statystyki

Corey Rosen: Cała własność w ręce mas

autor: Jakub Kapiszewski07.10.2016, 07:08; Aktualizacja: 07.10.2016, 08:25
"Firmy, których pracownicy są jednocześnie ich współwłaścicielami, lepiej radzą sobie na rynku, rzadziej zwalniają, a ludziom bardziej chce się w nich pracować"

"Firmy, których pracownicy są jednocześnie ich współwłaścicielami, lepiej radzą sobie na rynku, rzadziej zwalniają, a ludziom bardziej chce się w nich pracować"źródło: ShutterStock

Firmy, których pracownicy są jednocześnie ich współwłaścicielami, lepiej radzą sobie na rynku, rzadziej zwalniają, a ludziom bardziej chce się w nich pracować – przekonuje Corey Rosen, współautor książki „Własność pracownicza”

Reklama


Na początek musimy dokonać pewnych wyjaśnień. Akcjonariat pracowniczy może przyjąć wiele form, ale pan razem ze współautorami „Własności pracowniczej” koncentrujecie się na jednej – planie pracowniczej własności akcji, w skrócie ESOP. Jak to działa?

ESOP [z ang. employee stock ownership plan – przyp. JK] najczęściej zaczyna się od założenia przez firmę instytucji powierniczej, czyli trustu. Tutaj zostaną zdeponowane akcje danego przedsiębiorstwa. Teraz firma ma trzy możliwości. Może wyemitować dodatkowe akcje, które trafią do trustu. Może umieścić w truście pieniądze, które posłużą do wykupu akcji od udziałowców chętnych do ich zbycia. Trust może również zaciągnąć kredyt, aby wykupić jakiś duży pakiet akcji od właściciela, a nawet przejąć od niego firmę.

Te akcje trafiają do pracowników, ale nie wszystkie i nie od razu.

Akcje przyznawane są w zależności od poziomu wynagrodzenia; jeśli ktoś otrzymuje 1 proc. sumy wszystkich wynagrodzeń w firmie, otrzyma 1 proc. akcji. Jeśli jednak ktoś zarabia bardzo dużo – np. 500 tys. dolarów rocznie – pod uwagę będzie brana tylko część jego zarobków. Przyznane akcje trafiają na indywidualne konta pracowników, ale nie można ich podjąć od razu – musi upłynąć jakiś czas. W większości firm działa to tak, że po dwóch latach pracy pracownik może podjąć 20 proc. swoich udziałów, po czterech – 40 proc. i tak dalej aż do 100 proc., przy czym łącznie czas ten nie może być dłuższy niż sześć lat. Z drugiej strony firma może też odczekać z wykupem akcji – maksymalnie sześć lat – jeśli na ich sprzedaż zdecyduje się pracownik. Ogólna zasada mówi, że do planu należy każdy pracownik, który w ciągu roku przepracował w firmie tysiąc godzin.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama