● Jakie są najważniejsze problemy branży ciepłowniczej?

– Podstawowym problemem firm ciepłowniczych są trudności związane z dostosowaniem się do nieuniknionego spadku sprzedaży energii cieplnej. Ten spadek jest m.in. wynikiem wielu działań termomodernizacyjnych, takich jak ocieplanie budynków i działań oszczędnościowych. Proces ten będzie postępował coraz intensywniej, m.in. ze względu na wdrażanie certyfikacji energetycznej budynków.

Zużycie energii cieplnej spada, a trudno obniżyć koszty stałe proporcjonalnie do tego spadku. Jeżeli firma ciepłownicza nie znajduje pokrycia utraconych przychodów z tytułu spadku sprzedaży, to pojawia się presja na podwyższenie cen ciepła. Gdy taka firma złoży wniosek o zwiększenie ceny tylko z powodu zmniejszenia sprzedaży, to trudno się dziwić, że taki wniosek trudno jest zaakceptować. Jeżeli firma ciepłownicza nie ma możliwości pokrycia spadku sprzedaży i nie dostaje zgody na podwyższenie ceny, to pogarsza się jej wynik finansowy. Stąd, między innymi, wynika tak niska średnia rentowność branży.

● Czy koszty stałe warto ograniczyć np. poprzez zmniejszenie strat w przesyle? Czy po wykazaniu takich oszczędności Urząd Regulacji Energetyki (URE) obniża taryfy?

– Nie miałem do czynienia z przypadkiem, gdy URE obniżyłby ceny, po przedstawieniu spadku kosztów uzasadnionych, ale trzeba się liczyć z brakiem zgody na wzrost cen. I tu mamy do czynienia z kolejnym problemem firm ciepłowniczych. Przedsięwzięcia mające na celu wzrost efektywności (np. podnoszenie sprawności, restrukturyzacja kosztów), które wymagają często nakładów inwestycyjnych, przy jednoczesnym wzroście cen paliw nie pozwalają na osiąganie zakładanych wyników. Istotne jest, i o to firmy walczą, aby otrzymywać taryfy na okres dłuższy niż na rok. Przy taryfach wieloletnich zakłada się możliwość zmiany ceny o wskaźnik inflacji zmniejszony o tzw. wskaźnik poprawy efektywności. W takim przypadku szybko zrealizowane działania na rzecz poprawy efektywności, dające wymierne oszczędności firmie, mogą być konsumowane przez cały okres obowiązywania taryfy – im dłuższy, tym lepiej. Pozytywne jest przy tym, że URE uznaje zwrot z zaangażowanego kapitału w taryfie.

● Jak firmy ciepłownicze radzą sobie ze spadkiem sprzedaży ciepła?

– Duże podmioty energetyczne, w tym Dalkia, mają filozofię nastawioną na rozwój w dwóch kierunkach: rozwój obszarowy i rozwój produktowy. W przypadku rozwoju obszarowego szuka się możliwości zwiększenia sprzedaży w obszarze danego miasta. Przykładem może być przyłączanie do systemów ciepłowniczych sąsiednich gmin bądź przejmowanie zarządzania energią nawet w odległych gminach. Dzięki takim działaniom zwiększa się liczba klientów.

Rozwój produktowy oznacza, że oprócz energii cieplnej firmy ciepłownicze starają się sprzedawać także inne produkty i usługi, na których mogą zarabiać. Takim produktem jest m.in. energia elektryczna. Nie chodzi tu tylko o wielką kogenerację, ale także o kogenerację w małych systemach ciepłowniczych. Produkcja energii elektrycznej w bardzo dobry sposób poprawia wyniki uzyskiwane z produkcji ciepła. Właściwie każdy system ciepłowniczy może mieć element kogeneracyjny. Dodatkowym źródłem przychodów w takim przypadku są czerwone certyfikaty. Jeżeli kogenerację oprzeć w części lub w całości na biopaliwie, to pojawia się kolejny zysk z tytułu zielonych certyfikatów. Produkcja energii elektrycznej jest jedną z podstawowych aktywności, bez których firmy ciepłownicze nie poradzą sobie w dłuższej perspektywie.