● Jakie będą pana pierwsze decyzje jako nowego prezesa Expandera?

– Przede wszystkim będą one dotyczyły organizacji pracy. Bez wdawania się w szczegóły, mam pomysły na zoptymalizowanie działania poszczególnych zespołów. Wierzę przy tym, że wszystkie projekty zarówno bieżące, jak i te o charakterze strategicznym warto wypracowywać wspólnie z zespołem. Przychodzę po to, by Expandera rozwijać, i wszystkie moje decyzje będą temu podporządkowane.

● Nie będzie więc już nowych zwolnień?

– Decyzje, które zostały podjęte kilka miesięcy temu, były trudne i bolesne, ale konieczne. Wierzę, że teraz nie ma potrzeby dalszych zmian organizacji.

● W jakim zatem kierunku pójdzie spółka?

– Zależy mi bardzo na dalszym umacnianiu marki Expander. To ma być firma, która w pierwszej kolejności przychodzi do głowy zarówno osobom poszukującym konkretnych rozwiązań finansowych, jak i opieki finansowej na różnych etapach życia. Potrzebny do tego jest dalszy rozwój bazy produktowej, żeby dostarczać możliwie pełną ofertę związaną z wszystkimi projektami życiowymi takimi, jak kupno mieszkania czy samochodu, pomnażanie oszczędności, budowanie kapitału na emeryturę czy zapewnienie opieki zdrowotnej. Bardzo ważne jest przy tym, aby Expander pozostał niezależnym doradcą i zawsze stał po stronie klienta. Jednocześnie będę dążył do wypracowania nowego modelu współpracy i budowania długotrwałych relacji z klientami.

● Przychodzi pan z banku do pośrednika kredytowego. Są firmy doradcze opierające swój biznes na ścisłej współpracy z konkretnymi bankami.

– Pomysł na działanie Expandera absolutnie opiera się na niezależnym doradztwie, czyli postępowaniu zawsze w interesie klienta. Nie zamierzam niczego w tym względzie zmieniać. Nie ma nic złego w tym, że pośrednik jest związany z bankiem, ale to jest zupełnie inny model biznesu niż ten, w oparciu o który działa Expander.

● Czy priorytetem będzie nadal wejście Expandera na giełdę?

– Z punktu widzenia zadań, które stoją przede mną, najważniejsze jest, by Expander się rozwijał. Jeśli uda się osiągnąć ten cel, wartość spółki będzie rosła, przez co będzie stawać się ona atrakcyjnym celem dla potencjalnych inwestorów.