Zapewnił, że Niemcy nie będą zobowiązane do przeznaczenia na unijny pakiet żadnych dodatkowych środków ponad te, które już przewidziały w przyjętym przez rząd w Berlinie i opiewającym na 32 mld euro narodowym planie wsparcia koniunktury gospodarczej.

"Dodatkowych obciążeń nie będzie" - zapewnił Steg.

Według niego w rozmowie telefonicznej Merkel i Barroso sprecyzowali, że priorytet będą mieć podejmowane przez poszczególne kraje UE działania antykryzysowe.

"W tej sprawie panuje zgoda między rządem federalnym a Komisją" - zapewnił Steg.

W czwartek Barroso zapowiedział, że plan KE będzie się opierał na "skoordynowanych środkach przedsięwziętych przez kraje członkowskie, dostosowanych do sytuacji gospodarczej każdego z nich". Pakiet "ma dać ukierunkowany, ograniczony w czasie i budżetowy impuls" europejskiej gospodarce w czasach kryzysu".

Udział w planie będzie dobrowolny i do rządu każdego z krajów członkowskich będzie należała decyzja, jak - w ramach wspólnego planu - pomóc swojej gospodarce zmierzyć się ze skutkami obecnego kryzysu.

Kolejnym pomysłem jest wcześniejsze udostępnienie środków z Europejskiego Funduszu Socjalnego, przewidzianych w budżecie UE do 2013 roku

Według niemieckiego ministra gospodarki Michaela Glosa pakiet KE miałby opiewać na 130 mld euro. Udział poszczególnych państw miałby wynosić 1 proc. PKB.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" napisał w piątek, że KE chce zaproponować krajom członkowskim, by spróbowały nadać impuls swym gospodarkom m.in. przez obniżki podatków, np. VAT.

Kolejnym pomysłem jest wcześniejsze udostępnienie środków z Europejskiego Funduszu Socjalnego, przewidzianych w budżecie UE do 2013 roku.

Bruksela ma zaproponować również m.in. podwyższenie kapitału Europejskiego Banku Inwestycyjnego, by wspierał korzystnymi kredytami małe i średnie przedsiębiorstwa. EIB miałby też w większym stopniu kredytować projekty związane z ochroną środowiska, energetyką i infrastrukturalne.

Pakiet antykryzysowy UE ma być tematem spotkania kanclerz Merkel z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym w najbliższy poniedziałek.