnym