statystyki

Sprzedawcy elektroniki odpowiedzą za certyfikaty i instrukcje

autor: Jakub Styczyński28.06.2016, 09:24; Aktualizacja: 28.06.2016, 10:38
Elektronika

Inspekcja Handlowa może kontrolować sprzęt elektryczny i elektroniczny.źródło: ShutterStock

UKE przypomina, że handlowcy od kwietnia mają obowiązek sprawdzania, czy oferowane klientom produkty spełniają wymogi. I ostrzega: przepisy nie pozostaną martwe. Kary mogą sięgnąć 80 tys. zł.

Reklama


Czy na urządzeniu elektronicznym umieszczono znak CE? Czy dołączono do niego instrukcję obsługi w języku polskim? Czy podano dane producenta i importera? Do niedawna sprzedawców elektroniki to w zasadzie nie obchodziło. Nie musieli wiedzieć zbyt wiele o wymaganiach dla urządzeń, które oferowali klientom. Nie potrzebowali sprawdzać, jakie informacje znajdują się w pudełku lub na opakowaniu i czy producent dostarczył mu wyrób, który spełnia wszystkie wymagania. Odpowiedzialność spoczywała na producencie i importerze.

Teraz sytuacja się zmieniła. – Od 20 kwietnia odpowiedzialnym stał się także sprzedawca – przypomina Urząd Komunikacji Elektronicznej. Te nowe obowiązki – i co gorsza, wysokie kary za ich nieprzestrzeganie – wprowadziła ustawa z 13 kwietnia 2016 r. o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku (Dz.U. poz. 542).

UKE właśnie zapowiedział, że nowe obowiązki dystrybutorów i sprzedawców w zakresie udostępniania sprzętu elektronicznego nie będą przepisami martwymi. Dlatego kilka dni temu UKE w specjalnej informacji, którą zamieścił na swoich stronach internetowych, rozpoczął akcję edukacyjną. „Sprzedajesz elektronikę i nie chcesz zapłacić kary? Poznaj swoje obowiązki!” – poinformował. Ale i pogroził.

Zakres obowiązywania

– Nowe regulacje są wynikiem włączenia do prawa polskiego łącznie 13 dyrektyw UE – wyjaśnia Konrad Trześniak z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Dotyczą szeroko pojętych wyrobów elektrycznych i elektronicznych.

Obowiązki, jakie ma sprzedawca, nieco się różnią – w zależności od tego, czy dane urządzenia podlegają wymaganiom dyrektywy EMC (dotyczącej kompatybilności elektromagnetycznej), czy dyrektywy RED (dla wyrobów radiowych). W pierwszej grupie są np. zasilacze, ładowarki i przetwornice napięcia, urządzenia oświetleniowe technologii LED oraz świetlówki energooszczędne oraz wszelkie urządzenia AGD czy telewizyjne bez WiFi. W drugiej – m.in. urządzenia AGD, RTV czy sprzęt informatyczny wyposażony w WiFi. A także np. zabawki lub modele sterowane drogą radiową. Poza sprzętami typowo elektronicznymi nowe przepisy obejmują również m.in. łodzie rekreacyjne, skutery wodne, urządzenia radiowe, zabawki.

Do tej pory to producenci tych wyrobów byli zobowiązani, by ich produkty miały stosowne certyfikaty oraz zawierały instrukcję i opisy dotyczące bezpieczeństwa. Od teraz częściowa odpowiedzialność za to została przeniesiona na dystrybutorów.

Kontrowersyjne obowiązki


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Reklama