statystyki

Biopaliwowa poprzeczka podniesiona wysoko

autor: _31.08.2016, 07:40; Aktualizacja: 31.08.2016, 08:10
90 proc. światowej produkcji biopaliw to zasługa USA i Brazylii.

90 proc. światowej produkcji biopaliw to zasługa USA i Brazylii.

Po dekadzie funkcjonowania paliw bio w polskiej gospodarce branża staje przed nowym wyzwaniem. Nowa dyrektywa UE wprowadza limit dla produkowanych obecnie biopaliw pierwszej generacji i zachęca do poszukiwania nowych rozwiązań. To skok na głęboką wodę.

Reklama


Unijna dyrektywa ILUC wprowadziła niepewność nie tylko do polskiej branży paliwowej. Przewiduje ona bowiem ograniczenia stosowania biokomponentów pochodzących z surowców rolniczych do 7 proc. (według wartości energetycznej), pozostawiając cel 10 proc. dla paliw do transportu, jednocześnie wyznaczając cel dla biokomponentów zaawansowanych na poziomie 0,5 proc. w 2020 r. Chodzi o rozwijanie zaawansowanych technologii produkcji w oparciu o surowce, które nie konkurują z rynkiem spożywczym. Wyłączone są więc z kalkulacji zużyte oleje roślinne oraz tłuszcze zwierzęce.

Co to oznacza? Po pierwsze, górny limit dla biopaliw wytwarzanych w najpowszechniejszej i najlepiej opracowanej technologii. Po drugie, niepewność legislacyjną – nie wiadomo bowiem jeszcze, w jaki sposób przepisy dyrektywy będą implementowane do polskiego prawa. Po trzecie wreszcie – mamy do czynienia z niepewnością technologiczną – jeśli bowiem chodzi o zaawansowane biokomponenty, do których wytwarzania UE zachęca, to na rynku brakuje skomercjalizowanych technologii ich produkcji.

Paliwa kontra jedzenie

Pierwsze regulacje dotyczące stosowania biopaliw pojawiły się w 2006 r. w ustawie o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz o systemie monitorowania jakości paliw. Określały one, co może być biododatkiem do paliwa i w jakich proporcjach powinno się je dodawać. Dotyczyły biokomponentów, które dziś określamy mianem biopaliw pierwszej generacji – były to: ester metylowy, czyli przetworzony chemicznie olej roślinny dodawany do olejów napędowych, i bioetanol dodawany do benzyny. W obydwu przypadkach „surowcem” były rośliny uprawne – zboża, rzepak czy buraki cukrowe.

I tu właśnie Unia Europejska dostrzegła problem, dochodząc do wniosku, że branża biopaliwowa staje się konkurencją dla rynku żywnościowego – innymi słowy: uprawy nie trafiają na stoły, tylko do baków, co może grozić wzrostem cen niektórych produktów żywnościowych. Według szacunków Banku Światowego, uznawanych przez wielu ekspertów za zbyt alarmistyczne, zajmowanie gruntów pod uprawy biopaliwowe, a co za tym idzie kurczenie się gruntów przeznaczanych pod uprawy żywności, stały się odpowiedzialne za trzy czwarte wzrostu cen żywności w ostatnich kilkunastu latach.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama