statystyki

Ryzyko gazowe nie tylko z Rosji

autor: Simone Tagliapietra03.02.2016, 07:17; Aktualizacja: 22.02.2016, 18:56
Rosja

Ryzyko gazowe nie tylko z Rosjiźródło: ShutterStock

Po odcięciu przez Rosję w 2006 i 2009 r. dostaw gazu na Ukrainę i do innych państw europejskich obywatele UE obawiają się możliwości kolejnego kryzysu gazowego. Wydarzenia sprzed kilku lat wywołały oczekiwanie zwiększenia europejskiego bezpieczeństwa energetycznego.

Reklama


Reklama


W odpowiedzi na poprzednie kryzysy europejscy przywódcy zamierzali ograniczyć uzależnienie Europy od rosyjskiego gazu poprzez dywersyfikację dostaw i zmniejszenie zależności od importu. Jednak ta strategia okazała się droga i nieskuteczna. 10 lat po pierwszym kryzysie gazowym podejście do bezpieczeństwa dostaw gazu pozostało niezmienione. Ale UE nie może sobie pozwolić na kolejną straconą dekadę. Ze względu na spadające wydobycie własne popyt na import surowca będzie rosnąć. Potrzebujemy nowej strategii zapewniającej gazowe bezpieczeństwo kontynentu.

Rosja (jak każdy inny kluczowy dostawca) nie powinna być z góry traktowana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa gazowego. UE może zaspokajać znaczącą część potrzeb tanim gazem z Rosji, o ile będzie dysponować alternatywnymi źródłami, do wykorzystania w razie zakręcenia kurka. Znalezienie ich jest trudne na poziomie narodowym, ale dość proste na poziomie unijnym. Europejska infrastruktura importowa jest w znacznym stopniu niewykorzystana. W użyciu jest 58 proc. przepustowości rurociągów i 32 proc. w przypadku LNG.


Pozostało jeszcze 62% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

  • Bob (2016-02-03 15:29) Odpowiedz 10

    A po co nam gaz skoro mamy węgiel ?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama