statystyki

Ziobro walczy z chwilówkami: Pracownik za kratki, firmie nic nie grozi

autor: Patryk Słowik19.07.2016, 07:14; Aktualizacja: 19.07.2016, 08:07
Legalny wymiar pożyczania

Legalny wymiar pożyczaniaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Walczyć z pożyczającymi na horrendalnych warunkach powinny nie tylko nadzorujące rynek organy państwa, lecz także prokuratorzy. Do takich wniosków doszedł resort sprawiedliwości.

Reklama


„Bezkarność cwaniaków, którzy udzielają lichwiarskich pożyczek”, „bezwzględni przestępcy wykorzystujący ludzką łatwowierność” oraz „lichwa prowadząca do samobójstw” – między innymi takich sformułowań używał minister Zbigniew Ziobro podczas wczorajszej konferencji prasowej. I deklarował: „Wobec tej patologii państwo nie może pozostawać obojętne”. Sęk w tym, że propozycja przywrócenia porządku została tak niefortunnie zredagowana legislacyjnie, że może unicestwić cały legalnie działający biznes pożyczek pozabankowych.

– Z projektu przepisu karnego zaprezentowanego przez ministerstwo wynika, że kara pozbawienia wolności będzie mogła być orzeczona wobec wszystkich udzielających pożyczek z odsetkami wyższymi niż 10 proc. rocznie – tłumaczy dr Mariusz Bidziński, wspólnik w kancelarii Chmaj i Wspólnicy oraz wykładowca na Uniwersytecie SWPS. W tym gronie mogą się znaleźć choćby pracownicy firm pożyczkowych, które nie zastosują się do tego limitu. 10 proc. rocznie to zaś – jak przekonuje prezes Związku Firm Pożyczkowych Jarosław Ryba – wartość wzięta z kosmosu. – Wskazane 10 proc. odsetek w skali roku to wartość poniżej kosztów udzielenia pożyczki. Firmy więc nie tyle mało by zarabiały, ile wręcz traciły na każdej transakcji – twierdzi.

Obecnie wszystkie firmy udzielają pożyczek na o wiele gorszych warunkach. Co więcej, rygorystycznemu limitowi wskazanemu przez ministra Ziobrę nie sprostałaby dzisiaj... znaczna część banków.

Liczne zastrzeżenia do pomysłu na walkę z lichwą ma także Krystyna Skowrońska z PO, wiceprzewodnicząca sejmowej komisji finansów publicznych. – Musimy rozmawiać o tym, jak walczyć z patologiami, ale działania nie mogą zmierzać do likwidacji firm pożyczkowych – wskazuje posłanka. I zwraca uwagę, że zniknięcie z rynku tych instytucji bynajmniej nie będzie oznaczało, że ludzie przestaną pożyczać. – Pójdą w miejsca, gdzie nie obowiązują żadne limity i żadne przepisy. A długi odzyskuje się inaczej niż w sądzie czy u komornika – uważa Skowrońska.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapytane przez nas, czy celem regulacji jest ograniczenie możliwości pożyczania przez legalnie działające firmy, odpowiada: oczywiście, że nie. Ale na pytanie, czy ewentualne postępowania karne nie będą dotyczyły pracowników firm pożyczkowych, resort już nie jest w stanie odpowiedzieć. Przynajmniej na razie. Podobnie jak na to, czy limity administracyjne uchwalone ustawą antylichwiarską (wielokrotnie bardziej liberalne dla przedsiębiorców) przestaną w praktyce obowiązywać.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (6)

  • Ktoś się pomylił(2016-07-19 11:50) Zgłoś naruszenie 40

    Czyli wychodzi na to, że pracownik firmy lichwiarskiej nawet gdy nie wiedział gdzie pracuje będzie mógł pójść do więzienia, a jego pracodawca już nie? Najwyższy czas - to nie podlega dyskusji - załatwić sprawę takich firm, ale nie w ten sposób! Ci ludzie tylko wykonują swoją pracę. Winny jest pracodawca.

    Odpowiedz
  • Anna(2016-07-19 15:59) Zgłoś naruszenie 40

    Ale ta ustawa niczego nie zmieni. Oprocentowanie jest zawsze poniżej 10 oczek, za to koszty okołopożyczkowe są wyższe, więc ustawa kompletnie niczego nie zmieni. Pozdrawiam twórcę i radzę najpierw zainteresować się bardziej tematem i rynkiem.

    Odpowiedz
  • S.O.(2016-07-19 15:18) Zgłoś naruszenie 37

    Nie można mnie posądzić o sympatię do PIS, ale na takie ustawy wszyscy czekali ! W tym przypadku, hasło ,,Dobra Zmiana ' nie jest frazesem !

    Odpowiedz
  • Amigos(2016-07-19 21:23) Zgłoś naruszenie 30

    Ale to ktoś przychodzi do tych ludzi, przystawia im pistolet do głowy i każe wziąć te pożyczki, czy sami ich chcą, chodzą za tymi firmami i proszą, żeby im pożyczyć? I zapominacie o jeszcze jednym - jak na umowie jest najniższa, samochód na szwagra, telewizor na brata a mieszkanie wynajęte, to można brać chwilówki do woli, komornik i tak nie będzie miał z czego ściągnąć.

    Odpowiedz
  • Kroskar(2016-07-19 14:42) Zgłoś naruszenie 35

    @ Ktoś się pomylił - Wachmani w Auschwitz też tylko wykonywali swoja pracę. Winni zbrodni byli tylko Hitler i jego kamaryla. W tym wypadku jest podobnie - bez hord najemników, właściciele tych firemek mieliby male szanse na oszukiwanie ludzi (vide Amber Gold)

    Odpowiedz
  • Monika(2016-07-19 17:34) Zgłoś naruszenie 21

    NIECH LUDZIE NORMALNIE ZARABIAJĄ...min.3500 netto MAJĄC UMOWY O PRACĘ TO SAMO GÓ...Z RYNKU ZNIKNIE !!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama