Jak dowiedziała się Gazeta Prawna, Grupa Hotelowa Orbis może już wkrótce podjąć decyzję o zamrożeniu nowych inwestycji ze względu na zbliżające się spowolnienie gospodarcze. Jak powiedział w rozmowie Ireneusz Węgłowski, wiceprezes Grupy Hotelowej Orbis, firma rozważa wstrzymanie wszystkich trwających inwestycji.

- Obserwujemy rynek. A sygnały, które do nas docierają, nie wróżą dobrze na przyszłość. Jednym z nich jest 12-proc. spadek liczby zagranicznych turystów w tym roku. Do tego dochodzą coraz bardziej pesymistyczne prognozy gospodarcze - mówi Ireneusz Węgłowski.

Dodaje, że Orbis opracowuje alternatywne plany działalności. O szczegółach mówić jednak na razie nie może. Orbis jest spółką notowaną na giełdzie, to wymusza określone obowiązki informacyjne.

Z naszych informacji wynika, że chodzi raczej o wstrzymanie budowy nowych hoteli niż ich sprzedaż innym inwestorom. Grupa jest w trakcie realizacji siedmiu projektów, z których cztery dotyczą budowy nowych obiektów, a pozostałe modernizacji już istniejących.

Zgodnie z pierwotnymi planami oddanie do użytku nowych obiektów jest przewidziane do końca 2009 roku. Zmiana planów może opóźnić termin co najmniej o rok.

- Nowe hotele będą działać pod markami ekonomicznymi: Etap i Ibis - które w dobie kryzysu są najmniej narażone na spadki popytu - zaznacza Ireneusz Węgłowski.

Krzysztof Łopaciński, szef Instytutu Turystyki, przyznaje, że zmalała liczba zagranicznych przyjazdów do Polski. Jego zdaniem Orbis może mieć jednak prawdziwy problem, gdy zacznie spadać liczba podróży biznesowych w Polsce.

- Spadek w tym segmencie jest już zauważalny - zauważa Krzysztof Łopaciński.

Małgorzata Szwarc-Sroka, dyrektor pionu finansowego J.W. Construction Holding, budującej Hotele 500, uważa, że spowolnienie gospodarcze będzie miało minimalny wpływ na ten segment rynku.

- Branża hotelarska w Polsce rozwijała się w ostatnich latach znacznie wolniej niż w pozostałych krajach Europy. Jest wyraźny niedobór hoteli, nadal niewykorzystany potencjał - mówi Małgorzata Szwarc-Sroka.

Firma zamierza kontynuować inwestycje. Podobnie jak firmy Louvre Hotels i Warimpex, które wspólnie, w ramach spółki joint venture, wybudują do 2010 r. cztery nowe hotele pod markami klasy ekonomicznej Campanile i Premiere Classe. Spółka ma w planach budowę kolejnych, między innymi w Gdańsku, Katowicach, Poznaniu, Krakowie czy Rzeszowie. Z inwestycji nie wycofuje się też firma Starwood Hotels & Resorts, rozwijająca w Polsce hotele pod markami Sheraton i Westin.

- Widzimy zapotrzebowanie na hotele wyższej klasy, i to w coraz większym stopniu ze strony polskich turystów. W tym roku w trzech naszych hotelach w Warszawie ich liczba wzrosła o 5 proc. - zauważa Agnieszka Rog-Skrzyniarz ze Starwood Hotels & Resorts.

Poza tym, jak dodaje, po kryzysie zawsze pojawia się szansa na szybki wzrost rynku. Inwestor chce być do tego przygotowany.

- Po sukcesie Sheratona w Sopocie, który w pierwszym tygodniu miał tysiąc klientów, planujemy otwarcie kolejnych tego rodzaju obiektów na Mazurach i w Zakopanem - wymienia Agnieszka Rog-Skrzyniarz.

Dodaje, że ekspansja będzie też prowadzona w miastach biznesowych, jak Łódź, Kraków czy Wrocław.

- Jesteśmy na etapie poszukiwania inwestorów, którzy chcieliby rozpocząć z nami współpracę - mówi Agnieszka Rog-Skrzyniarz.

Ponadto do 2009 r. firma przeznaczy 4 mln euro na polepszenie standardu i unowocześnienie istniejących już hoteli.

Polska wciąż plasuje się bowiem na jednej z ostatnich pozycji wśród krajów europejskich pod względem liczby miejsc noclegowych. Z raportu firmy Cushman & Wakefield wynika, że na 10 tys. mieszkańców przypada ich zaledwie 40.