Choć Ruch jest wciąż liderem rynku, goni go grupa Kolporter. Według danych Izby Wydawców Prasy (IWP) Ruch posiada 41,4 proc. rynku. Udział systematycznie spada na rzecz Kolportera, który dobija już do 40 proc. i wciąż zwiększa zakres usług, rozwijając np. działalność kurierską. W tym roku przychody Kolportera mogą wynieść nawet 4 mld zł. Firma zarządza już ponad 1 tys. saloników prasowych.

- Nasze saloniki zostały zorganizowane tam, gdzie jest duży przepływ potencjalnych klientów. Wszystkie są identycznie wyposażone, aby klienci kojarzyli je z siecią handlową Kolportera. Charakteryzuje je wygodna z punktu widzenia klienta czytelna ekspozycja - mówi Maciej Topolski, rzecznik Kolportera.

Wiodącymi artykułami są: prasa, papierosy, karty telefoniczne, bilety komunikacji miejskiej, a także słodycze, napoje, zabawki oraz leki bez recepty, karty pocztowe, kosmetyki, artykuły papiernicze.

- Wzbogaciliśmy naszą ofertę o dodatkowe usługi: opłacania rachunków: system Transkasa, Totalizator Sportowy, sprzedaż biletów na mecze i imprezy kulturalne - dodaje Maciej Topolski.

System partnerski

System partnerski został opracowany przez spółkę Kolporter Sieci Handlowe (KSH) na potrzeby budowy sieci saloników prasowych i stanowi udoskonalenie franczyzy. Chcąc zwiększyć dynamikę rozwoju, firma w pełni wzięła na siebie ryzyko związane z inwestycją. Nakłady początkowe partnera ograniczają się do uiszczenia kaucji tytułem zabezpieczenia powierzonego mienia, opłaty marketingowej oraz opłaty za szkolenia. Koszty bieżące związane są jedynie z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Kolporter gwarantuje minimalne wynagrodzenie niezależnie od osiąganych wyników sprzedaży. Wynosi 2 tys. zł netto miesięcznie. Dzięki temu partner może regulować bieżące zobowiązania wynikające z prowadzenia działalności, tj. ZUS, podatki, opłatę za biuro rachunkowe. Dzięki takiemu rozwiązaniu partnerzy mogą czuć się bezpiecznie.

Do tego dochodzi prowizja od marży ze sprzedaży towarów i usług. Wynagrodzenie prowizyjne wynosi od 15 proc. do 20 proc. z marży netto w danym miesiącu. Średnia marża na salonik to 13 proc. Prowizja z tytułu prowadzenia kolektury Lotto wynosi do 20 proc. Z kolei prowizja z tytułu przyjmowania opłat (rachunków) wynosi do 50 proc. Jest także możliwość uzyskania dodatkowych przychodów z tytułu akcji promocyjno-reklamowych (sampling). Szacunkowy poziom wynagrodzenia kształtuje się w przedziale 2,5-5,5 tys. zł netto. Każdy z partnerów prowadzi samodzielną działalność gospodarczą i rozlicza się co miesiąc na podstawie faktury.

Bez kosztów wyposażenia

- Nasz salonik prasowy może prowadzić praktycznie każdy. Nie wymagamy doświadczenia w prowadzeniu tego typu działalności. Potencjalni kandydaci przechodzą teoretyczne i praktyczne szkolenie, podczas których zdobywają wiedzę niezbędną do prowadzenia saloniku - mówi Jerzy Gruca, dyrektor pionu Saloników Prasowych Kolportera Sieci Handlowe.

Istnieje za to zabezpieczenie kapitałowe i kształtuje się od 5 tys. zł wzwyż. Wyższe kwoty pobierane są w przypadku saloników osiągających wysokie obroty. Zabezpieczenie kapitałowe stanowi formę kaucji zwrotnej. Zwrot kwoty następuje po zakończeniu współpracy.

Osoba prowadząca salonik nie ponosi żadnych kosztów wyposażenia. Firma Kolporter oddaje do współpracy całkowicie zaadaptowany i wyposażony lokal.

Wszystkie saloniki są wyposażone w urządzenia alarmowe, a najbardziej narażone na kradzież podłączone są do systemu monitorującego, pod nadzorem firm ochroniarskich. Całkowite koszty urządzeń alarmowych i firm ochroniarskich pokrywa Kolporter Sieci Handlowe. Opłaty z tytułu zużycia energii przez urządzenia znajdujące się na wyposażeniu saloniku pokrywa Kolporter Sieci Handlowe, identycznie jest również z użyciem wody. Utrzymanie czystości na zewnątrz obiektu (logo, fasada itp.) leży w gestii Kolportera. Za ład i porządek wewnątrz lokalu odpowiada osoba prowadząca salonik.

Za obszar działań promocyjno-reklamowych odpowiada KSH, wykorzystując potencjał sieci oraz profesjonalnie parające się tymi zadaniami firmy z Grupy Kapitałowej Kolporter - Kolporter Promocja specjalizuje się w obsłudze nośników reklamowych i akcjach promocyjnych, Zakład Marketingu Kolportera Holding tworzy kreacje i materiały do kampanii reklamowych.

Osoby prowadzące salonik są gruntownie szkolone przed podjęciem współpracy. Szkolenie odbywa się dwuetapowo - najpierw szkolenie teoretyczne (techniki sprzedaży, znajomość oprogramowania, procedury i instrukcje), a następnie praktyczne - tygodniowy staż w saloniku u boku doświadczonego sprzedawcy.

Do końca tego roku Kolporter zamierza uruchomić co najmniej 120 nowych saloników.

Dużo transakcji

- W branży działam już 13 lat. Prowadzę dwa saloniki Kolportera oraz jeden własny. Ten przy stacji warszawskiego metra objęłam w listopadzie 2007 r. Zatrudniam tu jednego pracownika. Jestem typową pracoholiczką, z reguły zaczynam dzień o 5 rano, a pracę kończę o 11 wieczorem. Prowadzenie saloników jest bardzo absorbujące i wymaga wielu poświęceń - mówi Katarzyna Gąsowska, która prowadzi taki punkt przy stacji metra Wilanowska w Warszawie.

Po przejęciu saloniku przy stacji metra jego obroty w ciągu kilku miesięcy wzrosły ponaddwukrotnie. Dziennie średnio rejestrowanych jest ok. 1,5 tys. operacji, często groszowych.

- Działamy w sieci partnerskiej, która choć ma gotowe już rozwiązania, to jednak nie zawsze pasują one do sytuacji w danym punkcie handlowym. Inne wymagania ma lokal w centrum miasta czy przy ciągu komunikacyjnym, a inne na osiedlu mieszkaniowym - mówi Katarzyna Gąsowska.