statystyki

W co warto inwestować w 2016 roku: Analitycy prognozują ceny walut

16.01.2016, 18:00
frank-waluta

Jak silny będzie złoty wobec helweckiej waluty pod koniec I kwartału 2016 roku?źródło: ShutterStock

Początek roku 2016 roku wyraźnie upływa pod znakiem słabego złotego, a obniżenie ratingu Polski przez agencję S&P z pewnością mu nie pomoże. Jednak pod koniec I kwartału nasza waluta może się nieco umocnić. 

reklama


reklama


Konrad Białas, analityk TMS Brokers

Konrad Białas, analityk TMS Brokers

źródło: Materiały Prasowe

Konrad Białas, Główny Ekonomista, TMS Brokers

Złoty słabnie na początku roku, gdyż globalna awersja do ryzykownych aktywów nakłada się na niepewność o kształt polityki gospodarczej w Polsce. Spór polskiego rządu z KE dodatkowo podsyca niechęć inwestorów do utrzymywania złotego. Jest to jednak przejściowe zjawisko i w dłuższym horyzoncie widzimy pole do wyraźnego umocnienia złotego. Ryzyko polityczne jest przeszacowane, podobnie jak rynkowe oczekiwania na obniżki stóp procentowych w Polsce. Gdy te ryzyka odejdą, a klimat inwestycyjny na rynkach finansowych poprawi się, złoty zacznie dynamicznie zyskiwać na wartości.

W pierwszym kwartale największe pole do spadków widzimy w kursach EUR/PLN i CHF/PLN, odpowiednio do 4,14 i 3,80. Euro i frank znajdą się pod presją wynikającą
z ekspansywnej polityki monetarnej prowadzonej przez tamtejsze banki centralne. Zakładamy, że w marcu ECB jeszcze raz obniży stopę depozytową. Z kolei SNB będzie osłabiał franka poprzez interwencje walutowe.

Po USD/PLN i GBP/PLN spodziewamy się mniej więcej niezmienionych poziomów, gdyż w naszej ocenie powrót siły złotego będzie neutralizowany przez podobną aprecjację dolara
i funta. Na koniec marca zakładamy USD/PLN na 3,98 i GBP/PLN na 5,80.

Konrad Ryczko, DM BOŚ SA

Konrad Ryczko, DM BOŚ SA

źródło: Materiały Prasowe

Konrad Ryczko, Analityk, Makler Papierów Wartościowych, DM BOŚ S.A.

Od początku roku złoty pozostaje jedną z najsłabszych walut koszyka CEE, wyraźnie „odstając” od wyceny forinta czy korony czeskiej. Spadek cen walut rynków wschodzących jest głównie pochodną pogorszenia nastrojów wokół Chin, spadających cen surowców czy dalszych oczekiwań co do podwyżek stóp przez FED. Wyraźna słabość PLN ma jednak podłoże lokalne, gdzie kapitał zagraniczny redukuje swoje pozycje na polskich aktywach z uwagi na ostatni wzrost ryzyka odnośnie m.in. prawdopodobieństwa obniżki perspektyw polskiego ratingu przez międzynarodowe agencje. Gorsze nastroje i prasa wokół Polski za granicą jest oczywiście negatywnym czynnikiem, jednak inwestorzy wykazują dużą nerwowość przede wszystkim w zakresie tematów budżetowych jak utrzymanie deficytu poniżej 3,00%. Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy założyć podtrzymanie cyklu podwyżek stóp procentowych w USA przez FED, co powinni implikować wyższą wycenę dolara amerykańskiego, również wobec złotego. W konsekwencji powinniśmy obserwować dalszy ruch w górę na USD/PLN nawet do okolic 4,25-4,30 PLN. W przypadku EUR/PLN zakładam, iż historyczna strefa 4,40-4,5 PLN przyniesie wyhamowanie trendu spadkowego na PLN. W zakresie zestawienia z CHF należy założyć, iż działania SNB mogą przynieść słabszego franka, co powinno przełożyć się również na umocnienie PLN wobec szwajcarskiej waluty. Należy tutaj zastrzec, iż scenariusze te zakładają wytłumienie negatywnych nastrojów na szerokim rynku w kolejnych miesiącach. Krótkoterminowo utrzymanie rynkowej nerwowości wokół Chin oraz krajowych czynników ryzyka może utrzymywać presję na PLN.

Marcin Kiepas,  Admiral Markets

Marcin Kiepas, Admiral Markets

źródło: Materiały Prasowe

Marcin Kiepas, Główny Analityk, Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami początek roku upływa pod znakiem słabego złotego, któremu od miesięcy niezmiennie ciąży mix czynników globalnych (obawy o Chiny, taniejące surowce, rosnące stopy w USA) i lokalnych (ryzyko polityczne, perspektywa cięcia stóp przez nową RPP, obawy o budżet, rating i ustawę o kredytach frankowych). W dużej mierze wszystkie te niekorzystne czynniki są już zawarte w cenach. Dlatego pogłębienie przeceny złotego wymagałoby pojawienia się nowych impulsów. Globalnie musiałby pojawić się kryzys w światowej gospodarce. Lokalnie zaś poważne problemy z budżetem. W obu przypadkach nie jest to scenariusz bazowy na 2016 rok. Stąd też można oczekiwać, że z czasem inwestorzy zaczną się przyzwyczajać do wyżej wymienionych ryzyk, a złoty zacznie odrabiać straty. Dlatego na koniec I kwartału złoty powinien być mocniejszy do większości walut. Szczególnie, że na koniec marca być może już będzie po jednorazowej obniżce stóp procentowych przez RPP, której to decyzji oczekujemy od nowej Rady.

Nasze prognozy dla złotego:

USD/PLN
Obecnie: 4,0350 zł
I kw. 2016: 4,01 zł
II kw. 2016: 4,04 zł

EUR/PLN
Obecnie: 4,3940 zł
I kw. 2016: 4,28 zł
II kw. 2016: 4,20 zł

CHF/PLN
Obecnie: 4,0160 zł
I kw. 2016: 3,91 zł
II kw. 2016: 3,82 zł

GBP/PLN
Obecnie: 5,78 zł
I kw. 2016: 5,81 zł
II kw. 2016: 5,81 zł

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

  • Grzegorz(2016-01-19 12:10) Odpowiedz 30

    Mimo wszystko tekst nie odpowiada na pytanie w co warto zainwestować w 2016. Ja mimo wszystko pochyliłbym się nad złotem, bo może jeszcze wszystkich zaskoczyć.

  • T1000(2016-01-16 22:01) Odpowiedz 21

    Brednie

  • Darmowy_Ebook(2016-05-12 09:34) Odpowiedz 10

    Handlujesz na rynku walutowym Forex? Może jesteś osobą początkującą? Sprawdź czy stosujesz 10 praktycznych porad skutecznego handlu. POBIERZ DARMOWY EBOOK : http://www.consiliuminvest.pl/10porad/index.html

  • kisiak(2016-03-25 11:11) Odpowiedz 00

    Sytuacja jasno pokazuje, że rynek chce przejęć i dalej do tego warunki, ale trudno sugerować to, jaka będzie ich skala. Na pewno może być ciekawie - Przedmówco w ich bazach jest wiele hal, które powinny dać zysk, ale ogólnie widzę, że dużej części nieruchomości nie da się znaleźć w innych bazach.

  • kortes(2016-06-16 13:58) Odpowiedz 00

    Wszystko w granicach rozsądki. Inwestycja musi być przeanalizowana. Lokata to bzdura. Jeśli chcecie wejść w temat, gdzie te realia zysków są w miarę sensowne, to bardziej radzę obligacje, ale też prywatne, a nie skarbowe. Sam szukam czegoś w tym kierunku, ale zakładając maksymalizację bezpieczeństwa mojej kasy. Jeden z tematów, gdzie nie widać ryzyka, a przynajmniej mi się tak wydaje - Blue Investment Group. Nie sądzicie, że kupując mieszkania po takich stawkach nie można stracić? Te zyski, które oni wypłacają kwartalnie wydają się być wysokie, ale racjonalne. Zapoznawał się ktoś z tym bliżej?

  • herbel(2016-01-21 11:31) Odpowiedz 00

    W JARTOM macie wiele takich wolnych inwestycji, dających fajny potencjał, ze sporymi możliwościami. Ale jednak żeby zrobić na tym interes należy myśleć długoterminowo, szukać fachowców i pomysłów na realizację tej inwestycji. W krótkim czasie nie da się zarobić.

  • goster(2016-02-08 11:12) Odpowiedz 00

    Nieruchomości magazynowe dają potencjał, pozwalają zainwestować i zrobić na tym dobry interes - ale długoterminowo. Jeśli na rynku nie pojawią się stosowne środki to nawet nie ma szans na to, aby na tym szybko zarobić, bo niby w jaki sposób?

  • hemes(2016-01-27 11:22) Odpowiedz 01

    Nieruchomości były i jeszcze długo będą inwestycją z dużym potencjałem. Żeby zarobić długoterminowo, najpierw trzeba mieć na ten cel kapitał. No i właśnie - wszystko jest kwestią wykorzystania tej powierzchni, bo podchodząc do tego profesjonalnie, całkiem sensownie na tym wszystkim wyjdziecie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama