Grecja dostanie drugi bailout, mimo że nie redukuje swojego zadłużenia w ustalonym z MFW, KE i EBC tempie. Zgoda Berlina na lewarowanie i pieniądze dla Grecji są przyznaniem, że Europa, po pierwsze, nie ma lepszego pomysłu na ratowanie strefy euro niż dalsze zadłużanie się. Po drugie, magiczne pomnażanie pieniędzy za pomocą dźwigni staje się przygotowywaniem na pomoc dla Włoch – trzeciej gospodarki unii walutowej.

„Zaproponowałem mechanizm dźwigni finansowej, który zdaje się zyskiwać coraz większe uznanie” – mówił w rozmowie z „DGP” przed kilkoma dniami pomysłodawca lewarowania Daniel Gros. Dyrektor Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS) w Brukseli dodawał, że na wprowadzenie go w życie potrzeba maksymalnie 6 tygodni. Takie deklaracje jeszcze niedawno wydawały się jedynie dyskusją akademicką. Dziś zamieniają się w rzeczywistość.

Merkozy – duet Merkel – Sarkozy – obiecuje „trwałą, globalną i szybką” odpowiedź na kryzys. Decyzje zapadną w najbliższą niedzielę na szczytach strefy euro i Unii Europejskiej w Brukseli. Doprecyzowane zostaną na G20 w Nicei na początku listopada. Co do tego, że będą miały globalny zasięg – zgoda. To, czy wypracowano je szybko, jest już dyskusyjne. Pewność można mieć natomiast co do jednego. Rozwiązania te na pewno nie będą trwałe.