Choć tradycyjna książka jeszcze długo, według wydawców, będzie głównym źródłem przychodów, na rynku coraz bardziej liczyć się będzie wartość dodana w postaci oferty multimedialnej - książki wydawane w formie e-booków, do czytania na komputerze lub na cyfrowych nośnikach, takich jak choćby Kindle, urządzenie wprowadzone na rynek przez amerykański sklep Amazon.

Coraz popularniejsze stają się też audiobooki, czyli książki czytane przez lektora.

- Prawa regulujące kwestie praw autorskich i należności z tego tytułu wciąż są nieprecyzyjne i powodują trudności - mówi Kuba Frołow, redaktor naczelny Biblioteki Analiz, firmy wydawniczej zajmującej się badaniem rynku książki.

Według niego w wielu przypadkach wydawcy mają trudności z ustaleniem, komu należy płacić tantiemy w przypadku wydawania książki w formie np. audiobooka.

- Brakuje jasnych definicji nowych pól eksploatacji. Podpisując umowy, wydawcy nie wiedzą na przykład, czy mają odprowadzać tantiemy do ZAiKS-u, czy bezpośrednio do właściciela praw majątkowych - dodaje.

Dla branży zmiany w prawie są ważne, bo jest przekonana, że rynek audiobooków będzie rósł. Ich sprzedaż na świecie, jak podkreśla Polska Izba Książki, rośnie szybciej niż tradycyjnych książek. W ubiegłym roku wzrosła o 12 proc. i przekroczyła wartość miliarda dolarów na świecie. W Niemczech rynek wart jest już ponad 200 mln euro rocznie. Według Audiobook Publishing Assosation w Wielkiej Brytanii roczna sprzedaż audiobooków to ponad 5 mln egzemplarzy o wartości ponad 70 mln funtów. Oferta audiobooków w Polsce to już ponad 1000 tytułów i liczba ta szybko rośnie.

Inną sprawą, która niepokoi branże, jest utrzymanie stawki 0 proc. VAT na książki.

- Obowiązuje do 2010 roku, ale nie wiadomo, czy uda się ją utrzymać - mówi Kuba Frołow.

- I to nas niepokoi. Stawka zero jest dla nas korzystna i miejmy nadzieję, że się utrzyma - dodaje Tomasz Gancarz z Wydawnictwa Znak.