● Ministerstwo Skarbu Państwa chce sprzedać blisko 70 proc. akcji grupy energetycznej Enea. Czy CEZ złoży ofertę zakupu?

– Dopiero analizujemy tę propozycję. Musi usiąść kilku ekspertów i ocenić ofertę. Nic więcej na ten temat nie mogę teraz powiedzieć.

● CEZ nie złożył oferty, gdy Enea sprzedawała akcje w ofercie publicznej. Jakie jest prawdopodobieństwo, że teraz wejdziecie do gry?

– Nie chcę spekulować. Nie ma decyzji w tej sprawie.

● Minister Skarbu chciałby też sprzedać inwestorom branżowym Energę, a jeśli dostanie zgodę rządu, to i Taurona. Chcecie kupić którąś z tych grup?

– Jak będzie konkretna oferta, to będziemy się zastanawiać. Na razie mogę powiedzieć, że podtrzymujemy zainteresowanie zakupem Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK), w których Skarb Państwa ma 50 proc. i mówi, że też chce je sprzedać. Nie zamierzamy rezygnować ze starań o PAK.

UDZIAŁY W RYNKU

PGE, największa grupa, nie będzie prywatyzowana. Zakup Enei dałby nabywcy bezpośredni dostęp do odbiorców i udziały w rynku sprzedaży rzędu 15 proc., a Taurona – 26 proc.

● Czy Elektrim, którego zgoda jest potrzebna na sprzedaż państwowych akcji w PAK, akceptuje CEZ jako inwestora?

– Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Kilka razy konsultowaliśmy ten projekt z wieloma zainteresowanymi podmiotami i wydawało się, że ma szansę powodzenia. Ale do dzisiaj konkrety się nie pojawiły. Mam nadzieję, że projekt będzie kontynuowany.

● Czy powstaną elektrownie gazowe o mocy 400 MW i 800 MW, których początek budowy zapowiadał pan na 2009 rok?

– Przygotowujemy się do budowy bloku gazowego o mocy 430 MW w Skawinie, gdzie mamy elektrociepłownię o mocy 490 MW. Jesteśmy na etapie opracowania studium wykonalności i negocjujemy z PGNiG warunki dostaw gazu. Przewidujemy uruchomienie tej elektrowni w 2014 roku. Budowa nowych elektrociepłowni jest potrzebna Polsce, jednak ceny przesyłu gazu w Polsce są dla dużych odbiorców średnio 2–3 razy wyższe niż w Europie. Powoduje to znaczny wzrost kosztów inwestycji. Cena za przesył gazu powinna być podobna jak w Europie lub różnić się plus minus 20 proc. od średniej w Europie.

● A co z drugą, dużą elektrownią?

– Nie wiem, czy powstanie nowy blok o mocy 800 MW. Planowaliśmy jego budowę w okolicach Gdańska, bo z zamierzeń Gaz-Systemu wynikało, że będzie tam doprowadzona sieć przesyłu gazu. Nie mamy jednak gwarancji, że tak się stanie. Bez pewności przyłączenia elektrowni do sieci gazowej trudno cokolwiek planować.

● Elektrownie, których budowa zaczęła się przed końcem 2008 roku, mają mieć prawo do darmowych uprawnień do emisji CO2 tak samo jak już istniejące, ale ich listę musi zatwierdzić Komisja Europejska. Co chcecie umieścić na tej liście?

– Zgłosiliśmy w Ministerstwie Gospodarki, które kompletuje listę inwestycji, nowy blok w Skawinie, tego drugiego o mocy 800 MW nie. Nie będziemy zgłaszać czegoś, co jest we wstępnej fazie realizacji.

BEZ UPRAWNIEŃ

Projekty budowy nowych mocy (23 tys. MW), którym KE nie przyzna darmowych uprawnień do emisji CO2 na lata 2013 –2020, mogą zostać zahamowane. Firmy zmuszone po 2012 roku do zakupu 100 proc. uprawnień byłyby niekonkurencyjne wobec otrzymujących je za darmo.

● Będą realizowane zapowiadane na ten rok inwestycje w farmy wiatrowe?

– Bardzo intensywnie zajmujemy się energetyką wiatrową. Nie wykluczam, że kupimy gotowe projekty.

● Jakiej mocy farmy wiatrowe chcecie mieć w Polsce?

– Jak kupimy projekty lub podejmiemy decyzje o własnych inwestycjach, to na pewno o tym powiemy.

● CEZ jest gotów wspierać finansowo inwestycje w polskim górnictwie w zamian za gwarancje dostaw węgla. Spółki górnicze są tym zainteresowane?

– Katowicki Holding Węglowy ogłosił pomysł sprzedaży obligacji, których zakup ma gwarantować dostawy węgla. Mieliśmy kilka spotkań w sprawie tych obligacji, ale na razie bez rezultatów. CEZ rozpatrzy wszelkie propozycje, jeśli będzie miał jasno określone ceny węgla. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby po ubiegłorocznym około 40-proc. wzroście i przy spadku popytu na prąd mogło dojść do podwyżek. Generalnie sądzę, że w końcu ceny węgla w Polsce zostaną oparte o jakiś międzynarodowy indeks i wreszcie staną się przewidywalne.

● PAK próbujecie kupić od kilku lat, z budową elektrowni w nowej lokalizacji macie problemy. Jesteście rozczarowani inwestycjami w Polsce?

– Robimy to, co jest możliwe i opłacalne. Dostrzegamy pozytywne zmiany zarówno, jeśli chodzi o rozwój energetyki, jak i prawa jej dotyczącego. Pozytywny trend zmierza w kierunku europejskiego poziomu i to napawa optymizmem.

● PETR IVÁNEK

od lipca 2008 r. prezes zarządu CEZ Polska. Przez 3 lata pracował w ČEZ w Bułgarii, gdzie m.in. brał udział w przejęciach bułgarskich spółek dystrybucyjnych przez ČEZ