zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Polska sama zdoła zorganizować Euro 2012

skomentuj

UEFA dopuszcza możliwość zorganizowania Euro 2012 na sześciu polskich stadionach, jeżeli przygotowania na Ukrainie zakończą się klapą. To może być nieopłacalne - ostrzegają eksperci.

Publikacja: 3 listopada 2008, 03:00 Aktualizacja: 3 listopada 2008, 13:10

Wypowiedź Jewhenija Wilinskiego, wicedyrektora Narodowej Agencji ds. Organizacji Euro na Ukrainie, w której stwierdził, że spowolnione zostały przygotowania do mistrzostw, wywołały gorącą dyskusję: Czy Polska byłaby w stanie samodzielnie przeprowadzić Euro 2012?

- Budujemy sześć stadionów - ucina spekulacje Mirosław Drzewiecki, minister sportu.

Dodaje, że Polska trzyma się najnowszego, półrocznego harmonogramu przygotowań nakreślonego w Bordeuax, gdzie miesiąc temu obradował komitet wykonawczy UEFA.

- Dotyczy on także Ukrainy. Oczekujemy, że druga strona będzie się z niego wywiązywać - mówi Mirosław Drzewiecki.

Polska musi liczyć na partnera, ponieważ nie poradzi sobie z wybudowaniem dwóch dodatkowych stadionów potrzebnych do rozegrania zawodów.

- Do Euro 2012 zostało 3,5 roku. Żadne polskie miasto nie poradzi już sobie z budową obiektu na mistrzostwa - mówi wysoki urzędnik magistratu w Łodzi, która dwa lata temu starała się o prawo do rozgrywania meczów.

- Rząd nas skreślił, więc projekt budowy stadionu trafił do szuflady. Teraz jest już za późno - dodaje.

Przeciwko samodzielnemu organizowaniu Euro 2012 opowiadają się niektórzy eksperci. Twierdzą, że to dla nas coraz mniej opłacalna impreza.

- Koszt rozegrania jednego meczu w Polsce sięga już 100 mln euro, jeśli policzymy wszystkie związane z nim wydatki. Już teraz wiadomo, że na tym turnieju nie zarobimy - mówi Cezary Kaźmierczak z Centrum im. Adama Smitha.

Odmienne zdanie ma jednak Jacek Bochenek z Deloitte.

- Organizacja Euro przyniesie Polsce długotrwałe korzyści. Nowa infrastruktura to taka nasza wędka, na która złowimy kolejne duże imprezy - mówi Bochenek.

Jak mówi forsal.pl Katarzyna Meller z PL. 2012, ze spółki, która nadzoruje i koordynuje przygotowania Polski do mistrzostw, podczas ostatniego zjazdu UEFA we Francji przedstawiciele piłkarskiej federacji przyznawali, że możliwe jest rozegranie mistrzostw w wersji mini, czyli na sześciu polskich stadionach, ale zaraz zaznacza:

- Organizację imprezy otrzymała Polska wspólnie z Ukrainą. Mistrzostwa powinny zostać rozegrane w obu tych państwach - mówi.

Skąd ta dyplomacja - urzędnicy przyznają, że nieodpowiedzialnymi wypowiedziami nie chcą dolewać oliwy do ognia, czyli pogarszać sytuacji na Ukrainie.

Jednak nawet Hryhorij Surkis, prezes ukraińskiej federacji piłkarskiej, stwierdził, iż najbliższe mistrzostwa Europy mogą zostać zorganizowane głównie w naszym kraju.

Na razie jedno jest pewne - na zamieszaniu po stronie ukraińskiej na pewno skorzystają miasta rezerwowe: Kraków i Chorzów.

Michel Platini, szef UEFA, także przyznał, że mistrzostwa nie muszą być symetryczne. To oznacza, że Ukraina może utrzymać prawo do organizacji zawodów jedynie w dwóch miastach: Doniecku i Dniepropietrowsku. Te miasta mają już nawet gotowe stadiony i na nich rozegrany zostałyby mecze jednej z czterech grup. Jeżeli uda się budowa stadionu narodowego w Kijowie, któreś z nich będzie musiało po prostu ustąpić. Pozostałe trzy grupy grałyby w Polsce.

O tym, że taki scenariusz jest możliwy, mówił także w wywiadzie dla forsal.pl Marcin Herra, prezes PL. 2012.

Komentarze: 6

  • 1: Filar na stadionie X -lecia z IP: 212.244.115.* (2008-11-03 07:37)

    Oj,oj cos mi sie wydaje ze zbyt sie nadymamy,oczywiscie mozna to zrobic w kryzysie doplacajac z kasy naszego Panstwa,robole z a3 tyg.igrzysk zaplaca tylko co bedzie jak sie obudza ?Przeciez Zachod wczesniej nam zabierze niz sie zgodzi.Tu chodzi o polityke a przede wszystkim o zbyt towarow przez Polske i Ukraine na Azje,dlatego daja kase na drogii insza infrastrukture zeby mieli sie gdzie przespac co zjesc wypic i za...c,kpw.No ale Ukraina zrobi tyle ile Putin pozwoli i niech ten nasz Prezydent tak sie nie trzyma nogawki Juszczenki,no Julia napewno mu nie da potrzymac.Popieram Lato,chlopak mowi co mysli,nie bedzie owijal w gazete,odrazu dostali ukraincy lepszego rozumu,oczywiscie tylko nasi politycy z palcem na ustach i na paluszkach,az smiech bierze.

  • 2: El-amarna z IP: 195.205.254.* (2008-11-03 09:13)

    Człowieku - następnym razem nie pisz przed 9 rano. I wypij wcześniej mocną kawę.

  • 3: My POlacy jestesmy najbogatszym KRAJEM Świata z IP: 84.234.1.* (2008-11-03 11:28)

    Wy wciskacie narodowi robiąc propagandę sukcesu w TV gdyż pampersom zalezy na dobrym darmowym czasie antenowym – nie dopuszczając zdań przeciwnych (jak za cenzorów nieboszczki komuny),że nic bardziej NARODU nie uszczęśliwi niż mistrzostwa EURO 2012 ,to mu jest potrzebne i to jest niezbędne -tak jak przy takim dużym zadłużeniu kraju zewnętrznym i wewnętrznym nie zrobili celowo referendów przewidzianego w konstytucji z pytaniem :czy większość obywateli chcą i godzą łożyć finansowo na mistrzostwa EURO - po to aby CUDowny PREMIER i inni działacze PZPN mogli wziąść dużą kasę za kopanie szmacianki i głosy wyborcze od kibiców i kiboli !- tak Ja Wam życzę aby wam to nie wyszło ,aby była totalna klapa i co najwyżej w przyszłości abyście organizowali grę w piłkę siatkową na plażach Bałtyku bo przez taka propagandę udowadniacie gdzie własny naród macie oraz ,ze jeżeli potraficie Go tak zmatolić propagandowo to co potraficie zrobić z ważniejszymi tematami dla POLSKI?. Jeżeli chcecie się bawić to bawcie się za własne a nie społeczeństwa gdy równolegle nie macie na EMERYTURY

  • 4: Oto najbogatsz KRAJ Świata -jak wygląda --za" WP" z IP: 84.234.1.* (2008-11-03 11:33)

    Niestety, podobieństw naszej gospodarki do węgierskiej można znaleźć wiele. I to nie tylko w kwestii obiecywania cudów gospodarczych przez przywódców krajów. Głównie chodzi o całkowicie wyprzedany system bankowy (w granicach 80 proc.), system ubezpieczeniowy i finansowy na rzecz kapitału zagranicznego, czy wyprzedany i zdominowany przez duże zagraniczne sieci handel wielkopowierzchniowy. Mamy olbrzymi import, duży deficyt handlowy i słabą giełdę.Rzekomo tak silne fundamenty polskiej gospodarki, które mają być gwarantem naszej stabilności, wcale takie nie są. Polska ma olbrzymie zadłużenie. Dług publiczny Skarbu Państwa przekroczył kwotę 510 mld zł, czyli ok. 170 mld euro. W grudniu 2007 r. dług ten wynosił zaledwie 145 mld euro. Gigantyczny deficyt handlowy wynosi ponad 20 mld euro rocznie, zadłużenie zagraniczne - to dziś kwota ponad 180 mld euro i rośnie w tempie 10 - 15 mld euro co kwartał.

  • 5: najbogatszy KRAJ Świata-za "WP" z IP: 84.234.1.* (2008-11-03 11:34)

    Od września 2008 r. zadłużenie zagraniczne wzrosło o 24 mld zł tylko z powodu różnic kursowych, a zadłużenie krótkoterminowe między 70 - 80 mld euro. Polski rynek walutowy jest słaby i mały. Aby nim zachwiać wystarczą kwoty rzędu 300 - 400 mln euro. Gigantyczna jest rozpiętość w wynagrodzeniach dochodów najbogatszych i najbiedniejszych

  • 6: I ten Najbogatszy kraj świata ORGANIZUJE EURO 2012 z IP: 84.234.1.* (2008-11-03 11:37)

    śmiechu warte - ale będziecie sie smiać jak sie przebudzicie?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Tankowanie

Ropa jest coraz tańsza, ale ceny paliw na stacjach pozostaną wysokie

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste