W 2007 roku przybędzie w Polsce co najmniej setka hoteli. Po okresie marazmu rentowność hotelarskiego biznesu zaczęła rosnąć - poprawiły się wskaźniki wykorzystania pokoi i średni dochód z ich wynajmu. To zdaniem autorów raportu o rynku hotelowym z Instytutu Turystyki (IT) zachęci nowych inwestorów do wykładania środków na rozbudowę bazy hotelowej.

Instytut Turystyki szacuje, że w ciągu najbliższych pięciu lat wartość inwestycji w tym sektorze przekroczy 4,7 mld zł.

- Coraz więcej Polaków korzysta z cztero- i pięciogwiazdkowych hoteli. W 2006 roku było to 750 tys. osób, czyli aż 2,3 razy więcej niż w 2001 roku. Jednocześnie pod względem liczby miejsc w hotelach na 10 tys. mieszkańców zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w Europie - mówi Krzysztof Łopaciński, prezes Instytutu Turystyki.

Na 10 tys. osób mamy zaledwie 44 miejsc hotelowych. Mała Słowacja ma ich aż 106, a przodująca w Europie Austria aż 696.

Najwięcej hoteli buduje się ostatnio na Śląsku, w Małopolskiem, Pomorskiem i Zachodniopomorskiem. Wśród dużych miast największym zainteresowaniem cieszy się Wrocław oraz Łódź, gdzie - w odróżnieniu od Wrocławia - chcą inwestować przede wszystkim w tańszą bazę noclegową dla młodego turysty. Mimo że najbardziej wykorzystywane są na razie hotele najwyższej klasy - odwrotnie niż w innych krajach Europy, gdzie dwu- i trzygwiazdkowe cieszą się największym wzięciem.

- To efekt tego, że z polskich hoteli korzysta przede wszystkim biznes. Orbis jest jednak zainteresowany przede wszystkim budową jedno- i dwugwiazdkowych hoteli. Ma ich powstać 45. Takie obiekty mają szansę przynieść znacznie wyższe dochody - uważa Krzysztof Gerula, wiceprezes Orbisu.

Zdaniem autorów raportu koszt budowy jednego metra kwadratowego hotelu to w dużym mieście w Polsce około 1,3 tys. euro. Poza ośmioma największymi miastami koszty spadają poniżej tysiąca euro.

Wzrost rentowności hoteli to trend ogólnoeuropejski. W I połowie 2007 r. średnie uzyskane przychody w europejskich hotelach wzrosły o 6,8 proc. - do 75 euro za pokój. W Warszawie jest to 60 euro, w Barcelonie 107 euro, w Londynie 149 euro, a w Moskwie 186 euro.

Eksperci zastrzegają, że nie należy liczyć, iż hotele będą budowane wyłącznie na potrzeby Euro 2012. Jeśli nie mają szansy przynosić dochodu po zakończeniu rozgrywek - nie powstaną.

Katarzyna Kozińska-Mokrzycka

katarzyna.kozinska@infor.pl