Jak zabezpieczyć swoje interesy, podpisując umowę z kontrahentem na wypadek, gdyby stał się on niewypłacalny?

- Z punktu widzenia prawnego możliwe jest oczywiście ustanowienie różnego rodzaju zabezpieczeń, ale w praktyce częstokroć ustanowienie zabezpieczeń może wydawać się nierealne lub też byłoby za drogie. Nie w każdym przypadku realne może być otrzymanie gwarancji bankowej czy też ustanowienie hipoteki, ale trzeba też sprawdzić, czy nie ma możliwości ustanowienia np. przewłaszczenia na zabezpieczenie czy też dokonania (chociażby i warunkowej) cesji wierzytelności kontrahenta. Tego rodzaju zabezpieczenia mogą okazać się najtańsze i stosunkowo skuteczne. Pamiętać jednak należy, iż zgodnie z art. 101 ust. 2 prawa upadłościowego i naprawczego wskazane umowy przewłaszczenia oraz cesji wierzytelności lub inne umowy przeniesienia własności rzeczy, wierzytelności lub innego prawa zawarte w celu zabezpieczenia wierzytelności będą skuteczne wobec masy upadłości dłużnika, jeżeli zostały zawarte w formie pisemnej z datą pewną. Przede wszystkim jednak należy obserwować zachowanie kontrahentów i starać się reagować na pierwsze oznaki ich nieprawidłowego działania. Jeżeli np. zalegający z płatnościami kontrahent sugeruje podjęcie rozmów ugodowych oraz kontynuowanie dostaw, to trzeba się zastanowić, czy należy, bez stosownego zabezpieczenia, zgadzać się na tego rodzaju działanie, bo może okazać się, że efektem takiej działalności będzie jedynie zwiększenie zadłużenia.

Na co zwrócić uwagę, podpisując umowę, jakiego rodzaju zapisy w umowie powinny wzbudzić nasze podejrzenia?

- Uprawnienia wierzyciela do dochodzenia swoich roszczeń powinny być w umowie jasno i precyzyjnie wskazane. Nie może być żadnych wątpliwości co do tego, jakie uprawnienia ma wierzyciel, jeżeli druga strona opóźnia się z płatnością. Jakkolwiek prawa i obowiązki stron powinny być co do zasady zrównoważone, to wydaje się, że w sytuacji gdy jedna ze stron nie wykonuje swojego zobowiązania, to druga strona ani nie powinna być w żaden sposób ograniczona w działaniu (zwłaszcza zrzekać się podnoszenia roszczeń w tym zakresie lub zobowiązywać do ich niedochodzenia), ani tym bardziej nie powinna mieć tego rodzaju obowiązków, które zwiększałyby istniejące już ryzyko.