statystyki

Gwarancja podnosi wiarygodność

artykuł partnerski
25.03.2016, 09:49; Aktualizacja: 25.03.2016, 11:42

Gwarancje bankowe ułatwiają dostęp do kapitału małym i średnim firmom. Minimalizują też ryzyko poniesienia strat. Na wypadek gdyby kredytobiorca nie spłacił kredytu w terminie określonym w umowie kredytowej, przydaje się gwarancja. Bank, który ją wystawił, zobowiązuje się zapłacić określoną kwotę w razie braku zapłaty ze strony firmy, która gwarancję tę otrzymała.
To instrument, który może zabezpieczać spłatę kredytu, płatność za towary, usługi lub zobowiązania przetargowe, zapłatę akredytywy, weksla, rat leasingowych, długu celnego, opłaty tranzytowej, zwrot zaliczki i inne. Podnosi też wiarygodność firmy w oczach kontrahenta. Za wiarygodność tę trzeba zapłacić na ogół ok. 1 proc wartości umowy, a w przypadku gwarancji de minimis 0,5 proc. Spo-kój i pewność są jednak warte więcej.

Z gwarancją BGK

Największą popularnością wśród kredytobiorców z sektora MSP, zwłaszcza mikro i małych firm, cieszą się gwarancje de minimis. Z danych Raiffeisen Polbanku wynika, że z gwarancji korzysta najwięcej firm handlowych, usługowych, przemysłowych i budowlanych. Pozostałe branże stanowią zaledwie 0,5 proc. sięgających po tę formę zabezpieczenia.

Gwarancja podnosi wiarygodność

Gwarancja podnosi wiarygodność

źródło: ShutterStock

Kredyt objęty gwarancją Banku Gospodarstwa Krajowego może być przeznaczony nie tylko na inwestycje i opłacanie bieżących faktur, ale także na regulowanie płatności fiskusowi i ZUS-wi. Może też zasilić wydatki związane z budową lub rozbudową, albo modernizacją budynków związanych z działalność gospodarczą. W przypadku gwarancji de minimis nie jest możliwe refinansowanie kredytu w tym samym banku, kredytu inwestycyjnego z innego banku i poniesionych wydatków, natomiast umowa nie wyklucza refinansowania kredytu obrotowego. Gwarancje w ramach FG POIG mogą do-tyczyć wyłącznie finansowania nowych przedsięwzięć. Pieniędzy nie można też wykorzystać na inwestycję w inną firmę, zakup papierów wartościowych lub wierzytelności.

Starający się o kredyt z gwarancją de minimis, oprócz pozytywnej historii kredytowej, nie mogą mieć przez ostatnie trzy miesiące przeterminowanego zadłużenia powyżej trzydziestu dni większego niż 500 zł. W ciągu trzech kolejnych lat suma tego rodzaju kredytów nie może przekroczyć 200 tys. euro, a w przypadku firm transportu drogowego 100 tys. euro.

Czas, na jaki można otrzymać gwarancję, jest uzależniony od tego, czy przedsiębiorca stara się o kredyt obrotowy czy inwestycyjny. W pierwszym przypadku, czyli przy kredycie krótkoterminowym, gwarancja udzielana jest na 27 miesięcy, a w drugim na 99. W żadnym razie gwarancja nie może przekroczyć 3,5 mln zł i 60 proc. wysokości kredytu, nie obejmuje też odsetek i pozostałych kosztów, które nalicza bank. Konieczne natomiast jest zapłacenie na rzecz BGK prowizji wysokości 0,5 proc. kwoty gwarancji i zabezpieczenia wekslem własnym in blanco.

Setki milionów

W tym roku będzie można jeszcze skorzystać z bezpłatnych gwarancji de minimis w ramach Funduszu Gwarancyjnego Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (FG POIG), które właśnie zaczynają być udzielane. Bank Gospodarstwa Krajowego pozyskał na ten cel 250 mln zł, a gwarancje na innowacje umożliwią firmom pozyskanie kredytów o łącznej wartości 416 mln zł.

Gwarancje w ramach FG POIG udzielane są przedsiębiorstwom innowacyjnym, które zgłosiły wynalazek do ochrony patentowej lub mają do niego wyłączne prawa. Są ewentualnie właścicielami wzoru użytkowego objętego prawem ochronnym lub wzoru przemysłowego objętego prawem rejestracji albo zgłoszonego do ochrony patentowej. Na taką formę zabezpieczenia mają również szanse firmy działające w parku technologicznym lub takie, które skorzystały ze wsparcia funduszu venture capital, anioła biznesu, ewentualnie realizowały projekt z wykorzystaniem kredytu technologicznego. Raiffeisen Polbanku podkreśla, że za innowacyjne uważa się również spółki, które w ciągu ostatnich trzech lat otrzymały i prawidłowo wykorzystał grant, pożyczkę lub gwarancję
w ramach jednego z europejskich, krajowych lub regionalnych programów wspierania badań i rozwoju lub innowacji, albo pieniądze z kredytu mają zamiar przeznaczyć na inwestycję, dzięki której na rynek trafią nowe lub ulepszone produkty czy usługi, których komercjalizacja ma zwiększyć średnioroczne obroty o 30 proc. W tym ostatnim przypadku trzeba uwzględnić wzrost przychodów w załączonym biznesplanie.

Kredyty z EFI

Małe i średnie firmy mogą starać się również o kredyty z gwarancją Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego w ramach unijnego Instrumentu Podziału Ryzyka (RSI – od ang. Risk Sharing Instrument). Kredyty z gwarancją Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego udzielane są na co najmniej dwa lata, ale nie na więcej niż trzy w przypadku kredytu obrotowego nieodnawialnego lub siedem lat w przypadku kredytu inwestycyjnego. Otrzymać można do 30 mln zł, a EFI zabezpiecza gwarancją połowę zadłużenia. W zamian pobiera 0,25 proc. prowizji od kredytów do 12,5 mln zł i 1 proc. od wyższych. Prowizja naliczana jest w skali roku, ale często pobierana miesięcznie.

O gwarancję EFI jest znacznie trudniej niż gwarancję BGK. W tym przypadki – podobnie jak przy gwarancjach FG POIG – firmy muszą nastawić się na badania, rozwój i innowacyjność. W zamian mogą liczyć na obniżone oprocentowanie kredytu.
Unijny program gwarancyjny wspiera finansowanie działalności badawczo-rozwojowej i innowacyjnych spółek małych i średnich nie tylko w Polsce. Z inicjatywą jego utworzenia wyszli Europejski Fundusz Inwestycyjny, Europejski Bank Inwestycyjnego i Komisja Europejska, a RSI otrzymuje wsparcie Unii Europejskiej w ramach Siódmego Ramowego Programu Badań i Rozwoju Technologicznego.

Ewa Bednarz

Źródło:Artykuł partnerski

Polecane

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama