Coraz więcej przedsiębiorstw jest zainteresowanych uzyskaniem kapitału na inwestycje od funduszy pożyczkowych. Widzą to przedstawiciele funduszy.

- Przybywa firm kontaktujących się z nami i zainteresowanych wzięciem pożyczki na inwestycje - mówi Małgorzata Obuchowska, dyrektor Regionalnego Funduszu Pożyczkowego w Funduszu Górnośląskim.

Dodaje, że nie chodzi tylko o mikroprzedsiębiorców, którzy są naturalnymi klientami funduszy. Coraz częściej zgłaszają się firmy średniej wielkości.

Pytają o warunki

Widać, że przedsiębiorcy poszukują alternatywnych możliwości zdobycia środków na inwestycje.

- Pytają o warunki, ale jeszcze nie powoduje to wzrostu liczby złożonych wniosków o pożyczki - mówi Paweł Jodko, zastępca dyrektora funduszu pożyczkowego przy Wielkopolskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Fundusze pożyczkowe opierają się głównie na środkach publicznych. Większość pochodzi ze środków unijnych, budżetu państwa oraz zagranicznych programów pomocowych.

Z danych Polskiego Stowarzyszenia Funduszy Pożyczkowych wynika, że w Polsce działają 73 fundusze. Do tego należy doliczyć kilkadziesiąt instytucji, głównie o zasięgu lokalnym, które udzielają pożyczek na założenie działalności gospodarczej i inwestycje.

Zazwyczaj maksymalna wysokość pożyczki nie przekracza 120 tys. zł, ale część funduszy oferuje wyższe kwoty - do 250 tys., a nawet 500 tys. zł.

Zdaniem Radosława Stryjewskiego, dyrektora Departamentu Instrumentów Finansowych w Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, okres powakacyjny zawsze charakteryzował się zwiększonym zapotrzebowaniem firm na środki. Jeśli ten trend się utrzyma, będzie można mówić, że zainteresowanie małych firm skupia się coraz bardziej na funduszach pożyczkowych. Na razie niewielu przedsiębiorców zdaje sobie sprawę, że istnieje taka możliwość finansowania.

- Szacuję, że jest to mniej niż 5 proc. firm. Usługami funduszy interesują się głównie przedsiębiorcy, którzy desperacko poszukują pieniędzy - uważa Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

Lista funduszy jest dostępna w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Fundusze finansują nie tylko już istniejące firmy (aż 80 proc. środków trafia do przedsiębiorców, którzy działają co najmniej 12 miesięcy), ale także osoby chcące założyć działalność gospodarczą.

- Liczy się dobry pomysł na biznes oraz zabezpieczenia, które trzeba przedstawić - mówi Paweł Jodko.

Dodaje, że zabezpieczeniem może być zastaw na samochód rodziców albo hipoteka na mieszkanie babci.

To nie podoba się Jerzemu Bartnikowi, który uważa, że konieczność stosowania zabezpieczeń ogranicza najmniejszym firmom dostęp do kapitału. Dodatkowo przy pożyczaniu małych kwot (średnia pożyczka to 16 tys. zł) opłaty za ustanowienie hipoteki czy zastawu stanowią znaczący koszt.

Atrakcyjne oprocentowanie

Przedsiębiorców kusi jednak korzystne oprocentowanie, niższe niż w bankach.

- Oprocentowanie naszych pożyczek wynosi z marżą ok. 8 proc. - mówi Małgorzata Obuchowska.

Według Marcina Kulety, odpowiadającego w firmie doradztwa finansowego Expander za sektor małych i średnich firm, przeciętne oprocentowanie bankowego kredytu inwestycyjnego dla małej firmy wynosi obecnie 9 proc. Do tego trzeba doliczyć jeszcze prowizję, która wynosi od 1 do 3 pkt proc.

Oprocentowanie pożyczki zależy od tego, skąd fundusz ma kapitał. W lipcu Komisja Europejska zmieniła warunki udzielania pożyczek z kapitałów pochodzących z funduszy unijnych (ogółem z tego źródła fundusze dostały blisko 300 mln zł), przez co stały się one droższe. W Wielkopolsce działa mały fundusz, w którym oprocentowanie wynosi ok. 4 proc. plus 1-4 proc. jednorazowej prowizji. Dysponuje on środkami z budżetu państwa i Międzynarodowego Banku Odbudowy i Rozwoju w ramach projektu TOR 10.

Potrzebne dokapitalizowanie

- Pożyczki cieszą się tak dużym zainteresowaniem, że w tym roku musieliśmy na cztery miesiące zawiesić akcję pożyczkową z powodu braku środków. Dlatego będziemy się starali o dokapitalizowanie z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości lub z regionalnego programu operacyjnego - mówi Antoni Odzimek z Funduszu Rozwoju Przedsiębiorczości przy Cechu Rzemiosł Różnych w Śremie.

Szansą na podniesienie kapitalizacji mogą być fundusze unijne na lata 2007-2013. Łącznie w regionalnych programach operacyjnych na wsparcie funduszy poręczeniowych i pożyczkowych jest ok. 1,6 mld zł. Gdyby połowa tej kwoty trafiła do funduszy, ich kapitalizacja wzrosłaby dwukrotnie. Na razie te pieniądze są zamrożone.

- Resort rozwoju regionalnego stara się wyjaśnić, czy przekazanie środków unijnych do funduszy jest pomocą publiczną czy też nie - mówi Barbara Bartkowiak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Funduszy Pożyczkowych.

Sytuację komplikują dwie sprawy. Po pierwsze część funduszy działa jako spółki, a część jako agencje. Po drugie KE chciałaby, aby środki z UE dla funduszy pożyczkowych i doręczeniowych trafiły do inicjatywy Jeremi (przy Europejskim Banku Inwestycyjnym), który odgrywałby rolę funduszu funduszy. Jeremi pożyczałby pieniądze funduszom, które następnie pożyczałby je przedsiębiorcom.

- Wolelibyśmy, aby unijne dotacje posłużyły dokapitalizowaniu funduszów, a nie ich dofinansowaniu - mówi Barbara Bartkowiak.

Nie wiadomo, kiedy sporne środki mogą zostać przekazane funduszom.

WARUNKI UDZIELANIA POŻYCZEK

O pożyczkę z funduszu prowadzonego przez Wielkopolską Agencję Rozwoju Regionalnego mogą ubiegać się mali przedsiębiorcy, którzy mają siedzibę lub realizują inwestycje na terenie Wielkopolski. Dodatkowo na pożyczki mogą liczyć absolwenci i osoby bezrobotne rozpoczynające działalność gospodarczą. Pożyczka ma stanowić uzupełnienie środków własnych, dlatego fundusz nie udziela ich w wysokości 100 proc. wartości inwestycji. Minimalny wkład własny to 25 proc. Maksymalna wysokość pożyczki to 120 tys. zł, a okres spłaty - 60 miesięcy. Firma może skorzystać z sześciomiesięcznej karencji w spłacie kapitału pożyczki. Oprocentowanie pożyczki wynosi od 7,42 proc. w skali roku. Do tego fundusz dolicza swoją marżę - od 0,1 proc. dla pożyczki w wysokości do 60 tys. zł i okresie spłaty do sześciu miesięcy, do 2 proc. dla pożyczki na 24-60 miesięcy i w kwocie do 120 tys. zł. Opłata za rozpatrzenie wniosku to 100 zł (pożyczka poniżej 60 tys. zł) i 150 zł (pożyczka powyżej 60 tys. zł).