Największy polski ubezpieczyciel chce rozwijać współpracę z sektorem przemysłowym, włączając w nią polskie i zagraniczne ośrodki naukowe. Cel: promocja nowoczesnych metod zarządzania ryzykiem.

Żeby było bezpieczniej
– Pomysłodawcy projektu PZU Lab chcą stworzyć odpowiednie warunki do podnoszenia poziomu bezpieczeństwa w przedsiębiorstwach. Oprócz tego chcą mieć wpływ na różne inicjatywy w tym za-kresie. Nasze działania przyczynią się do zwiększenia bezpieczeństwa i potencjału rozwojowego polskich firm – twierdzi Marcin Szychot, członek Komitetu Sterującego PZU Lab.

PZU Lab bazuje na innowacjach, bezpieczeństwie i rozwoju. Jego innowacyjne projekty badawczo-rozwojowe mają zmienić postrzeganie polskiego rynku ubezpieczeniowego przez klientów, a także zbudować nowoczesny, oparty na współpracy wizerunek ubezpieczyciela – partnera. Ma on proaktywnie wspierać przedsiębiorców w bezpiecznym zarządzaniu firmą.
Przede wszystkim trzeba zwiększyć świadomość menedżerów co do znaczenia bezpieczeństwa i wypromować dobre praktyki wśród przedsiębiorców.

– Ten projekt pokazuje, że współpraca między klientem, ubezpieczycielem, instytucjami rządowymi i uczelniami jest możliwa. Pozwala na działania nie tylko generujące składkę dla ubezpieczyciela, ale podnosi wartość klienta – uważa Adam Malinowski, dyrektor Biura Rozwoju Sprzedaży Korporacyjnej, członek Komitetu Sterującego PZU Lab.

Cena to nie wszystko
Obecnie przedsiębiorstwa przemysłowe w większości obsługują brokerzy ubezpieczeniowi. W takim schemacie utrudnione są bezpośrednie relacje ubezpieczyciel – klient. Polisy zazwyczaj są zawierane na rok. Jest duża rotacja klientów. Stwarza to poważne problemy z zarządzaniem portfelem ryzyk w krótkim horyzoncie czasowym. Z tego powodu, m.in. w sektorze ubezpieczeń, drugoplanową rolę odgrywają inne czynniki poza warunkami ubezpieczenia, a w szczególności wysokością składki ubezpieczeniowej. Konkurowanie jedynie wysokością składki w długim horyzoncie jest zagrożeniem dla uczestników rynku. Odwrócony cykl sprzedaży sprawia, że ubezpieczyciele podczas agresywnej konkurencji określają ryzyko poniżej wyceny krańcowej. W razie poważnej szkody lub ich kumulacji, np. powodzi, huraganu, szadzi, ich rentowność może zostać zachwiana. W skrajnym przypadku może doprowadzić nawet do upadku ubezpieczyciela.

Z drugiej strony, przedsiębiorcy również dążą do stabilizacji poziomu kosztów związanych z ubezpieczeniami. Wahania wysokości składek, od kilkudziesięciu do nawet kilkuset procent rok do roku, utrudniają planowanie budżetu i często zmuszają do rekalkulacji. Praktyka rynkowa jest taka, że klienci przy wyborze ubezpieczyciela kierują się głównie ceną za ubezpieczenie oraz, ewentualnie, do-świadczeniami z likwidacji szkód. Ograniczone pole kontaktu z klientem sprawia, że trudno o wypracowanie partnerskich relacji ubezpieczyciel – klient i zbudowanie lojalności.

Nowoczesne zarządzanie
Projekt PZU Lab wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom. Zanim powstał, przeprowadzono analizy obecnych i przyszłych potrzeb PZU, rozmowy z szerokim gronem interesariuszy, analizowano trendy globalnego rynku ubezpieczeniowego.

– Nowocześni, ambitni ubezpieczyciele tworzą przewagę konkurencyjną, bo podejmują świadome decyzje na podstawie własnej wiedzy. Dzięki temu kreują innowacyjne rozwiązania dotyczące pro-duktów, modelu biznesu i ciągłego jego doskonalenia. Tacy ubezpieczyciele tworzą przyszłość. Naśladowcy muszą być wystarczająco zwinni, aby rozpoznać lidera i przyjąć podobną strategię. Pozostali będą skoncentrowani jedynie na celach krótkookresowych – uważa Andrzej Klesyk, prezes PZU.

Projekt PZU Lab wpisuje się w strategię Grupy PZU na najbliższe lata. Ta skupia się na filozofii nowoczesnej firmy ubezpieczeniowej – PZU 3.0. Akcentuje jedność korporacji funkcjonującej według segmentów klientów i zarządzającej aktywnymi z nimi relacjami. Ambicją PZU jest więc zbudowanie pozycji partnera biznesowego dla dużych klientów przemysłowych. PZU ma im dostarczać nie tylko produkty ubezpieczeniowe, ale też doradzać w zarządzaniu ryzykiem i definiowaniu potrzeb ubezpieczeniowych.

Nowego znaczenia nabiera zatem tworzenie relacji partnerskich z wykorzystaniem wieloletnich programów lojalnościowych, platform współpracy, wymiany doświadczeń i wiedzy pomiędzy ubezpieczycielem i klientem. Tworzą się nowoczesne produkty ubezpieczeniowe, które będą wychodziły naprzeciw nowym zagrożeniom w przemyśle – m.in. cybernetycznym, związanym z nowoczesnymi źródłami energii, jak farmy wiatrowe i fotowoltaiczne, oraz dronami, które mogą być poważnym zagrożeniem dla infrastruktury zakładów przemysłowych.

Odpowiedni nadzór inżynierów ryzyka PZU Lab pozwoli na bezpieczne prowadzenie i budowę inwestycji. Szczególnie przy tych, które mają fundamentalne znaczenie dla rozwoju przemysłu i polskiej gospodarki. Równie ambitne plany ma PZU Lab w zarządzaniu wiedzą. Chce stworzyć think tank bezpieczeństwa, w którym będzie pełniło funkcję integratora wiedzy w organizacji, a także kreatora nowych rozwiązań w jej transferze do pracowników Grupy PZU. Dotyczy to zagranicznych spółek zależnych oraz klientów.

PZU nie kryje, że chodzi też o zdobycie rynku. Firma chce stać się dla przemysłu ubezpieczycielem pierwszego wyboru. Warunki ubezpieczenia mają być przy tym korzystniejsze niż do tej pory.

Cezary Pytlos