statystyki

Prezes UOKiK: Zróbmy dobrą reformę inspekcji żywności

24.08.2016, 07:35; Aktualizacja: 24.08.2016, 14:33
Wymóg kontroli żywności na każdym etapie wynika z prawa unijnego i nie jest pozbawiony sensu z punktu widzenia ochrony ostatecznego odbiorcy – konsumenta.

Wymóg kontroli żywności na każdym etapie wynika z prawa unijnego i nie jest pozbawiony sensu z punktu widzenia ochrony ostatecznego odbiorcy – konsumenta.źródło: ShutterStock

Kontrolą żywności w Polsce zajmuje się pięć różnych inspekcji, które podlegają kilkunastu ośrodkom decyzyjnym. Przykładowo, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) działająca przy Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi może skontrolować żywność u producenta.

Reklama


To samo jedzenie w sklepie bada natomiast Inspekcja Handlowa (IH), która podlega UOKiK. Kto bada importowane zboże? To zależy. Jeżeli jest ono przeznaczone na chleb – Inspekcja Sanitarna (IS), a jeżeli na paszę, to Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN). Jeżeli w międzyczasie zmieni się przeznaczenie zboża, wówczas odpowiednia inspekcja ocenia produkt ponownie.

Wiele z tych służb, żeby skorzystać z leżącego najbliżej kontroli laboratorium, zawiera między sobą porozumienia dotyczące współpracy. Mimo to skorzystanie z zasobów organu zajmującego się podobnymi badaniami nie zawsze jest łatwym procesem. Często zamiast badań w placówce położonej blisko miejsca pobrania żywności konieczne jest przewiezienie jej kilkadziesiąt kilometrów.

Warto rozmawiać o zmianach


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Komentarze (2)

  • sa(2016-08-24 10:37) Zgłoś naruszenie 00

    Rzeczywiście "mogą" te rozdrobnione organa skontrolować w imieniu nas Obywateli ,aby nas nie truto, zakażano, używano GEMO ,sprzedawano złych jakościowo (sól wypadowa za dobrą ) lub terminowo towarów , po upływie gwarancji, bez cen towarów na półkach czy na towarach itp. Miała być kontrola przez PIH w Cearafuorze Marymont i co dwa dni po kontroli ,taki sam bałagan cenowy,jakościowy (inna na towarze -lub brak , inna w kasie) , na zwrócone uwagi wyrażali dziwną minę jakby to normalka u nich.Do tego czytniki kontrolne szt 3 na 4 cen, nie działały parę miesięcy ,wisiały atrapy -na jednym napis ,że awaria . Jak mieć do takiej firmy zaufanie i do całego nadzoru RP ,że kupujemy za uczciwą cenę i dobry towar (jakościowo, ilościową ,higieniczny,zdrowy itp) . Co te organa rządowe ,utrzymywane z naszych podatków, robią.Czy uważają, że każdy klient ma do sklepu chodzić z polowym laboratorium fiz.chemicznym, biologicznym i sprawdzać towary jakość ,znać się na cenach i zasadach handlu !!!???. To w takim razie po co oni są , gdy są nie skuteczni ,mamy sami się bronić , a oni są od picia kawy za biurkiem, czy wychodzenia z marketów z torbami ,niby brania towarów i wody do próby?..

    Odpowiedz
  • obserwator(2016-08-24 14:36) Zgłoś naruszenie 00

    Od dawna nalezalo przeprowadzic konsolidacje Inspekcji. PIH powinien sie zajmowac kontrola art. przemyslowych, a nie art. zywnosciowych. Badaniem zywnosci zajmuja sie u producentow wyspecjalizowane organa kontroli wiec handel tez moga objac, wowczas latwiej bedzie mozna stwierdzic naduzycia oraz osoby winne naduzyc. Cenami moze powinny sie zajac Urzedy Skarbowe skoro sprawdzaja wydawanie paragonow to moze i ceny towarow?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama