Dziesięć największych banków giełdowych (wprawdzie Genin Holding bankiem nie jest, ale jego głównymi częściami są Getin Bank i Noble Bank) zarobiło łącznie w III kwartale br. 2,97 mld zł, czyli o 4 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2007 roku. W liczbach bezwzględnych to najlepszy kwartał w historii sektora bankowego. Wiele banków, np. PKO BP, Pekao czy BRE zanotowało rekordowe zyski kwartalne. Jeśli jednak chodzi o tempo wzrostu wyniku całego sektora, nie jest już tak dobrze - jeszcze w dwóch pierwszych kwartałach tego roku zyski giełdowych banków rosły w tempie dwucyfrowym.

Być może powodem są wyniki Banku BPH. Te z ubiegłego roku obejmują jeszcze rezultaty całego banku, gdy wynik z 2008 roku został osiągnięty przez tę jego część, która nie została wchłonięta przez Pekao.

- Jeśli wyłączyć wyniki Banku BPH, to dynamika nadal wynosiłaby 20 proc. Głównym elementem wzrostu pozostawały większe przychody odsetkowe, które są pochodną m.in. wciąż rosnącej w III kwartale akcji kredytowej. Ale nawet w wynikach za III kw. widać już skutki spowolnienia - dość wyraźnie na przykład wzrosły w niektórych bankach odpisy na ryzyko kredytowe - uważa Tomasz Bursa, analityk Espirito Santo Investment Poland.

Dlatego jego zdaniem w najbliższych kwartałach giełdowym bankom bardzo trudno będzie powtórzyć ostatnie osiągnięcia.

- O podobnej dynamice zysków możemy zapomnieć. Ale nie spodziewam się także dramatycznego załamania zysków - kończy Bursa.

Także sami bankowcy nie kryją, że dobrze już było. Zdaniem prezesa Józefa Wancera, który odbudowuje pozycję Banku BPH po tym, jak jego większa część została przejęta przez Pekao, już ostatni kwartał tego roku będzie gorszy niż poprzednie. Z kolei Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego w związku ze spowolnieniem gospodarczym spodziewa się pogorszenia sytuacji niektórych klientów banków, co może się przełożyć na gorszą jakość portfela kredytowego banków i konieczność tworzenia większych odpisów na ryzyko kredytowe. W przypadku Śląskiego ten czynnik już się pojawił. Przed rokiem dzięki rozwiązaniu rezerw ten bank zwiększył zysk o 65 mln zł. W III kw. br. jednak zawiązał więcej rezerw niż ich rozwiązał, co obniżyło jego wynik o 7 mln zł. Jeszcze groszy wpływ na zysk ING BSK miała inna rezerwa o wartości 32,8 mln zł - utworzona ze względu na nierozliczoną transakcję z amerykańskim bankiem Lehman Brothers, który niedawno ogłosił bankructwo. Między innymi dlatego ING BSK jako jedyny - poza BPH - nie zwiększył zysku w stosunku do III kw. 2007 r.

Analityków rozczarowały też nieco zyski Pekao. Co prawda ten bank odnotował wzrost wyniku o ponad połowę, tyle że jest to efekt przejęcia większej części banku BPH, a nie rozwoju biznesu. Zdaniem analityków, Pekao nie zdołał w pełni zrekompensować spadku przychodów z prowizji z tytułu dystrybucji jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, co udało się innym bankom.

Niespodziankę za to sprawił Kredyt Bank, którego zysk był o 30 proc. lepszy od oczekiwań analityków.