MAREK KULCZYCKI, prezes DB PBC, nie ujawnia kosztów ekspansji, ale analitycy szacują je na kilkadziesiąt milionów złotych

Detaliczne ramię największego banku w Niemczech Deutsche Banku po kilku latach powolnej ekspansji w Polsce teraz chce wyraźnie przyspieszyć. – Zakładamy, że w tym roku uda nam się zdobyć kilkadziesiąt tysięcy klientów i udzielić im kredytów o wartości kilkuset milionów złotych – mówi Piotr Królikowski, dyrektor zarządzający w DB PBC. DB PBC ma teraz 100 tys. klientów. W ubiegłym roku zanotował wzrost wartości zgromadzonych depozytów o 52 proc. do 3,2 mld zł na koniec grudnia, a wartość akcji kredytowej wzrosła o 97 proc. do 3,3 mld zł. – Będziemy koncentrować się na kredytach gotówkowych, konsolidacyjnych i kartach kredytowych – dodaje. Prezes DB PBC Marek Kulczycki poinformował, że bank osiągnął w 2006 roku jednocyfrowy zysk netto. Bank nie ma jednak wyłącznie presji na doraźne zyski i główny nacisk chce kłaść na wzrost udziału w rynku. – Nas nie interesuje obecny zysk, tylko zysk za trzy lata. Dlatego teraz jak najwięcej chcemy wydawać na inwestycje – powiedział Marek Kulczycki. – Nasz zysk na działalności bankowej wzrósł w 2006 roku o 70 proc., a w tym roku zakładamy dynamikę na poziomie 40 proc. – dodał. Prezes nie chciał powiedzieć, ile jego spółka zamierza wydać na ekspansję w Polsce. Analitycy szacują jednak koszt jednej placówki na co najmniej 1 mln zł, a czas, kiedy taka inwestycja się zwraca na 1,5–3 lata. Deutsche Bank to kolejny bank rozpoczynający ofensywę na rynku consumer finance w Polsce licząc na dalszy wzrost skłonności Polaków do zadłużania się i podkreślając wciąż niski poziom ubankowienia. Według bankowców ten segment rynku w tym roku będzie się najszybciej rozwijać, co najmniej w tempie dwucyfrowym. Na rynku będzie więc obecny obok takich banków jak m.in. Citibank, Dominet (Fortis), Getin, Lucas czy GE Money Bank. Również największe banki, takie jak PKO BP i Pekao mocno starają się o zyski w tym segmencie obsługi klienta.