Według danych za trzeci kwartał br. liczony razem PKB 15 krajów strefy euro spadł o 0,2 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem, w którym także zanotowano spadek o 0,2 proc. Ujemne wskaźniki za dwa kwartały z rzędu oznaczają tzw. recesję techniczną.

Zdaniem szefa Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Jeana-Claude'a Tricheta stan, w jakim obecnie znajduje się gospodarka Europy, można nazwać "stagnacją z negatywnymi figurami". Dodał, że EBC może w grudniu dokonać kolejnej obniżki stóp procentowych. Z kolei członek rady (EBC) i szef banku centralnego Cypru Athanasios Orphanides poinformował dziś, że w grudniu bank przedstawi dużo bardziej pesymistyczne prognozy dla gospodarki strefy euro.

Największe spadki w trzecim kwartale dotknęły Niemcy

Największe spadki w trzecim kwartale dotknęły Niemcy, które są największą unijną gospodarką, oraz Włochy - 0,5 proc. PKB Hiszpanii spadł o 0,2 proc., a Francji wzrósł o 0,1 proc. Holandia drugi raz z rzędu zanotowała zerowy wzrost gospodarczy.

Wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową Maciej Grabowski powiedział, że wyniki gospodarcze strefy euro za czwarty kwartał 2008 roku mogą być jeszcze gorsze. Krzysztof Rybiński z Ernst&Young, były wiceprezes NBP uważa, że unię prawdopodobnie czeka dwuletnia recesja. Z kolei Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha uważa, że Europa nie jest w stanie recesji.

"Polska nie zepsuje podstaw obecnego wzrostu gospodarczego"

Zdaniem wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, jeśli Polska "nie zepsuje podstaw obecnego wzrostu gospodarczego", to osiągnie planowany na przyszły rok blisko pięcioprocentowy wzrost.

Eurostat podał też, że inflacja w strefie euro wyniosła w październiku, w ujęciu rok do roku, 3,2 proc. wobec 3,6 proc. we wrześniu.

Europejskie biuro statystyczne poinformowało także, że inflacja HICP (zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych) w Polsce wyniosła w październiku 2008 roku w ujęciu rocznym 4 proc., wobec 4,1 proc. we wrześniu.

Największe giełdy europejskie zamknęły się na plusie

Największe giełdy europejskie zamknęły się dziś na plusie: niemiecki indeks DAX wzrósł o 1,31 proc., brytyjski FTSE 100 o 1,53 proc., francuski CAC 40 o 0,67 proc., a węgierski BUX o 0,18 proc. Na zamknięciu warszawskiego parkietu WIG20 podskoczył o 1,5 proc.

Na zamknięciu wzrosty odnotowały także azjatyckie giełdy. Chiński indeks benczmarkowy CSI 300 podniósł się o 3,7 proc. a Nikkei 225 o 2,72 proc. W tym tygodniu indeks wzrósł o 16 proc., najwięcej od kwietnia.

"Banki centralne są gotowe do podjęcia działań do odmrożenia rynków kredytowych"

Szef Fed Ben S. Bernanke poinformował, że banki centralne na świecie - jeśli będzie to konieczne - są gotowe do podjęcia dodatkowych działań do odmrożenia rynków kredytowych.

Sekretarz Skarbu USA Henry Paulson zaapelował do Kongresu, aby znalazł fundusze na uratowanie amerykańskich koncernów motoryzacyjnych przed bankructwem. Wyjaśnił, że jego program ratunkowy TARP o wartości 700 mld USD nie jest przeznaczony dla firm przemysłowych.

W Niemczech szef Opla Hans Demant zapowiedział, że zamierza wystąpić o wsparcie finansowe państwa. Rząd Hesji rozważa udzielenie firmie poręczeń na 500 mln euro.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) przyznał dziś Serbii 516 mln dolarów pożyczki na stabilizację.